22

Pierwsze wersje Microsoft Edge na silniku Chromium już dostępne!

Długo wyczekiwane wersje Microsoft Edge oparte na silniku Chromium już dostępne. Póki co w wariantach Dev oraz Canary!

Przeglądarki Microsoftu od lat są tematami wielu drwin i żartów internautów. Wszystko zaczęło się jeszcze w czasach Internet Explorera. Kiedy na rynku zadebiutował Edge, nie miał łatwo — zła sława produktów MS w tej kategorii dla wielu ciągnie się po dziś dzień. I choć Microsoft Edge zmieniał się od lat na naszych oczach, a w wersji mobilnej doczekał się nawet zestawu komplementów od użytkowników, to prawdziwa rewolucja dopiero przed nim. A jeżeli nie możecie się jej już doczekać, to mam dla Was doskonałą wiadomość — już teraz możecie sprawdzić jak przeglądarka poradzi sobie w nowej odsłonie. Tej opartej na silniku Chromium.

Microsoft Edge na silniku Chromium dostępny do pobrania

W połowie marca Jakub pisał o możliwości pobrania instalatora przeglądarki opartej na nowym silniku. Kilka dni później prezentował Wam, jak nowy Edge prezentuje się „na żywo”. Dziś Microsoft udostępnił nowy wariant swojej przeglądarki, oparty na open-source’owym silniku Google — zachowując przy tym takie samo nazewnictwo. Dystrybucji nowego Edge’a spodziewać się możemy w wariancie Canary (aktualizowanej codziennie), Dev, która co tydzień będzie mogła liczyć na nowości oraz Beta. Ostatnia z nich nie jest jeszcze dostępna, ale kiedy już będzie — może liczyć na aktualizacje co sześć tygodni.

microsoft edge chromium

Przeglądarka w wersji Dev oraz Canary dostępna jest już do pobrania na oficjalnej stronie Microsoft Insider — i póki co doczekaliśmy się wyłącznie wariantu dla Windows 10. Wersje dla macOS oraz starszych wersji systemu Microsoftu możemy spodziewać się dopiero za kilka tygodni.

Dostępne obecnie wersje Canary oraz Dev to wczesne warianty Microsoft Edge opartego na silniku Chromium — nie zdziwcie się zatem, że jeszcze nie wszystko działać tam będzie tak, jak powinno. Jeżeli szukacie szybkiej, stabilnej i bezproblemowej przeglądarki — póki co sięgajcie nadal po propozycje konkurencji, zaś wczesne wersje nowego Edge’a możecie co najwyżej ściągnąć w ramach ciekawostki, by zobaczyć jak wygląda mariaż przeglądarki Microsoftu z uwielbianym Google Chrome. Taki, który pozwala pobierać dodatki zarówno ze sklepiku MS jak i Chrome Web Store!

Źródło