0

Szykujcie maszyny. Edge na silniku Chromium jest tuż za rogiem

Cóż, zaczyna się pewna epoka w życiu Microsoft Edge. Jak dobrze wiecie, gigant porzuca w tym produkcie własny silnik na rzecz open-source'owego Chromium, który napędza największą na rynku przeglądarkę: Chrome. Wygląda na to, że na pierwsze wersje poglądowe nowego Edge'a nie poczekamy już zbyt długo.

Jak wynika z informacji z HTNovo, Microsoft udostępnił na swoich serwerach instalator nowego Microsoft Edge – można pobrać go, ale… niewiele z nim da się zrobić. Aby uzyskać taką możliwość należy być pracownikiem Microsoftu z kontem Azure Premium. Znacie kogoś takiego wśród swoich znajomych? Ja niestety nie znam, więc nie pobawię się Edge’em na Chromium.

Edge

Niemniej, dla oczekujących na „nowego Edge’a” jest to bardzo dobry znak – jesteśmy coraz bliżej udostępnienia przynajmniej wczesnych wersji poglądowych, które pozwolą nam dokładniej poznać interfejs produktu, a także jego działanie. Warto wspomnieć o tym, że sam instalator Edge’a na Chromium zajmuje ok. 1,5 MB na dysku i jest jedynie programem służącym do pobrania plików z zewnętrznej lokalizacji – podobnie jak Chrome, który przy okazji oferuje jeszcze instalator offline. Nie wiadomo, czy Microsoft zrobi dokładnie tak samo.

Microsoft Edge na Chromium – jak długo poczekamy?

Microsoft obiecał, że początek 2019 roku będzie momentem, w którym udostępni wersje testowe nowej przeglądarki szerszej publiczności. Biorąc pod uwagę aktywność giganta oraz udostępnienie instalatorów wąskiej grupie, można domniemywać, że Edge na Chromium jest już za rogiem i nie poczekamy na niego szczególnie długo. Jestem pewien, że jeżeli nie pobawimy się tą przeglądarką w tym miesiącu, to będzie to możliwe już w przyszłym – wtedy będziemy mogli ocenić, czy produkt Microsoftu jest w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić Chrome.