0

MozVR, czyli rzeczywistość wirtualna w pigułce

Rzeczywistość wirtualna kojarzy się dzisiaj przede wszystkim z goglami Oculusa i Samsunga. Przynajmniej może się tak kojarzyć osobom, które zaczęły zgłębiać temat kilka kwartałów temu i zakorzeniają się w nim właśnie za sprawą firmy przejętej przez Facebooka oraz nowego projektu koreańskiej korporacji. Temat zyskuje na popularności, ale nadal stanowi złożoną zagadkę dla rzeszy ludzi. Pomóc […]

Rzeczywistość wirtualna kojarzy się dzisiaj przede wszystkim z goglami Oculusa i Samsunga. Przynajmniej może się tak kojarzyć osobom, które zaczęły zgłębiać temat kilka kwartałów temu i zakorzeniają się w nim właśnie za sprawą firmy przejętej przez Facebooka oraz nowego projektu koreańskiej korporacji. Temat zyskuje na popularności, ale nadal stanowi złożoną zagadkę dla rzeszy ludzi. Pomóc w jej rozwiązywaniu chce Mozilla. W tym celu uruchomiono MozVR.com.

Przybywa firm, które chcą zasiąść przy stole, na który zaraz trafi tort z napisem VR. mowa o nowym torcie, tym, który zaczął być wypiekany, gdy zrobiło się głośno o okularach Oculus Rift. Powróciła wtedy kwestia gogli wprowadzających użytkownika do innego świata, tego cyfrowego. Człowiek ma do niego dostęp od dawna, lecz chodzi o wprowadzenie zagadnienia na nowy, wyższy poziom. Ma być po prostu nowocześnie, z wykorzystaniem technologii, które do tej pory nie były stosowane w tym segmencie lub nie przyniosły spodziewanych efektów.

Gdy biznesem zainteresowali się giganci z sektora IT, stało się jasne, że gra może się potoczyć o spore pieniądze, więc zaczęło przybywać i mniejszych firm oferujących swoje produkty. Będą to zarówno urządzenia (m,niej lub bardziej rozwinięte), jak i oprogramowanie do obsługi sprzętu. Wisienka na torcie wartą miliardy dolarów będą oczywisćie treści – technologia sama się nie obroni – potrzebne jest coś, co przyciągnie ludzi do rzeczywistości wirtualnej. Aby nastąpił prawdziwy boom na VR potrzebne są dwie rzeczy: firmy muszą się naprawdę zaangażować w rozwój tego biznesu, a ludzie muszą się przekonać, że to ma sens. Do obu grup rękę wyciąga Mozilla.

Wspomniany we wstępie projekt MozVR to strona poświęcona rzeczywistości wirtualnej. Jest ona skierowana zarówno do deweloperów i ludzi, którzy mają pomysł na VR, ale nie wiedzą, co z nim zrobić, jak i do osób, które chcą się po prostu dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi i w prosty sposób poznać nowe środowisko. Najciekawsze jest to, że trudno dzisiaj stwierdzić, w jakim kierunku rozwinie się ten pomysł – w znacznej mierze zależy to od użytkowników, ich potrzeb i wskazówek. Nie można przy tym wykluczać, że w ciągu kilku kwartałów MozVR zamieni się w sensowne źródło informacji dotyczącej rzeczywistości wirtualnej.

MozVR

Aby korzystać z dobrodziejstw strony potrzebne są m.in. gogle VR. Z tymi jest obecnie problem, ale niedługo zacznie ich przybywać – do rozpoczęcia sprzedaży szykuje się Samsnug, ruch w tym kierunku wykona w końcu Oculus, ale przecież biznes na nich się nie skończy – pisałem już o producentach, którzy planują dostarczyć klientom własne urządzenia. Sprzęt będzie jednak bezużyteczny, jeśli zabraknie innych elementów układanki. Stymulowanie generowania i odkrywania tych ostatnich zapewnić ma właśnie strona Mozilli. Na razie niewiele się tam dzieje, ale potencjał jest spory. Ruch wykonany przez Mozillę może pomóc licznej grupie Internautów. Samym twórcom również.