Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Mobile

Microsoft prezentuje Lumię 530. Z tak niską ceną, sukces na miarę poprzedniczki jest tylko kwestią czasu

52

Najpopularniejszy smartfon z Windows Phone? To wcale nie topowa Lumia 1020, ani solidna 920. Nie jest to też żaden z świetnie prezentujących się phabletów 1320 czy 1520. Dla fanów platformy Microsoftu pewnie nie będzie to zaskoczeniem - Lumia 520 swego czasu biła wszelkie rekordy sprzedaży. Teraz po...

Najpopularniejszy smartfon z Windows Phone? To wcale nie topowa Lumia 1020, ani solidna 920. Nie jest to też żaden z świetnie prezentujących się phabletów 1320 czy 1520. Dla fanów platformy Microsoftu pewnie nie będzie to zaskoczeniem - Lumia 520 swego czasu biła wszelkie rekordy sprzedaży. Teraz pora na kolejny rozdział tej historii, Lumię 530.

Dowody? Z badań AdDuplex, których wyniki pojawiły się pod koniec ubiegłego roku jasno wynikało, że Lumia 520 stanowi ponad 30 proc. wszystkich smartfonów z Windowsem Phone obecnych na rynku. A to nie wszystko, bo nie wzięto pod uwagę wariantów 521 oraz 525. Łącznie z nimi dawało to zauważalnie więcej. W samej Hiszpanii ta low-endowa słuchawka miała 41,6 proc. udziałów. W Polsce wyglądało to gorzej, ale również solidnie - 23,5 proc. w całym rynku WP (a przecież jeśli chodzi o nasz kraj, nie jest on wcale taki mały).

Nie powinno zatem dziwić, że pierwszym po domknięciu wszystkich spraw z przejęciem Nokii urządzeniem, które Microsoft samodzielnie wprowadzi na rynek jest następczyni rekordzistki, czyli Lumia 530. Producent wyciągnął wnioski z poprzedniej premiery i dobrze wiedział, gdzie celować, żeby powtórzyć ówczesny sukces. Otóż nowy model będzie również pozytywnie zaskakiwał ceną. W Europie zadebiutuje w cenie 85 euro. W Polsce zobaczymy go na przełomie sierpnia i września wycenionego na 429 złotych. Spodziewam się, ze będzie to wówczas jeden z najchętniej wybieranych smartfonów za złotówkę.

Specyfikacja nie porwie nikogo, ale przecież nie o nią tutaj chodzi. Lumia 530 będzie posiadała 4-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 480 x 854 px. Wewnątrz znajdziemy Snapdragona 200 z czterema rdzeniami o taktowaniu 1,2 GHz. Wszystko to dopełni 512 MB RAM-u oraz 4 GB pamięci wewnętrznej. Co ciekawe, tę ostatnią możemy rozszerzyć o maksymalnie 128 GB za pomocą slotu na karty MicroSD.

Tradycyjnie Lumia 530 otrzyma jeden aparat z matrycą 5 Mpix. Nie zabraknie też modułów WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0 oraz A-GPS. Na rynek trafią wersje z jednym oraz dwoma slotami na karty SIM. Wbudowany model pozwoli na łączność danych w standardzie HSPA+ z maksymalną prędkością 21,6 Mb/s. Za zasilanie ma odpowiadać bateria o pojemności 1430 mAh. Całość zaś napędzał będzie Windows Phone 8.1.

Microsoft po wycofaniu się z serii Nokia X będzie teraz szczególnie mocno inwestował w segment budżetowy. Nie chodzi tutaj jednak o jakiekolwiek zyski, co zresztą widać po cenie Lumii 530. Każda sprzedana słuchawka to bowiem inna korzyść - użytkownik, który korzysta z Binga, OneDrive'a, Office'a i innych. To również użytkownik, który dwa razy się zastanowi zanim zmieni Windowsa na Chrome OS, OS X czy cokolwiek innego.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu