10

Konferencja Google i Motoroli – „On Display” – trzy nowe modele RAZR

Czy Motorola zaprezentuje dzisiaj swoje nowe smartfony z Androidem – Motorola RAZR HD i Droid RAZR M 4G LTE? Według niektórych źródeł jeden z nich cechować ma się powierzchnią ekranową od „od krawędzi do krawędzi”? Czy Motorola będzie w stanie odciągnąć uwagę swoim wydarzeniem od zaprezentowanych kilkadziesiąt minut temu smartfonów Nokii z Windows Phone 8? […]


Czy Motorola zaprezentuje dzisiaj swoje nowe smartfony z Androidem – Motorola RAZR HD i Droid RAZR M 4G LTE? Według niektórych źródeł jeden z nich cechować ma się powierzchnią ekranową od „od krawędzi do krawędzi”? Czy Motorola będzie w stanie odciągnąć uwagę swoim wydarzeniem od zaprezentowanych kilkadziesiąt minut temu smartfonów Nokii z Windows Phone 8? Odpowiedzi na te pytania poznamy już niedługo. Zapraszamy do wspólnego śledzenia wydarzenia.

Motorola zaskakuje jeszcze przed rozpoczęciem konferencji – w oczekiwaniu na jej start, na scenie na żywo występuje zespół The Kin, zachęcający do śpiewania obecnych już na sali dziennikarzy. Interesujące!

Na scenie na początek pojawił się Eric Schmidt reprezentujący Google. Jego zdaniem dzisiejsze telefony, nie powinny nazywać się telefonami. Są to urządzenia, które dorównują już komputerom, dlatego powinny być nazywane „komputerami mobilnymi/przenośnymi”. Uważa również, że Google które posiada ekosystem usług budowany od tylu lat, potrzebuje takie producenta jak Motorola.

Będzie się działo – Dennis Woodside, CEO Motoroli, po wkroczeniu na scenę zapowiedział zaprezentowanie „kilku” interesujących urządzeń.

Po pierwsze, dla Motoroli niezwykle ważna jest prędkość przepływu danych – oczywiście chodzi o technologię 4G LTE.

Dzięki większym prędkościom dostępnym w smartfonach, częściej sięgamy po nie do kieszeni by skorzystać z Internetu, a to prowadzi nas do drugiego punktu… zarządzania energią.

A to prowadzi nas do trzeciego punktu – systemu Android. Który między innymi pozwala na prawdziwy multitasking. Właśnie dlatego, zaprezentowane dzisiaj smartfony będą oferowały najnowszą wersję tego systemu, czyli Jelly Bean 4.1. Tak zapowiada się „nowa” Motorola.

Już dzisiaj Motorola prezentuje najszybsze smartfony w swojej historii, umożliwiające dłuższą pracę o kilka godzin w stosunku do konkurencji oraz oczywiście oparte o system Android. Oto RAZR HD:

Cechuje się on 4,7 calowym ekranem, który posiada o 85% lepsze nasycenie kolorów niż iPhone 4S. Dzięki dwurdzeniowemu procesorowi, obsłudze sieci 4G LTE i przeglądarce Chrome przeglądanie stron będzie szybsze o 40% niż w iPhonie 4S. Ciągłe porównania do iPhone’a 4S…

RAZR HD posiada baterię o pojemności 2500mAh i pozwala na prowadzenie ciągłej rozmowy przez 16 godzin.

Model RAZR MAXX HD cechuje się większą pojemnością – 32 gigabajty – oraz pojemniejszą baterią, która po prostu „pozwala na więcej”.

Trzecim modelem dzisiaj przedstawionym jest Droid RAZR M. Zapewne tańsza propozycja, bowiem smartfon posiada ekran o przekątnej wynoszącej „jedynie” 4,3 cala. Nie oznacza to jednak, by jego specyfikacja odbiegała od topowych telefonów.

A oto bliższe spojrzenie dwa dwa poprzednie modele: Droid RAZR HD i Droid RAZR MAXX HD.

Każda osoba obecna na dzisiejszej prezentacji zostanie obdarowana Droidem RAZR M – czy my skądś tego już nie znamy? No tak. Google.

Główna część wydarzenia już się zakończyła – można by rzec, krótko i treściwie. Czy Motorola pokazała coś nadzwyczajnego? Ciężko wyciągać jakiekolwiek wnioski odnośnie nowych urządzeń, bez uprzedniego skonfrontowania realiów z obietnicami producenta (wytrzymałość baterii). Osobiście przyznam się, że słuchawki Motoroli nie przypadły mi do gustu i ze względu na wyraźną współpracę z siecią Verizon, widać że firma będzie próbowała, przynajmniej na początku, skupić się jedynie od odbudowaniu wizerunku na rynku amerykańskim, więc tym bardziej nie jestem zainteresowany nowościami Motoroli.

Mimo to, mam nadzieję, że cicha „rewolucja” w czasie pracy baterii naszych smartfonów dzieje się na naszych oczach, ponieważ może to być jedynie impuls dla konkurencji, która będzie musiała na to zaregować, a my – klienci, tylko na tym zyskamy.

Foto 1, 2.