Social Media

Miłość na wakacje - problem na całe życie? Nie bądź łatwowierna!

Tomasz Szwast
5

Wakacyjna miłość to coś, co przeżyło wielu z nas. Może być początkiem nowego życia, ale również tylko krótkotrwałą przygodą, o której prędzej czy później zapomnimy. Zdecydowanie gorzej, gdy pociągnie za sobą poważne konsekwencje finansowe i osobiste. Jak nie dać się skrzywdzić?

Jest 2022 rok. Zdecydowana większość mieszkańców Polski korzysta ze stałego dostępu do internetu. Z tej grupy bardzo wielu to użytkownicy mediów społecznościowych, z aktywnymi kontami na takich stronach jak Facebook, Twitter, TikTok czy YouTube. Sporo ludzi używa internetu również w celach matrymonialnych, korzystając z Tindera, Badoo, Sympatii i podobnych. Choć mogłoby się wydawać, że przez ten czas nauczyliśmy się korzystać z internetu i rozpoznawać obecne w nim zagrożenia, w rzeczywistości wcale nie jest tak różowo. Kojarzycie netfliksową produkcję Oszust z Tindera? Myślicie, że taka historia nie mogłaby się przydarzyć bliskiej nam osobie, bo przecież każdy wie, że w internecie trzeba uważać? Niestety, nic bardziej mylnego. Ludzie wciąż wpadają w pułapki przestępców, którzy tylko czyhają na okazję do szybkiego wzbogacenia się.

Tuż obok przestępców funkcjonują ludzie, którzy chcą po prostu dobrze się zabawić cudzym kosztem. Są gotowi zmanipulować, oszukać drugiego człowieka tylko i wyłącznie dla własnej korzyści, a czasem po prostu dla (w ich mniemaniu) dobrej zabawy. Niestety, potencjalnych ofiar wciąż nie brakuje. Osoby, które na co dzień zmagają się z samotnością, to łatwy cel dla tych, którzy opanowali podstawowe techniki psychomanipulacji. Często wystarczy tylko kilka dobrych słów, przyjazne gesty, miłe upominki  by dana osoba stała się nadmiernie otwarta. Czasem wystarczy naprawdę niewiele, by zdobyć zaufanie drugiego człowieka. Wciąż jednak są osoby, które w nikczemny sposób wykorzystują ludzki smutek do własnych celów.

Z czym należy się liczyć szukając wakacyjnej miłości w internecie? Na co koniecznie trzeba uważać? Dlaczego warto upewnić się co do tożsamości osoby, którą chcemy poznać? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym materiale. Choć mogłoby się wydawać, że ten wcale nie jest potrzebny, wciąż istnieje wiele osób, dla których podstawowe zasady bezpieczeństwa w internecie nie są oczywiste. To właśnie z myślą o nich i dla nich powstała niniejsza publikacja.

Wakacyjna miłość może być piękną przygodą

Wakacyjna miłość może zmienić się w koszmar

Na początek jeden z najbardziej klasycznych przykładów oszustwa, które wciąż często zdarzają się w sieci. Poznajemy kogoś w jednym z serwisów społecznościowych, znajomość rozwija się bardzo dynamicznie, zaczyna nam się wydawać, że w końcu trafiliśmy na tą właściwą osobę. Być może z czasem dochodzi do pierwszego spotkania, później randki, a relacja staje się bardziej zażyła. Cóż, prawie wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy lubią pomagać. Dlaczego zatem nie pomóc osobie, która wydaje się nam bardzo bliska?

Kiedy w rozmowach pojawiają się pierwsze wątki finansowe, musimy wytężyć uwagę i dokładnie rozeznać intencje rozmówcy. Owszem, w życiu mogło się tak zdarzyć, że chwilowo zabrakło mniejszej czy większej sumy pieniędzy, jednak czy świeżo poznana osoba jest tą właściwą, do której wypada zwrócić się o pomoc? Zdrowy rozsądek podpowiada, że wcale nie. Przecież nowy znajomy, który właśnie okazał się osobą w potrzebie, mógł poprosić o pomoc rodzinę,  przyjaciół czy skorzystać z usług instytucji finansowej. To niemożliwe? Widocznie stało się coś, przez co utracił zaufanie czy to bliskich, czy banków.

Niestety, większość tego typu pożyczek na mniejsze czy większe kwoty to zwyczajne oszustwa. Potencjalny partner szybko znika bezpowrotnie, a my pozostajemy ze złamanym sercem, zrujnowanymi marzeniami i bez pieniędzy. Jak nie dać się oszukać w ten sposób? Cóż, stare, wyświechtane przysłowie jest tu kluczem: dobry zwyczaj – nie pożyczaj. Zwłaszcza komuś, kogo tak naprawdę nie znasz.

Może być również czymś, co odmieni nasze życie

Nikomu nie wysyłaj tych zdjęć! Nawet jak bardzo prosi

Powyższy nagłówek doskonale zdradza, jakiemu zagadnieniu będzie poświęcone kilka następnych akapitów niniejszego materiału. Mowa oczywiście o wymienianiu się zdjęciami, które mogą okazać się dla nas kompromitujące. O jakich zdjęciach mowa? Naturalnie, w pierwszej kolejności są to zdjęcia i filmy, na których widać intymne części ciała. Zdjęcia w pozycjach i ubraniach, które nigdy nie powinny opuścić naszej prywatnej biblioteki. Niestety, niejednokrotnie zdarzyło się, że dana osoba uległa pokusie i przesłała swoje intymne fotografie nieznajomemu z internetu. Jak może skończyć się taka lekkomyślność? W zdecydowanej większości przypadków źle. Pół biedy, jeśli nieznajomy po prostu zniknie z naszymi zdjęciami i zachowa je dla siebie. Gorzej, jeśli postanowi wykorzystać je do szantażu.

Czego taka osoba może oczekiwać od poszkodowanej? Wielu rzeczy, na których ta nigdy by się nie zgodziła. Od wynagrodzenia finansowego w zamian za dochowanie tajemnicy, przez wymóg określonych zachowań, po poddanie się czynnościom seksualnym. Oczywiście, mowa tu o bardzo poważnym przestępstwie, które osoba poszkodowana powinna niezwłocznie zgłosić odpowiednim służbom. Niestety, strach przed konsekwencjami często paraliżuje ofiarę przestępstwa. Jak tego uniknąć? Skuteczny sposób jest tylko jeden. Nigdy nie wysyłajmy nikomu swoich intymnych materiałów. Nie można również godzić się na nagrywanie nas i robienie zdjęć w sytuacjach, które nigdy nie powinny zostać uwiecznione. Chęć zachowania wakacyjnych wspomnień? Lepszego zapamiętania wspólnych chwil? To często tylko pretekst by móc później szantażować ofiarę.

Jakie jeszcze zdjęcia mogą sprawić, że staniemy się ofiarą przestępstwa? Przede wszystkim zdjęcia z wnętrza naszego domu, ukazujące lokalizację cennych przedmiotów itp. Nigdy nie wiadomo, czy po drugiej stronie nie ma złodzieja, który właśnie planuje włamanie do naszego domu. Rozsądną praktyką jest również publikowanie zdjęć z wakacji dopiero wtedy, jak już z nich wrócimy. Nie od dziś wiadomo, że okazja czyni złodzieja. Wiedząc, że dana osoba mieszka sama i w danym momencie przebywa na wakacjach, włamywacz ma otwartą drogę do skoku na nasze mienie.

Trzeba jednak uważać by nie trafić na oszusta

Złamane serce się zagoi, ale lepiej tego nie przeżywać

Jest jeszcze jedna grupa osób, na których warto uważać, gdy w sercu rodzi się wakacyjna miłość. Tym razem nie są to jednak przestępcy, a osoby, które chcą uprzykrzyć innym życie. O kim mowa? O ludziach, którzy wykorzystują dobroduszność i otwartość innych tylko wyłącznie po to, by móc się zabawić ich kosztem. O ludziach, którzy są w stanie poznać kogoś w internecie tylko i wyłącznie po to, by zabawić się jego uczuciami.

Jak wygląda przykładowa sytuacja? Na przykład w ten sposób, że dwie osoby poznają się na jednym z portali społecznościowych. Wirtualna znajomość kwitnie, aż w końcu pada propozycja spotkania. Problem w tym, że mają spotkać się osoby mieszkające w dwóch miastach, oddalonych od siebie o kilkaset kilometrów. Dla jednej z nich oznacza to konieczność podróży, być może w nowe, nieznane wcześniej miejsce. Zakochana wsiada w pociąg z nadzieją na rychłe spotkanie nowej sympatii, a na miejscu okazuje się, że na dworcu nikt na nią nie czeka. Zamiast kwiatów na powitanie jest tylko prześmiewcza wiadomość, a czasem zupełny brak kontaktu. Choć w teorii nic wielkiego się nie stało, szkoda złamanego serca, wydanych pieniędzy i straconego czasu.

Złamane serce potrafi boleć przez długi czas

Choć mogłoby się wydawać, że z obsługą internetu i mediów społecznościowych radzimy sobie zdecydowanie lepiej, niż jeszcze kilka lat temu, wciąż zdarzają nam się szkolne błędy. Z czego one wynikają? Na ogół z tego, że jesteśmy po prostu ludźmi i chcemy być dla innych jak najlepsi. Staramy się o drugą osobę, robimy wszystko, by było jej jak najlepiej, choć na dobrą sprawę wcale się nie znamy. Nie ma w tym nic złego, bo odczuwamy naturalną potrzebę czynienia dobra dla drugiego człowieka. Niestety, są również tacy, którzy odpłacają się w najgorszy możliwy sposób. Pozostaje jedynie wierzyć w to, że pewnego dnia spotkamy tą właściwą osobę, dzięki której wakacyjna miłość będzie piękną przygodą, a być może czymś znacznie większym.

Na koniec jeszcze krótki apel zwłaszcza do damskiego grona czytelniczek Antywebu. Nie bądź łatwowierna!  Nie ufaj wszystkiemu temu, co mówią ci osoby poznane w internecie. Wymarzony książę z bajki równie dobrze może okazać się oszustem, który zmieni Twoje życie w koszmar. Uważaj na siebie i dbaj o siebie! Jeśli już padłaś ofiarą przestępstwa, nie zwlekaj, działaj natychmiast. O wszystkim powiadom odpowiednie służby państwowe. Wykrywalność przestępczości internetowej jest coraz wyższa, dlatego warto, by sprawę przejęli profesjonaliści. Pozwól sobie pomóc.

 

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu