39

Maraton programistyczny zakończony, oto efekty!

Kilkanaście grup programistów starało się podczas imprezy HackFest udowodnić, że są w stanie w przeciągu 24 godzin stworzyć aplikację internetową. Czy im się to udało musicie osądzić sami, oraz wybrać najlepszą z aplikację która wygra cały maraton (można już głosować – więcej na stronie hackfest). Głosowanie trwa do 19 września, a 20 będą ogłoszone wyniki […]


Kilkanaście grup programistów starało się podczas imprezy HackFest udowodnić, że są w stanie w przeciągu 24 godzin stworzyć aplikację internetową. Czy im się to udało musicie osądzić sami, oraz wybrać najlepszą z aplikację która wygra cały maraton (można już głosować – więcej na stronie hackfest). Głosowanie trwa do 19 września, a 20 będą ogłoszone wyniki podczas spotkania barcamp.

Poniżej znajdziecie listę ukończonych aplikacji (niestety nie wszystkie w pełni funkcjonują) w raz z moim krótkim komentarzem. Przyznam, że gdybym miał wybierać najlepszą z nich to miałby duży problem i to nie dlatego, że jest na liście aż tak dużo dobrych serwisów. Patrząc na nowe startupy zawsze koncentrowałem się na pomyśle – w tym przypadku ważny jest chyba też fakt, że aplikacje powstały w tak krótkim czasie. Z drugiej strony liczyć się powinien efekt końcowy, ewidentnie widać że niektóre z aplikacji po prostu wyglądają lepiej. Czy jeśli natomiast wybierzemy te z lepszym look and feel to naprawdę ocenimy to co powinniśmy ?

Oto lista aplikacji stworzonych podczas 24 godzinnego maratonu programistycznego hackfast:

  • Quotillions– Jak sama nazwa wskazuje możemy w tym serwisie gromadzić ciekawe, znalezione w internecie cytaty. Szczerze mówiąc ani pomysł ani wykonanie niczym nie zachwyca.
  • Umow-sie.pl (umow-sie.pl) Serwis dzięki któremu możemy umówić się na spotkanie poza siecią – tworzony przez jedną osobę !
  • Noise.tv – Możemy obejrzeć losowo wybrany teledysk muzyczny z wybranej przez nas kategorii muzycznej (chyba dobrze zrozumiałem o co chodzi)
  • Fototemat – Aplikacja niestety niedokończona – sam pomysł został natomiast opisany poprzez krótki amatorski komiks. Polecam obejrzenie
  • Happynuke. Microagregator, czytniki RSS i coś jeszcze – nie do końca zrozumiałem o co chodzi – ale chyba działa
  • Co jest grane. Kolejny niedokończony projekt (sypie błędami, które widać na dole strony). Miał to być chyba serwis informujący o imprezach ale nie wyszedł.
  • Megakozak. Jest to pierwszy serwis, który wygląda na kompletny i działający. Mimo iż pomysł nie jest specjalnie odkrywczy (oceniamy fotografię w stylu serwisów hot or not), to jednak na tle innych prac wygląda naprawdę dobrze


  • Jestbiba.pl Kolejna sprytna aplikacja internetowa, bazująca na pomyśle katalogu imprez. Wykonanie oraz pomysł aby umieścić w głównym miejscu strony kalendarz pozwala w bardzo intuicyjny sposób szukać impreza – a oto przecież chodzi
  • Napotem.pl Serwis bookmarkingowy, a właściwie jego zalążek. W przygotowaniu dodatki do popularnych przeglądarek (pewnie się ich nie doczekamy)
  • Zamiastlodówki Tablica ogłoszeń na której można przyczepiać tak zwane żółte karteczki, do naszych przypominajek mogą mieć dostęp wszyscy lub tylko wybrani przez nas użytkownicy. Pomysł fajny bo dość prosty, dobra nazwa.
  • Dwa-na-Dwa.pl Internetowa randka w ciemno – jedynie co wiemy o drugiej stronie to to, że jest w naszym wieku.
  • Nastrojometr Serwis bada nastroje użytkownika na podstawie danych z różnych źródeł (Gadu Gadu?) Tego typu twory robione były chyba nieco na siłę podczas hackfestu
  • Supenotes Kolejny notatnik internetowy – bardziej zaawansowany od poprzednika.
  • Ocen-firme.plMożna powiedzieć „ale to już było” – gdyby nie to, że tak naprawdę nazwa serwisu wprowadza w błąd. Nie chodzi tutaj tylko o ocenę firm, ale również hoteli, barów, sklepów itp. Przyznam, że jak na 24 godziny pracy serwis wygląda na kompletny. Z pewnością przydało by się trochę poprawić stronę wizualną – ale to można robić zawsze i w nieskończoność.


  • Moo.sk Serwis teoretycznie najlepiej wykonany z ciekawym pomysłem. Pożycz przedmiot, zanotuj ten fakt i możesz już o nim zapomnieć. Od teraz moo.sk będzie pamiętał za Ciebie. Czyli serwis wyręczy nas w przypominaniu naszemu dłużnikowi o zwrocie pożyczonych rzeczy. Na razie przypomina mailem, wkrótce będzie też sms-em i przez iPhona. Nie liczył bym jednak na to, że serwis może przerodzić się w coś większego (ile jest osób które by regularnie z niego korzystały?).