4

Nadchodzi konkurent Oculusa – HTC ogłasza datę rozpoczęcia przedsprzedaży gogli Vive

Tydzień temu o tej porze pisałem o rozpoczęciu przedsprzedaży gogli Oculus Rift. W poniedziałek producent zapowiedział, że coś się wydarzy, a w środę poznaliśmy szczegóły. Jak się to skończyło? Przede wszystkim dyskusją na temat ceny: jedni twierdzą, że jest adekwatna i nie powinna dziwić (600-700 dolarów), inni przekonują, że to przesada i nie wróżą urządzeniu […]

Tydzień temu o tej porze pisałem o rozpoczęciu przedsprzedaży gogli Oculus Rift. W poniedziałek producent zapowiedział, że coś się wydarzy, a w środę poznaliśmy szczegóły. Jak się to skończyło? Przede wszystkim dyskusją na temat ceny: jedni twierdzą, że jest adekwatna i nie powinna dziwić (600-700 dolarów), inni przekonują, że to przesada i nie wróżą urządzeniu sukcesu. Powołują się przy tym m.in. na konkurencję – w ich ocenie będzie ona tańsza i przyciągnie więcej klientów. Przykładem gogle Vive od HTC. Na razie wiadomo na ich temat niewiele, ale to ma się zmienić już za kilka tygodni, gdy sprzęt pojawi się w przedsprzedaży.

Napisałem, że o goglach wiemy niewiele, lecz odnosiło się to głównie do ich dostępności czy ceny – sam sprzęt nie jest ukrywany, przywieziono go np. do Las Vegas na targi CES i goście imprezy mogli poznać efekt współpracy HTC oraz Valve. Efekt zaawansowanych prac – sprzęt ponoć ewoluował od czasu premiery, do której doszło blisko rok temu. Wierzę w to, przez kilka kwartałów rzeczywiście mogło dojść do poważnego dopracowania produktu. Zwłaszcza, że tajwańskiej firmie bardzo zależy na udanym wejściu do biznesu VR.

Powód jest oczywisty: VR może być ratunkiem dla korporacji. Nie jest tajemnicą, że ich sytuacja na rynku smartfonów jest zła, może już bardzo zła. I niewiele wskazuje na to, by miało się to zmienić na lepsze – gogle mają być nową, alternatywną ścieżką. Pomysł nie jest głupi. Przy tym postanowiono uważać na błędy: wcześniej zapowiadano, że sprzęt pojawi się na rynku pod koniec 2015 roku. Niewiele z tego wyszło, firma poinformowała, że trzeba będzie poczekać na produkt jeszcze kilka miesięcy. Nie ma zatem pośpiechu, firma nie chce być pierwsza za wszelką cenę.

Teraz pojawiła się informacja, z której wynika, że przedsprzedaż wystartuje 29 lutego – data zapadająca w pamięć. Do klientów sprzęt powinien zacząć trafiać w kwietniu, czyli niewiele później od Oculusa. Szykuje się ciekawe starcie, w kwietniu zaroi się pewnie od testów obu produktów, w tym od porównań. Osoby zainteresowane tymi gadżetami zacierają ręce, część wstrzyma się z wyjęciem portfela do czasu aż pojawi się odpowiedź na pytanie „który sprzęt jest lepszy?”.

Wydaje się mało prawdopodobne, by HTC Vive było znacznie tańsze od urządzenia Oculusa. Nie ma też co liczyć na to, że ten produkt będzie miał mniejsze wymagania sprzętowe – skorzysta z niego mały odsetek użytkowników pecetów (w komentarzach wspominaliście, że wedle wyliczeń, Oculusa „uciągnie” 1% komputerów). A zatem i w tym przypadku trudno mówić o nadchodzącej rewolucji. Przynajmniej na krótką metę. Długofalowo szykuje się coś naprawdę ciekawego.