0

Nagrody, chwała i kawa, dużo kawy – oto Facebook Hackathon

Facebook, Facebook, Facebook – ośmieliłbym się stwierdzić, że jest to teraz najczęściej wymieniana nazwa firmy wokół globu, wywołująca jednocześnie zupełnie skrajne emocje. Nie można jednak zarzucić jej, że stoi w miejscu – ciągła praca i rozwój to dewiza współpracowników Marka Zuckerberga. Dlatego właśnie organizowane są takie imprezy jak Facebook Hackathon – 22 godziny ciągłego kodowania, […]

Facebook, Facebook, Facebook – ośmieliłbym się stwierdzić, że jest to teraz najczęściej wymieniana nazwa firmy wokół globu, wywołująca jednocześnie zupełnie skrajne emocje. Nie można jednak zarzucić jej, że stoi w miejscu – ciągła praca i rozwój to dewiza współpracowników Marka Zuckerberga. Dlatego właśnie organizowane są takie imprezy jak Facebook Hackathon – 22 godziny ciągłego kodowania, czemu towarzyszy grająca w tle muzyka, chińskie żarcie i mnóstwo kawy.

Tak wielkie marki jak Google czy Facebook przyciągają do siebie młodych programistów nie tylko ze względu na swoją rozpoznawalność, ale także ze względu na panującą w tym firmach atmosferę pracy. Wielokrotnie opisywane były campusy Google, które są swoistymi miasteczkami, będącymi rajem dla pracowników firmy – wszechobecny bezprzewodowy dostęp do Sieci, skwery, darmowe posiłki i napoje plus cała masa innych dodatkowych atrakcji – dosłownie i w przenośni.

Menlo Park w Kalifornii

Nic więc dziwnego, że nie brakuje chętnych do brania udziału w tego typu imprezach – właśnie na nich można zostać dostrzeżonym przez osoby zajmujące się rekrutacją osób do firmy. Aktualny Facebook Hackathon odbywa się w „kwaterze” Menlo Park w Kalifornii i gości studentów dwóch uczelni: Stanforda i Berkeley’a. Pojedynek pomiędzy tymi dwoma uniwersytetami określa się mianem „Battle of the Bay”. Jak to wygląda?

O godzinie 17:00 pierwszego dnia przed komputerami zasiada około 200 studentów z zamiarem kodowania do 15 dnia następnego. „Obowiązuje tylko jedna zasada – nie ma żadnych zasad. To coś jak ‚Fight Club’, tylko bez krwi” – tłumaczy jeden z inżynierów Facebooka Paul Tarjan. Co ciekawe, właśnie na Hackathonach narodziły się kilka ważniejszych pomysłów odnośnie Facebooka – między innymi przycisk „Lubię to” oraz chat czy wideorozmowy.

Facebook Hackathon odbywa się w wielu miastach Stanów Zjednoczonych, również w Nowym Jorku. W środku Paul Tarjan.

Wrażenie robią także słowa: „Jeżeli dzisiejsze nocy powstanie drugi Facebook, byłoby naprawdę super” – podczas imprezy mogą powstawać projekty niezwiązane z platformą Facebooka. Ci, którzy okażą się najlepsi awansują do finału odbywającego się już listopadzie. Warto dodać, że zeszłoroczny zwycięzca, Peter Cottle pracuje aktualnie w Facebooku – jego pomysł na stworzenie dogodnego narzędzia dla reklamodawców do tworzenia mobilnych reklam okazał się najlepszym produktem tamtego wydarzenia.

Paul Tarjan przyznaje, że każdy z uczestników tych maratonów sądzi, że okaże się następnym Markiem Zuckerbegiem. „Kto wie? Może mają rację?” – kończy.

Źródło: CNET, źródła grafik: Facebook: 1, 2, 3.