Moje przemyślenia

Microsoft może zablokować pirackie gry i nieautoryzowane akcesoria, jeśli korzystasz z jego usług

KK
Konrad Kozłowski
28

Ustawienia dotyczące prywatności i udostępniania danych zebranych na nasz temat przez urządzenie z Windows 10 wzbudziły niemałe zamieszanie. Grafika tłumacząca w jaki sposób deaktywować większość z tych opcji stała się naprawdę popularna, ale wygląda na to, że dotychczasowych zapisach w regulaminach...

Ustawienia dotyczące prywatności i udostępniania danych zebranych na nasz temat przez urządzenie z Windows 10 wzbudziły niemałe zamieszanie. Grafika tłumacząca w jaki sposób deaktywować większość z tych opcji stała się naprawdę popularna, ale wygląda na to, że dotychczasowych zapisach w regulaminach Microsoft nie spoczął. Wychwytywane są kolejne, które budzą spore obawy.

Zaktualizowana i obowiązująca od 1 sierpnia umowa o świadczenie usług firmy Microsoft zawiera kilka zapisów, które mogą Wam się nie spodobać. Dotyczy ona wspomnianego blokowania uruchamiania nieoryginalnych kopii gier oraz uniemożliwienia korzystania z "nieautoryzowanych urządzeń zewnętrznych" - ten fragment znajdziemy w sekcji "Aktualizacje usług i oprogramowania oraz zmiany niniejszych Postanowień":

Microsoft może automatycznie sprawdzać wersję oprogramowania Użytkownika, które jest niezbędne do świadczenia Usług, oraz pobierać aktualizacje oprogramowania lub zmiany konfiguracji bez pobierania opłat z tego tytułu w celu aktualizacji, rozszerzania i dalszego udoskonalania Usług, w tym takie aktualizacje, które uniemożliwiają Użytkownikowi uzyskanie dostępu do Usług, grania w nieoryginalne gry lub używania nieautoryzowanych urządzeń zewnętrznych.

Trudno jednoznacznie stwierdzić o jakich urządzeniach zewnętrznych mowa w tekście, ale jak sugeruje serwis Myce mogą nimi być na przykład niecertyfikowane kontrolery, z których zapragną skorzystać użytkownicy Windows 10 i aplikacji Xbox. A jakiego oprogramowania dotyczy sama umowa? Na liście usług objętych umową (na samym dole strony) znajdują się aż 82 pozycje wśród których widnieją takie popularne aplikacje jak Skype, pakiet Office czy chmura OneDrive. Jednym z wymienionych produktów objętych umową jest także "Konto Microsoft", co oznacza że użytkownicy logujący się do systemu Windows przy użyciu takowego również podlegają tym zapisom. W przypadku, gdy używane jest konto lokalne wszystko zależne będzie od tego jakie inne produkty Microsoftu zainstalowaliśmy na komputerze.

Nie słyszałem jeszcze o przypadku, w którym udostępniona przez Microsoft aktualizacja miałaby zablokować uruchomienie pirackiej kopii gry, ale wraz z pojawieniem się aplikacji Xbox dla Windows 10 oraz zapowiedzi licznych premier gier dla tej platformy, taki zapis we wspomnianej umowie nie zaskakuje. Microsoft, twórcy gier i dystrybutorzy doskonale zdają sobie sprawę ze skali piractwa wśród gier na pecety, więc każdy ruch z ich strony mający zapobiec tego typu praktykom jest w pełni zrozumiały.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

WindowsprywatnośćWindows 10