15

Mailspring – desktopowy klient poczty email już w polskiej wersji. Warto się przesiadać z Gmaila?

Osobiście, w codziennej pracy korzystam przeważnie tylko z przeglądarki, a więc i z poczty email w postaci Gmaila ze służbową skrzynką. Testowo jednak przeniosłem się teraz z prywatnym emailem do desktopowego klienta poczty - Mailspring.

Po raz pierwszy o Mailspring pisałem Wam wam prawie 2 lata temu przy okazji zestawienia dostępnych klientów poczty e-mail, które można zainstalować na komputerze.

W dużym skrócie, Mailspring to klient poczty, który powstał na bazie programu Nylas N1, zmienionego później na Nylas Mail. Dwa lata temu to był jeszcze raczkujący projekt, ale już dziś jest mocno rozwinięty, co ważne nadal działa i rozbudowuje się między innymi o kolejne tłumaczenia interfejsu, w tym polskiego.

Jak się sprawuje w działaniu Mailspring? To bardzo szybki i przyjazny w obsłudze klient poczty, do tego przyjemny dla oka i funkcjonalny. Podczas jego instalacji możemy wybrać sposób, w jaki będą wyświetlały się nasze wiadomości.

Mogą to być więc dwa panele – jeden z folderami i etykietami, drugi z listą wiadomości. Prz takim układzie odczytywanie wiadomości obywa się po kliknięciu w nią i która wypełnia wtedy całe okno programu.

Druga opcja, to wyświetlanie wiadomości w trzecim panelu wraz z informacjami o nadawcy pobranymi z sieci i listą wcześniejszej korespondencji.

Odpowiadanie na wiadomości również mamy tu na dwa sposoby, albo bezpośrednio pod treścią przychodzącej korespondencji albo w osobnym oknie.

Na jakie funkcje dodatkowe możemy liczyć w tym kliencie poczty e-mail? Przydatne będzie na pewno narzędzie do śledzenia aktywności naszej korespondencji, powiadomieni zostaniemy nie tylko o tym czy i ile razy została otworzona, ale też o tym czy i w które linki zamieszczone w wiadomości kliknął nasz odbiorca.

Nie zabrakło tu też przypomnień o braku odpowiedzi na naszą korespondencję w czasie liczonym od 3 godzin do miesiąca lub w dowolnym innym dniu i godzinie.

Podobnie jak już można zrobić to na Gmailu, w Mailspring działa funkcja snooze, czyli odkładanie przychodzącej korespondencji na później. Można skorzystać tu z predefiniowanych odstępów czasowych lub wprowadzić własny dzień i czas na powrót do wybranych wiadomości.

Tych z Was, którzy lubią zmieniać wygląd swoich programów ucieszy możliwość zastosowania różnych motywów. Dostępnych jest ich 6, ale można też stworzyć swój własny. Te domyślne wyglądają mniej więcej tak:

Dla miłośników statystyk, w menu programu mamy opcję wyświetlenia statystyk z naszego korzystania z poczty wraz z danymi odnoszącymi się do aktywności naszych odbiorców.

Przydatną funkcją jest też wbudowany generator sygnatur z kilkoma motywami, w którym wystarczy w formularzu wprowadzić nasze dane, a te pobrane zostaną do wybranej sygnatury.

Co więcej? Nie wymieniłem tu oczywistych funkcji, a zapewne ważnych dla niektórych z Was, a mianowicie można tu dodawać kolejne konta pocztowe, zarówno te znane od Gmaila czy Outlooka, ale też i własne po SMTP/IMAP. Możemy zdefiniować też własne reguły czy szablony wiadomości, korzystać ze skrótów klawiaturowych czy włączyć uruchamianie programu wraz ze startem systemu i sprawdzanie pisowni.

Warto się przesiadać z webmaila? Powiem tak – jeśli korzystacie ze skrzynki dość intensywnie, otrzymujecie po kilkadziesiąt wiadomości dziennie, taka przesiadka mogłaby być dla Was uciążliwa, z uwagi na niezrozumiały dla mnie brak w tym programie opcji wybrania więcej niż jednej wiadomości za jednym razem. Z kolei dla prywatnej skrzynki z kilkoma wiadomościami dziennie i dla osób, które kierują się zasadą Inbox Zero w obsłudze poczty, ta niedogodność nie powinna sprawiać większego problemu.

Mailspring pobierzecie za darmo ze strony programu, dostępne są wersje na Windowsa, Linuksa i Mac OS.