3

Microsoftu droga do miliarda – nie jest usłana różami

Miał być milion w ciągu dwóch lat od premiery Windows 10, nie wyszło. Microsoft mocno przeliczył się co do szybkości adopcji najnowszego OS-u z serii Windows i dopiero teraz, po 4 latach zdaje się być na ostatniej prostej do miliarda.

W tym momencie, Windows 10 może pochwalić się 900 mln urządzeń, na których został zainstalowany – globalnie. Ten wynik jest daleki od tego, co zamierzono sobie w momencie premiery Windows 10: ten system miał zostać zaadaptowany na 1 mld urządzeń tylko w ciągu dwóch lat. Już po roku było wiadomo, że ten cel nie zostanie osiągnięty ze względu wolniejszą niż oczekiwano adopcję. Niemniej, Windows 10 i tak jest najszybciej rozwijającym się pod tym kątem systemem w historii Microsoftu. Nie jest więc bardzo źle, ale i… nie jest tak dobrze, jakby sobie tego Microsoft życzył.

Czytaj więcej:Oto jak Microsoft (nie) naprawił Menu Start w Windows 10

Strona Microsoft by the Numbers informuje od wczoraj, że Windows 10 został już zainstalowany na ponad 900 mln maszyn w ciągu 4 lat od premiery. I trzeba sobie powiedzieć absolutnie szczerze: jest to wynik bardzo dobry. Daleki od pierwotnego celu, ale mimo wszystko warty odnotowania Microsoftowi na plus. Windows 10 nie miało łatwego życia przez te 4 lata i wiele rzeczy mogło spowodować, że ten wynik będzie znacznie gorszy. Obyło się jednak bez większych konsekwencji dla Microsoftu.

Windows 10 rozwija się mimo oczywistych mankamentów

Windows 10 to system, który jako pierwszy wprowadził tak „restrykcyjne” zasady co do aktualizowania maszyn z nim na pokładzie. Użytkownicy mogą czasowo odłożyć uaktualnienie, ale nie mają żadnej możliwości odcięcia się od nich całkowicie. Komputer i tak i tak kiedyś się zaktualizuje i niestety, ale nie ma przed tym odwrotu. Cześć użytkowników jest z tego powodu bardzo niezadowolona tym bardziej, że Windows 10 ma od samego początku pewne kłopoty z jakością dostarczanych paczek poprawek. Choć u zdecydowanej większości klientów Microsoftu są one instalowane poprawnie, bez większych problemów, istnieje za każdym razem pewna grupa (duża lub nie), która doświadcza poważnych trudności z działaniem systemu po wdrożeniu aktualizacji.

W historii Windows 10 zdarzały się już sytuacje, w których maszyny po uaktualnieniu ich „nie wstawały”. Ostatnio natomiast Microsoft dosłownie rozczulił mnie sposobem rozprawienia się z błędem związanym z Menu Start. Po instalacji jednej z niedawnych poprawek, część użytkowników zaczęła narzekać na niedziałające: wyszukiwarkę oraz Menu Start. Co gorsza, nie ma żadnego dobrego rozwiązania tego problemu. Co na to Microsoft? Na stronie internetowej, w której zbiera wszystkie błędy dotyczące kolejnych wydań systemu Windows 10 oznaczył ten „case” jako „resolved” (rozwiązany). Tak, jakby chciał nam powiedzieć, że według niego wszystko działa i problemu nie ma, choć… rzeczywiście istnieje (co zresztą Microsoft przyznał). A zatem, Windows 10 nie jest bez wad – większość z nich wynika przede wszystkim z modelu dystrybucji poprawek i nierzadkiej niekompatybilności wdrożonych zmian np. z konfiguracjami sprzętowymi klientów.