28

Firefox mocny jak nigdy, ale Mozilla zwalnia pracowników. Co się dzieje?

Mozilla robi świetne rzeczy z przeglądarką Firefox, która jest w ostatnim czasie mocna jak nigdy. Po istotnych zmianach "pod maską", produkt stał się atrakcyjnym oprogramowaniem dla "maniaków prywatności" dzięki specjalnie skrojonym pod nich ustawieniom. Mimo wszystko doszło do zwolnień pracowników: jest to pokłosie nieosiągniętych celów w zakresie przychodów na rok 2019.

Firefox, choć jako produkt jest bardzo rozwinięty, niestety stracił na przestrzeni lat sporo ze swoich udziałów na rynku głównie na rzecz Chrome. W tym momencie, przyszłość Firefoksa zależy głównie od dostawców usług wyszukiwania, którzy płacą Mozilli za możliwość wystąpienia w jej produkcie. Jednak plan producenta zakładał uniezależnienie się od tego źródła przychodu w roku 2019 – tak się jednak nie stało i tym samym, Mozilla musiała zwolnić 70 pracowników.

Mozilla

Właśnie dlatego na rynku widzieliśmy takie produkty Mozilli jak VPN, czy nawet „abonamenty” na pakiety usług. Mimo dobrych ocen tego ruchu producenta, a także przychylnych opinii ekspertów na temat wspomnianych narzędzi, nie udało się wygenerować wystarczającego przychodu, który byłby w stanie znieść z Mozilli widmo pełnej zależności od pieniędzy z firm dostarczających usługi wyszukiwania.

Czytaj więcej: Firefox 72 – przede wszystkim prywatność

Zwolnienia na pokładzie zostaną zamienione na prace nad innowacyjnymi projektami

Mozilla zamierza postawić na innowacyjne produkty tworzące się wewnątrz. Jakie? Tego nie doprecyzowano. Notka blogowa milczy na ten temat, podobnie w przypadku wielkości samych zwolnień (jednak w branży mówi się o około 70 osobach). Pieniądze, które zostaną „uwolnione” w ten sposób zostaną przeznaczone na wspieranie wewnętrznych inicjatyw mających wysoki potencjał biznesowy, biorąc pod uwagę profil Mozilli. A zatem, możemy spodziewać się kolejnych produktów pokroju płatny VPN, czy podobne usługi. Pytanie tylko, czy producent przeglądarki zdoła przekonać internautów to przejścia do siebie – konkurencja jest przecież przeogromna.