37

Apple znowu to zrobiło, znów jest najlepsze. Ale Google dzielnie walczy

Zestawienie najcenniejszych marek świata przygotowywane jest od kilkunastu lat, przyglądam się mu od kilku. Mowa o rankingu Best Global Brands, za którym stoi firma Interbrand. Co roku można w nim trafić na jakieś ciekawostki, ciągle coś się dzieje, ale od pewnego czasu pewne rzeczy są niezmienne: królują brandy technologiczne, a liderem zestawienia, z dużą przewagą nad konkurencją, pozostaje Apple. Można tej firmy nie lubić, można przekonywać, że przestała się rozwijać i skupiła się na zarabianiu, ale trzeba przyznać, że jej brand jest naprawdę potężny.

Marka ma swoją wartość i chyba nie trzeba do tego szczególnie przekonywać – firmom w różnych zakątkach świata zależy na tym, by brand był rozpoznawalny, najlepiej w skali globalnej, ponieważ to wpływa na sprzedaż. Chińscy decydenci nie od dziś i nie od wczoraj przekonują, że firmy z Państwa Środka muszą zadbać o budowanie wizerunku, o stworzenie brandów, które będą rozpoznawane nie tylko w kraju czy w regionie, ale też w USA, Europie i Afryce. Skoro już o Chinach mowa, warto wspomnieć, że w zestawieniu znalazły się dwie chińskie firmy: Huawei i Lenovo. Solidny wzrost zaliczyła ta pierwsza marka, należy dodać, że dwa lata temu to ona wprowadziła Chińczyków do zestawienia. Widać progres, ale dla tak potężnego państwa dwie lokaty w ogonie stawki to pewnie zbyt mało, postarają się to zmienić. Sprawa będzie jednak trudna – budowanie brandu jest bardziej skomplikowane i czasochłonne niż przejmowanie zagranicznych podmiotów, w którym Chińczycy ostatnio wiodą prym.

Lenovo uplasowało się na miejscu 99, a gdy spojrzymy w te rejony, dostrzeżemy „świeżaka” w zestawieniu – listę zamyka marka Tesla wyceniana na około 4 mld dolarów. Solidne osiągnięcie, z pewnością wpływ ma na to szum wokół premiery i rozpoczęcia przedsprzedaży Modelu 3. Czytelnikom AW może się wydawać, że ten brand jest bardzo znany, ale warto na to spojrzeć szerzej: dla przeciętnie zorientowanej w temacie osoby, zwłaszcza w takich krajach jak Polska, Tesla to nadal novum. To zaczyna się jednak zmieniać, dwa dni temu słuchałem w jednej z rodzimych stacji radiowych materiału poświęconego elektrykom i właśnie Tesli – jeśli Elon Musk i spółka nie wyhamują, to za rok powinni się przemieścić o kilka pozycji w górę. A za kilka lat… Kto wie – może będą liderem wzrostu?

Owym liderem jest dzisiaj Facebook, który wylądował w drugiej dziesiątce. Wzrost wyniósł aż 48%, wycena brandu popularnego serwisu społecznościowego przebiła poziom 32,5 mld dolarów. Wpływ miały na to dalszy wzrost liczby użytkowników, dobre wyniki finansowe i zapowiedź rozwoju firmy (poparta argumentami). Ciekawe, jak bardzo Facebookowi pomogły poczynania Marka Zuckerberga, który wraz z żoną postanowił „rozdać” swój majątek, a niedawno ogłosił projekt medyczny dążący do wyeliminowania chorób?

Wspomniałem o największym skoku, wypada napisać o największym spadku. Gdybym miał strzelać, postawiłbym na Volkswagena, który rzeczywiście sporo stracił za sprawą dieselgate, ale była firma (marka), która osunęła się jeszcze bardziej – to Shell ze spadkiem 17-procentowym. Wielkie zaskoczenie? Wyników i poczynań tej firmy nie śledzę, lecz cała branża paliwowa ostatnimi czasy przeżywa gorszy okres: cena ropy naftowej jest relatywnie niska, producenci tego surowca nie mogą się dogadać w sprawie wydobycia, coraz częściej mówi się o tym, że era ropy przemija. Co prawda minie wiele lat, nim rzeczywiście do tego dojdzie, ale symptomy zmian widać. Przypomnę, że niedawno pisałem o firmach z największą kapitalizacją na amerykańskiej giełdzie – gracze technologiczni wypchnęli tam paliwowego giganta, firmę Exxon Mobil z podium.

Jak przestawia się czołówka zestawienia? W gruncie rzeczy nie ma tu większego zaskoczenia – liderem pozostaje Apple, które mocno ucieka konkurencji. Drugie w zestawieniu Google prawie dubluje wycenę brandu numer trzy, czyli Coca-Cola. W pierwszej dziesiątce znajdziemy jeszcze kilka firm technologicznych, spodziewam się, że w przyszłym roku podium może być już tech, na miejsce trzecie wskoczy Microsoft. Zestawienie najdroższych brandów mogłoby się wówczas pokrywać z rankingiem najdroższy firm. Chyba, że dojdzie do jakiegoś kataklizmu w branży i IT znajdzie się w odwrocie. Póki co jednak segmenty tech i moto zajmują blisko 30 miejsc na opisywanej liście. Naprawdę dobry wynik.

Na koniec warto dodać, że wszystkie brandy z listy mają wartość blisko 1,8 bln dolarów, to o prawie 5% więcej niż przed rokiem. Widać wyraźnie, że marka może mieć sporą wartość.