4

Mobilny Facebook zidentyfikuje czego słuchasz i co oglądasz, aby potem pokazać to światu

Kojarzycie aplikację Shazam? To jeden z przykładów efektywnego wykorzystania smartfona w nietuzinkowych sytuacjach i zarazem odpowiedź na pytanie nurtujące ludzkość od dobrych kilkudziesięciu lat – „co to za piosenka?”. Teraz w paradę mu wchodzi Facebook. Jego mobilna aplikacja niebawem rozrośnie się o funkcję pozwalającą mu na identyfikowanie utworów i programów telewizyjnych. Facebook już od jakiegoś czasu […]

Kojarzycie aplikację Shazam? To jeden z przykładów efektywnego wykorzystania smartfona w nietuzinkowych sytuacjach i zarazem odpowiedź na pytanie nurtujące ludzkość od dobrych kilkudziesięciu lat – „co to za piosenka?”. Teraz w paradę mu wchodzi Facebook. Jego mobilna aplikacja niebawem rozrośnie się o funkcję pozwalającą mu na identyfikowanie utworów i programów telewizyjnych.

Facebook już od jakiegoś czasu pozwala nam dzielić się bieżącymi aktywnościami. Udostępniając swój status, możemy wybrać jedną z dziesiątek czynności i uzyskać ciekawy efekt opatrzony ikonką i opisem bieżącej czynności (a także odnośnikiem do fanpage’a gry, w którą gramy czy filmu, który oglądamy). W 2013 roku opublikowano aż 5 mld statusów tego typu. Serwis zdecydował się zatem pójść o krok dalej.

Na oficjalnym blogu zapowiedziano rozbudowanie aplikacji mobilnej Facebooka o funkcję nasłuchiwania. Nie będzie to oczywiście stan permanentny (ufff!). Aplikacja ma aktywować jedynie mikrofon podczas próby opublikowania statusu z informacją o naszej aktualnej aktywności. Po co? Na podstawie dźwięków otoczenia program rozpozna jakiego utworu aktualnie słuchamy lub jaki program telewizyjny oglądamy. Stąd już prosta droga do udostępnienia odpowiedniego posta – wystarczy jedynie dopisać błyskotliwy komentarz i czekać na lawinę „lajków”.

Facebook nie poszedł na całość i zostawił tylną furtkę, która pozwala dezaktywować funkcję nasłuchiwania. Służy do tego ikonka obecna w panelu z listą aktywności. Raz wyłączony mikrofon nie będzie się więcej samoczynnie aktywował, więc z czystym sumieniem zapomnieć o nowym „udogodnieniu”. Niemniej oznacza to, że w trakcie instalacji będziemy zmuszeni przyznać oficjalnemu klientowi kolejne uprawnienie – dostęp do mikrofonu.

a-new-optional-way-to-share-and-discover-music-tv-and-movies_2-e1400689223922

Na tym nowości nie koniec. Udostępniony w ten sposób utwór muzyczny będzie miał formę odtwarzacza. Znajomi, którzy na niego klikną, otrzymają możliwość odsłuchania krótkiego, 30-sekundowego fragmentu (na szczęście nie tego, na podstawie którego aplikacja rozpoznała aktywność). W przypadku seriali pojawi się natomiast informacja o bieżącym odcinku i sezonie, co ma zapobiegać spojlerom w komentarzach.

Nowe funkcje mają zostać wprowadzone do aplikacji mobilnych dla Androida oraz iOS w ciągu najbliższych kilku tygodni. Cóż, nie jest to może rozwiązanie, którego nam na Facebooku brakowało najbardziej, ale jego działanie wydaje się bardzo ciekawe. Podstawowym pytaniem jest skuteczność wbudowanego algorytmu. Co prawda Shazam radzi sobie z tym dobrze, no ale Facebook to nie Shazam i trudno będzie im podrobić taką technologię.