115

Mamy kolejny kryzys w polskim social media. Tym razem e-sklep kontra blogerka

Trwająca obecnie moda na Facebooka sprawia, że niemal każda strona czy marka posiada w tym serwisie społecznościowym własny profil. Czy jest to faktycznie wynik mody, czy efekt zmyślnego i dobrze zaplanowanego planu marketingowego? Każdy przypadek jest inny. Niejednokrotnie zdarza się jednak, że do prowadzenia swoich działań na Facebooku firmy nie przygotowują się najlepiej… Po niedawnej […]

Trwająca obecnie moda na Facebooka sprawia, że niemal każda strona czy marka posiada w tym serwisie społecznościowym własny profil. Czy jest to faktycznie wynik mody, czy efekt zmyślnego i dobrze zaplanowanego planu marketingowego? Każdy przypadek jest inny. Niejednokrotnie zdarza się jednak, że do prowadzenia swoich działań na Facebooku firmy nie przygotowują się najlepiej… Po niedawnej aferze z pewnym czekoladowym smakołykiem mamy w polskim social media kolejny kryzys – tym razem poszło o współpracę pomiędzy jednym ze sklepów internetowych i znaną blogerką.

Trwający dosłownie w tej chwil kryzys rozpoczął się dosyć niewinnie – od wpisu na ścianie pewnego sklepu internetowego z obuwiem, informującym o nawiązaniu współpracy z nową blogerką. Wpis ten skomentowała inna znana w świecie mody blogerka, która z firmą współpracowała wcześniej – dopomniała się o kontakt w sprawie uregulowania świadczeń za wykonaną pracę:

Jak doskonale wiedzą specjaliści od mediów społecznościowych, taki komentarz nie jest niczym złym. W tym momencie należałoby spróbować przenieść dyskusję poza Facebooka i ugodowo załatwić sprawę. W ten sposób nie myślały jednak osoby administracujące profilem sklepu z butami – ich reakcja była zadziwiająca. Zaczęło się wypominanie, co blogerka otrzymała od firmy i zarzucanie, że to ona nie wywiązała się z umowy.

To jednak nie koniec – administratorzy sklepu postanowili dalej iść wojenną ścieżką i wysłali maila bo blogerki, informując w nim o podjętych przez prawników działaniach. Pojawił się nawet wątek Urzędu Skarbowego!

Sprawa nabrała już takich rumieńców, że straciło znaczenie kto w całym sporze ma rację. Sposób, w jaki sklep usiłuje rozwiązać sprawę ze współpracującą z nimi niegdyś blogerką nie jest dobrym przykładem prowadzenia PR’u… a może jednak? Czekamy na Waszą ocenę.

Zachęcamy do śledzenia wydarzeń na Facebooku.