Microsoft

Microsoft chce, żebyśmy używali programu Teams także poza szkołą i pracą

KR
Krzysztof Rojek
3

Czy Microsoft Teams nadaje się tylko do konwersacji w czasie pracy i szkoły, czy może sprawdzi się także w zastosowaniach w życiu codziennym?

Nie da się ukryć, że Microsoft Teams to jeden z największych beneficjentów pandemii (jeżeli w ogóle można tak powiedzieć). Program, podobnie jak Zoom, stał się niesamowicie popularny, a ze względu na to, że stała za nim firma z Redmond, to właśnie Teams stał się narzędziem do pracy i nauki z domu. Jednak teraz szanse na to, że sytuacja wróci do normy są większe niż kiedykolwiek wcześniej. Nie tylko bowiem mamy szczepionkę (kwestie skuteczności odkładamy na bok, lepiej się jednak zaszczepić niż tego nie zrobić), a fakt, że przez długi czas większość instytucji była nieczynna znacznie zmniejszył skalę zachorowań. Microsoft naturalnie widzi ten trend i czuje, że kiedy w końcu uda się opanować rozprzestrzenianie się wirusa, jego oprogramowanie straci na popularności. Stara się więc do tego nie dopuścić.

Microsoft Teams z nowymi funkcjami, także do użytku poza pracą

Na blogu Microsoftu pojawił się post, pokazujący, jakie nowości zmierzają do programu. Są to funkcje, które mają zachęcić potencjalnych konsumentów do korzystania z programu do organizacji spotkań rodzinnych oraz komunikacji z najbliższymi także po zakończeniu pandemii. Największym dodatkiem jest tzw. Together mode, który wycina tło z kamerek i umieszcza osoby uczestniczące w rozmowie w wirtualnym otoczeniu, jak kawiarnia czy pokój.

Oprócz tego Microsoft wdraża do Teamsów kilka ciekawych funkcji - możliwość odpowiadania za pomocą emoji oraz GIFów na żywo, a także - archiwizację czatu w trakcie rozmowy, dzięki czemu osoby, które nie mogą uczestniczyć w spotkaniu będą mogły wrócić do niego później i przeczytać ustalenia grupy. Dodatkowo, do czatu zostały dodane przydatną funkcję tworzenia i zarządzania np. listami zadań.

Czy to wystarczy, by MS Teams stało się narzędziem do komunikacji z członkami rodziny i znajomymi, tak jak teraz robi to chociażby Discord? Niewykluczone, ale myślę, że Microsoft będzie musiał zrobić nieco więcej niż to, żeby wkraść się w łaski ludzi. Niestety odnoszę wrażenie, ze oprogramowanie to zostało dziś w głowach ludzi tak mocno powiązane z pracą, szkołą i komunikacją korporacyjną, że poza nią nie będą chcieli mieć do czynienia poza nią. Być może właśnie dlatego Microsoft chciał kupić Discorda - transakcja nie doszła jednak do skutku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: