Gry

Gracz dostał bana w Modern Warfare 2, więc osobiście udał się do Activision, by wyjaśnić sprawę

Patryk Koncewicz
0

Czy byliście kiedyś tak bardzo rozjuszeni banem, że mieliście ochotę wygarnąć twórcom gry, co o tym myślicie? Ten gracz tak, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. 

Nie minął nawet tydzień od premiery Call of Duty: Modern Warfare 2, a przez grę już zdążyła przetoczyć się fala banów. Jest to rzekomo związane z nowym systemem ani-cheat, który skuteczniej wykrywa obecność zewnętrznego oprogramowania dla oszustów. Sęk w tym, że z grą pożegnało się wielu użytkowników, którzy deklarują, że nigdy nie stosowali nielegalnych narzędzi. Jeden z nich został zablokowany dwukrotnie, co przelało szalę goryczy. Postanowił udać się do siedziby Activision i osobiście wyjaśnić sprawę.

Pracownicy obawiają się o swoje bezpieczeństwo

To, że Call of Duty ma niemały problem z cheaterami nie jest niczym nowym. Zwłaszcza w przypadku wersji PC poprzednie odsłony były niemalże niegrywalne w trybie wieloosobowym, właśnie przez nieuczciwych uczestników zabawy. Activision w nowej odsłonie kultowego shootera podkręciło więc śrubę, aby odciąć się od licznych oskarżeń i kontrowersji. Wygląda jednak na to, że przesadzili w drugą stronę.

Źródło: Reddit

Gracz podchodzący z Austin w Teksasie świeżo po zakupie gry został zbanowany bez wyraźnego powodu. Niewzruszony zakupił grę ponownie i ku zaskoczeniu znów zderzył się z blokadą następnego dnia. Mężczyzna próbował skontaktować się ze wsparciem klienta jednak gdy okazało się, że rozmowa z pracownikiem Activision przez telefon jest niemożliwa, postanowił pofatygować się do najbliższego biura firmy.

Ambitna akcja zakończyła się jednak fiaskiem, bo sfrustrowany gracz został zatrzymany przez ochronę. Strażnik nie zezwolił na wejście do studia Activision Blizzard i przekazał, że nie ma szans na rozmowę z pracownikiem. Gracz opisał sytuację na usuniętym już wątku w serwisie Reddit, zyskując poparcie innych internautów. Jeden z użytkowników przekazał, że spotkał się z tym samym problemem i ma zamiar udać się do placówki Activision Blizzard w Santa Monica.

Część redditowców uznała to jednak za głupi i niepokojący pomysł, podobnie jak przedstawiciele branży, którzy widząc, do czego zdolni są gracze, obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Activision nie opublikowało jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie, ale we wspomnianym wątku pojawiły się informacje o problemach z niewystarczającą ilości pracowników, z którymi zmaga się studio. Kwestia niesłusznie przyznanych banów ma wyjaśnić się w przeciągu następnych tygodni.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news