2

Mimestream – natywny klient poczty Gmail na macOS, który potrafi więcej niż Gmail

Do tej pory, niemal wszystkie zewnętrzne programy pocztowe, które testowałem na Windowsie były jedynie swoistą nakładką na przeglądarkową wersję, opakowaną w okno aplikacji. Pierwszym programem, który testuje na macOS to Mimestream - pełnoprawny natywny klient poczty Gmail na macOS.

Przeglądarkowa wersja Gmail po dodaniu do niej funkcji znanych z Inboksa jest świetna, na tyle świetna, iż większość jej użytkowników korzysta z niej właśnie z poziomu przeglądarki na desktopach. Twórcy Mimestream aby przenieść te doświadczenia do klienta poczty, zrezygnowali przy jego tworzeniu z protokołu IMAP i wykorzystali do tego interfejs API Gmaila.

Efekt? Mamy w pełni funkcjonalnego klienta poczty z funkcją, której brakuje w przeglądarkowej wersji, a mianowicie obsługą wielu kont.

Co więcej, każde z tych kont można obsługiwać z poziomu wspólnych folderów, jak i osobnych dedykowanych każdemu z nich. Nie ma tu żadnych serwerów pośredniczących, aplikacja łączy się bezpośrednio z serwerami Google, a dane przechowywane są na dysku komputera. Oprócz obsługi wielu kont czy trybu ciemnego, możemy tu korzystać z powiadomień systemowych, obsługi gestami przesuwania gładzikiem – zupełnie tak jak w mobilnych klientach poczty czy zapobieganiu śledzenia – Mimestream blokuje piksele śledzące z ponad 50 najpopularniejszych usług śledzenia.

Poza funkcjami wymienionymi wyżej, znajdziemy tu niemal wszystkie opcje dostępne z przeglądarkowej wersji Gmaila. Możemy włączać i wyłączać dodatkowe foldery, które kategoryzują wiadomości email z serwisów społecznościowych, powiadomień, zakupów czy for.

Wszystkie etykiety są pobierane z Gmaila i synchronizowane z klientem poczty. Możemy też tworzyć nowe i przyporządkowywać im różne kolory. Podobnie wszystkie zewnętrzne konta podpięte pod Gmaila, pojawiają się w Mimestream bez dodatkowej konfiguracji.

Filtry dla nowych wiadomości tworzone są po stronie serwera, a więc także będą synchronizowane z przeglądarkową wersją. Mimestream obsługuje również wszystkie operatory wyszukiwania dostępne na Gmailu, a więc możemy na przykład wpisać w wyszukiwarkę Mimestream zapytanie from:(adres email) before:2020/11/17 i wyświetlą się nam wszystkie wiadomości zgodne z tym operatorem.

W ustawieniach aplikacji możemy zmienić akcje przyporządkowane gestom na gładziku komputera, zachowanie poszczególnych przycisków na klawiaturze, czy domyślne konto e-mail do tworzenia nowych wiadomości. Z kolei w ustawieniach samych kont pocztowych mamy opcję zmiany wyświetlanej nazwy i wybór konkretnego innego adresu e-mail, z którego chcemy komponować odpowiedzi na wiadomości, które przychodzą na różne konta.

Jeśli chodzi o sygnatury e-mail, te synchronizowane są z ustawieniami podpisów na Gmail. Nie można ich edytować, nie można też dodawać nowych. Wszystkie zmiany należy dokonywać bezpośrednio w ustawieniach przeglądarkowej wersji Gmail i te automatycznie są zaciągane do Mimestream.

Czego brakuje? Jedyne opcje, których nie znajdziemy w Mimestream to te, które zostały dodane do Gmaila z Inboksa, a więc – odkładanie wiadomości na później czy przypominanie o braku odpowiedzi. Wszystkie pozostałe funkcje działają bez zarzutu, sam program działa szybko i pozwala na wygodne zarządzanie kilkoma skrzynkami poczty w jednej aplikacji. Od kilku miesięcy Mimestream jest testowane przez użytkowników w fazie beta zupełnie za darmo. W przyszłości twórcy programu, jak już aplikacja trafi do App Store, planują wprowadzić opłaty za korzystanie z niej.