6

Nikt nie lubi mikropłatności, ale na telefonach wydajemy na nie fortunę

Czym by były smartfony bez aplikacji? Na pewno znacznie bardziej ograniczonymi produktami, a bez dostępności szerokiego wachlarza dostępnych programów, dana platforma może nawet na dobre odejść z rynku (patrz: Windows Phone/Mobile). Które jednak propozycje dostarczają swoim twórcom najwięcej pieniędzy? Wyniki nie powinny raczej nikogo zdziwić.

Smartfon górą

Powoli zbliżamy się do końca pierwszego kwartału 2018 roku, jednak wciąż trafiają do nas statystyki oraz analizy rynku jeszcze za 2017. O ile większość z nich nie zdaje się być interesująca, o tyle dane z rynku aplikacji, tj. na bazie App Store oraz Sklepu Play, są jednymi z bogatszych w praktyczne informacje oraz pokazują trendy rynkowe.

Najbardziej dochodowe okazały się być gry. Zresztą pod względem czystych dochodów, to smartfony i tablety już w 2015 roku wyprzedziły komputery oraz konsolę, co wprawiło wówczas sporo osób w osłupienie. Teraz natomiast sam segment mobilny odpowiada za ponad 50% sprzedaż takich produkcji na świecie. Co więcej, to właśnie na telefonie dłużej gramy – o 2,3 razy dłużej niż na komputerach oraz 3,6 niż na konsolach. Te wyniki akurat mogą już bardziej zaskoczyć.

Płać i płacz

Według statystyk zebranych przez App Annie, gry odpowiadają za prawie 80% całkowitych przychodowych z mobilnych aplikacji. Zważywszy na to, że pod względem liczby pobrań stanowiły już skromniejsze 35%, możemy pokusić się o stwierdzenie, że mikropłatności stanowią najskuteczniejszy sposób na monetyzację.

Pierwsze miejsca w kategorii zarobków należą do Honour of Kings, w przypadku iOS, oraz Lineage 2 Revolution dla Androida. Patrząc na kraj pochodzenia twórców tych najlepszych gier, można łatwo zauważyć, że najlepiej w sytuacji rynkowej odnajdują się azjatyccy twórcy. Widać również, że użytkownicy chętnie korzystają z mikropłatności w przypadku tytułów polegających na pojedynkach z innymi graczami.

Co sądzicie o tych statystykach?

źródło: App Annie przez Android Headlines