9

Microsoft chyba rzeczywiście powinien się zająć już tylko swoim systemem

Udostępnienie społecznościowych funkcji w wyszukiwarce Microsoft, Bing, przeszło w naszym kraju bez echa. Z tej prostej przyczyny, że nie działają one po prostu u nas. To jeszcze można było zrozumieć i tłumaczyć znikomym zainteresowaniem i małym udziałem tej wyszukiwarki w Polsce. Jednak do publicznego udostępnienia swojej sieci społecznościowej So.cl, myślałem, że Microsoft bardziej się przyłoży. […]


Udostępnienie społecznościowych funkcji w wyszukiwarce Microsoft, Bing, przeszło w naszym kraju bez echa. Z tej prostej przyczyny, że nie działają one po prostu u nas. To jeszcze można było zrozumieć i tłumaczyć znikomym zainteresowaniem i małym udziałem tej wyszukiwarki w Polsce. Jednak do publicznego udostępnienia swojej sieci społecznościowej So.cl, myślałem, że Microsoft bardziej się przyłoży.

Pomijając już samo wykonanie serwisu, po wejściu do którego od razu rzuca się w oczy nieprzyjemny i mało intuicyjny interfejs, ułożenie funkcji w menu mocno niewyraźne, a szybkość działania skłania do jak najszybszego zamknięcia karty z tym serwisem.

Microsoft jako globalna firma i producent najpopularniejszego systemu komputerowego na świecie, udostępniając swój serwis dla wszystkich, nie zadbał nawet o przetłumaczenie interfejsu. Znakomitym przykładem i wzorem w tym temacie jest Google, który również jako globalna marka, stara się każdą nową usługę kierować do swoich odbiorców w formie gotowej do użycia, jak też uczynił z Google Plus, dając szansę zapoznanie się z tym serwisem społecznościowym każdemu użytkownikowi, w jego rodzimym języku.

So.cl, pamiętam jeszcze z zeszłego roku, kiedy był dostępny na zaproszenia. Jedyna zmianą, jaką dziś zastałem, to możliwość wyboru śledzenia tematów zgodnych z zainteresowaniami. Nie wspomnę, że nijak się to ma po ich wyborze do rzeczywistych wyników.

Lubię prostotę i mało skomplikowane ustawienia, ale w tym przypadku Microsoft poszedł chyba w druga stronę. Ustawienia prywatności sprowadzają się do wyczyszczenia historii w serwisie i nie wiem czy po tej operacji nie znikną mi wszystkie moje posty i komentarze, nie jest to do końca wyjaśnione. Druga, z dostępnych dwóch ustawień prywatności, usuwa całe konto.

Podsumowując, serwis wykonany jakby „na kolanie”, tak aby był, bo inni już mają – wypuśćmy też i my. Wydaje mi się, że i ta cześć rynku, społecznościowa, została pokpiona przez Microsoft, podobnie jak wcześniej mobilna, gdzie teraz muszą doganiać innych. Jednak w przypadku społecznościówek to już zdecydowanie za późno, zwłaszcza z tak nieprzygotowanym produktem. Szkoda, bo potencjał wykorzystania go w swoim systemie wydawał mi się ogromy, a tak, kolejny segment rynku oddala się od Microsoftu nieubłaganie.

Jeżeli chcecie sprawdzić sami So.cl, wymagane jest zalogowanie do niego z użyciem konta na Windows Live, chyba że już wcześniej, kiedy był jeszcze na zaproszenia, uzyskaliście dostęp do tego serwisu poprzez konto na Facebooku.