21

Microsoft kopiuje rozwiązania Google w… Androidzie. Ale ma w tym swój cel

bing log
Dzisiejsza aktualizacja aplikacji Bing dla Androida pokazała, że Microsoft lubi czasem podpatrzeć to, co robi konkurencja. I cała sytuacja wygląda nieco śmiesznie, bowiem skopiowano rozwiązanie z Androida, którego jeszcze nie ma, a pojawi się w nadchodzącym wielkimi krokami Marshmallow. Google Now on Tap zostało koncertowo „zerżenięte”. Poznajcie Bing Snapshots. Mamy zatem kolejne potwierdzenie, że Microsoft […]

Dzisiejsza aktualizacja aplikacji Bing dla Androida pokazała, że Microsoft lubi czasem podpatrzeć to, co robi konkurencja. I cała sytuacja wygląda nieco śmiesznie, bowiem skopiowano rozwiązanie z Androida, którego jeszcze nie ma, a pojawi się w nadchodzącym wielkimi krokami Marshmallow. Google Now on Tap zostało koncertowo „zerżenięte”. Poznajcie Bing Snapshots.

Mamy zatem kolejne potwierdzenie, że Microsoft bardzo wziął sobie do serca konkurowanie oprogramowaniem także na obcych ekosystemach – powiem szczerze, że bogactwo aplikacji Microsoftu w repozytorium Androida, czy iOS to dla mnie swego rodzaju „błogosławieństwo”. Wielokrotnie podkreślałem Wam, że o ile Windows Phone jest moim pierwszym wyborem w kwestii smartfona, to dodatkowo pracuję również na urządzeniu z Androidem i co więcej, nie stanowi to dla mnie od pewnego czasu większego problemu. Jest po prostu tak, jak być powinno – komfortowo biorąc pod uwagę ekosystem usług, z których korzystam. A są to przede wszystkim pochodzące od Microsoftu aplikacje.

Działanie Bing Snapshots jest właściwie bliźniacze w stosunku do tego, co oferuje Google Now on Tap. Co więcej, Snapshots może zostać ustawiony jako zastępstwo dla Google Now on Tap i można go aktywować poprzez przesunięcie palcem od przycisku „home” w górę. Zasada działania jest prosta – aplikacja bada to, co znajduje się na ekranie i znajduje to, co może się przydać użytkownikowi, a zatem szczegółowe informacje na temat miasta przedstawionego w wideo, a także obok tego reklamy – pozwalające wykupić tam wczasy, itp.

O jednej rzeczy, którą w tym momencie Microsoft potwierdził już napisałem. Druga jest bardzo trywialna – dano do zrozumienia, że pomysł Google był jednym z lepszych w ostatnich latach. Umieszczenie użytecznych informacji „pod ręką” wraz z możliwością umieszczenia tam bardzo subtelnych i mało przeszkadzających reklam to ogromna szansa dla firmy utrzymującej wyszukiwarkę. Ciekaw jestem także, jak będzie działać Bing Snapshots, gdy oficjalnie uruchomiona zostanie dla Androida Cortana – świetnie widziałbym jej integrację ze wszystkimi aplikacjami Microsoftu w repozytorium Google. Wtedy można będzie powiedzieć, że Microsoft posiada w rękach bardzo ważną kartę przetargową, która może umocnić jego pozycję.