Windows

Microsoft: Zaktualizujesz pirackiego Windowsa do dziesiątki. Nie otrzymasz jednak legalnej licencji

127

Czar prysł. Wczoraj świat obiegła informacja o możliwości aktualizacji pirackiej wersji Windowsa do Windows 10. Sam polski oddział Microsoftu był przekonany, że cały proces pociągnie za sobą również legalizację systemu. Niestety tak nie będzie. Zaktualizowany Windows 10 w wersji pirackiej pozosta...

Czar prysł. Wczoraj świat obiegła informacja o możliwości aktualizacji pirackiej wersji Windowsa do Windows 10. Sam polski oddział Microsoftu był przekonany, że cały proces pociągnie za sobą również legalizację systemu. Niestety tak nie będzie.

Zaktualizowany Windows 10 w wersji pirackiej pozostanie dalej piracki. Microsoft nie zalegalizuje tych wszystkich kopii. Zamiast tego użytkownicy po aktualizacji otrzymają jedynie możliwość wykupienia klucza w Windows Store i uczynienia swojego systemu legalnym. Oznacza to, że Microsoft nie zmieni o 180 stopni swojego modelu dystrybucji, a samo oprogramowanie dalej pozostanie płatne. Szkoda tylko, że korporacyjna nowomowa zagłuszyła prawdziwą informację, jaką wczoraj przekazywał Microsoft. W rezultacie doszło do nieporozumienia - nawet w szeregach samej firmy.

Doszukiwałem się wczoraj logiki w tym ruchu firmy z Redmond i faktycznie wiele przemawiało za tym, że taka decyzja ma sens. Microsoft i tak nie czerpałby korzyści z piratów, którzy nie płacą za system, więc mógłby chcieć im po prostu zaoferować najnowszy system i liczyć na to, że zaczną płacić za usługi oraz aplikacje. To byłoby oczywiście duże ryzyko, na które firma się nie zdecyduje.

Bezpłatna aktualizacja do Windows 10 dla piratów będzie zatem jedynie po to, aby ułatwić im możliwość przejścia na legalne rozwiązania. Tym samym zapewni im wsparcie i pomoc w tym procesie. Jednocześnie nasze źródła donoszą, że po premierze nowej edycji systemu pojawią się dodatkowe zabezpieczenia i mechanizmy, które nie tylko mocno utrudnią życie piratom i ukrócą proceder sprzedaży nielegalnych kluczy, ale również zwiększą liczbę negatywnych konsekwencji za tym idących.

Microsoft nie bawi się zatem w dobrodzieja. Zresztą po reakcjach internautów widać, że nie zostałby chyba ciepło oceniony. Co zaskakujące, ogromna liczba osób krytykowała firmę za to, że musiała płacić za oprogramowanie, które teraz piraci otrzymają za darmo. Ta bezpodstawna zawiść wydaje się dziwna. Szczególnie, że gdy kilkanaście miesięcy temu Apple wykonał podobny ruch wobec OS X, nikt nie narzekał.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu