36

AirDrop + żarty na poziomie nastolatków = kłopoty

Są rzeczy których zawsze brakuje mi, gdy sięgam po urządzenie z Androidem. Jedną z nich od lat pozostaje łatwe (i szybkie) przesyłanie plików bez korzystania z dodatkowych platform czy instalowania aplikacji. W ekosystemie Apple — AirDrop, choć daleko mu do usługi idealnej, sprawdza się naprawdę nieźle. Ale jak to zwykle bywa, znaleźli się kreatywni, którzy mają na niego odrobinę inny pomysł, niż projektanci którzy go opracowali.

Wysyłał nagie zdjęcia AirDropem — teraz grozi mu więzienie

AirDrop Chikan — czyli Aidropowi Zboczeńcy — tak mówi się na ludzi, którzy za pomocą tej funkcji wysyłali obsceniczne zdjęcia i wideo losowym ludziom. Kilka dni temu policja w Fukuoce pochwaliła się aresztowaniem pierwszej osoby, która w ten sposób nadużywała AirDropa. Ta forma ekshibicjonizmu jest zabroniona i aresztowanemu 37-latkowi postawiono zarzut w związku z kłopotliwym zachowaniem. Podobno na początku lipca miałby on wysyłać grafiki przedstawiające nagie kobiety przypadkowo napotkanemu w metrze mężczyźnie. Miał pecha, bowiem wierzył, że śle to współpasażerce. Urażony odbiorca postanowił bacznie się rozejrzeć i znaleźć osobę odpowiedzialną za wysyłkę — wysiadł na tej samej stacji co potencjalny nadawca i wezwał policję. Oskarżony przyznał z rozbrajającą szczerością, że po prostu chciał zobaczyć reakcję kobiet, które dostaną takie zdjęcie.

Policja w Fukuoce informuje też o dwóch innych sprawach w podobnym temacie — jak twierdzi tamtejsza głowa policji:

Ludziom może wydawać się że to beztroskie wysyłanie losowym ludziom obscenicznych zdjęć to nic wielkiego, ale to poważne przestępstwo.

No bo właśnie — w zależności od regionu Japonii, wysyłanie takich grafik potrafi być przestępstwem. I wystarczy zasextować do nieodpowiedniej osoby i kłopoty gotowe. Wydaje mi się to abstrakcyjne i na poziomie żartów nastolatków, ale co najbardziej dziwi, to zachowanie ofiar, które przecież mogą wyłączyć AirDrop, albo umożliwić wysyłanie plików wyłącznie osobom z kontaktów. Wystarczy zajrzeć do ustawień telefonu – i po problemie!

Źródło