104

Dlaczego jako miłośnik PC wybrałbym MacBooka Pro zamiast MacBooka Air?

Apple odświeżyło wczoraj swoją ofert notebooków, tym razem skupiając się na modelach z niższej półki. Ze strony producenta całkowicie zniknął model z ekranem o przekątnej 12 cali, a zniżkę ceny zanotował MacBook Air z ekranem o przekątnej 13,3 cala. Stosunkowo niewielkim kosztem można teraz też kupić MacBooka Pro 13, który oferuje nieco lepsze parametry. Postanowiłem sprawdzić, który model wypada lepiej, przynajmniej w teorii.

MacBook Air vs MacBook Pro

Na temat rywalizacji pomiędzy zwykłymi notebookami z systemem Windows, a MacBookami z macOS można napisać kilka książek. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety, a największą z nich, przynajmniej w Polsce, jest cena produktów Apple. Za ponad 5000 PLN można kupić świetny sprzęt z Windowsem na pokładzie, ale zawsze będzie to tylko Windows. Dlatego tym razem zajmę się wewnętrzną rywalizacją w obozie nadgryzionego jabłka, która teraz powinna się nieco zaostrzyć.

Oto bowiem najtańszy MacBook Pro otrzymał sporą aktualizację i zaczyna wygląda na bardzo łakomy kąsek. Jednocześnie najtańszy notebook w ofercie Apple – MacBook Air, stał się jeszcze tańszy (ewenement w obozie Apple ;-)) i również dostał małą aktualizację specyfikacji, która dotyczy głównie nowego, lepszego wyświetlacza oraz procesora. Na temat wyższości jednej konstrukcji nad drugą nie będę się rozpisywał, to bardzo indywidualny wybór. Istotne jest to, że nadal oba modele mają klawiaturę motylkową, która sprawia ostatnio w produktach Apple sporo problemów i już są wpisane do programu serwisowego...

Rzut oka na specyfikację pozwoli wam bardzo szybko wyłapać główne różnice. MacBook Pro wyposażony został w znacznie wydajniejszy procesor, do dyspozycji mamy aż 4 rdzenie i taktowanie sięgające 3,9 GHz. W modelu Air jest tylko 2 rdzenie i 3,6 GHz, a także wyraźnie gorszy układ graficzny. Różnica jest całkiem spora i podejrzewam, że odczuwalna, jeśli na notebooku robicie coś więcej niż tylko przeglądacie internet. Poza tym MacBook Pro ma nieco większą baterię, ale nie przekłada się to na dłuższy czas pracy. Wymiary są praktycznie identyczne, a waga różni się o całe 0,12 kg. Dodatkowo model Pro dostał teraz Touchbar, który ma swoich zwolenników i przeciwników. Oba mają też tylko 2 złącza USB typu C (Thunderbolt 3) co też jest swego rodzaju minusem, szczególnie, że jedno używane jest do zasilania.

MacBook Air MacBook Pro
Ekran 13,3 cala Retina, True Tone, 2560×1600 pikseli
CPU Intel Core i5 1.6 GHz (Turbo 3,6 GHz), 2 rdzenie Intel Core i5 1.4 GHz (Turbo 3,9 GHz), 4 rdzenie
GPU Intel UHD 617 Intel Iris Plus 645
RAM 8 GB
Dysk SSD 128 GB
Porty USB typu C 2
Bateria 49,9 Wh 58,2 Wh
Touch ID Tak
Touchbar Nie Tak
Waga 1,25 kg 1,37 kg
Wymiary 304 x 212 x 15,6 mm 304 x 212 x 14,9 mm

Jak kształtują się ceny MacBooka Air i MacBooka Pro?

I tu dochodzimy do meritum, MacBook Air startuje obecnie w Polsce od kwoty 5499 PLN, podczas gdy za MacBooka Pro trzeba zapłacić o 1000 PLN więcej. Różnica teoretycznie spora, ale w zamian dostajecie lepszy procesor, większą baterię i oczywiście Touchbar. W modelu Air nie da się dokupić lepszego procesora, więc jak chcecie mieć spokój na dłużej, to lepiej zainwestować w MacBooka Pro. Tak ja bym przynajmniej zrobił, bo niezależnie od systemu operacyjnego, więcej rdzeni dzisiaj ma już znaczenie.

Z drugiej strony jak sobie popatrzę na cennik i widzę, że za dysk SSD o pojemności 256 GB trzeba dopłacić 1000 PLN, to natychmiast przechodzi mi jakakolwiek ochota przesiadki z Windowsa na macOS. Dopłata do 512 GB to już 2000 PLN. Czy ktoś im w tym Apple może powiedzieć, że taki nośnik z najwyższej półki można kupić dzisiaj za 500 PLN? Żeby było jeszcze śmieszniej, Apple i tak teraz dosyć znacznie obniżyło wielkość dopłaty za większy dysk, ale nadal są to ceny, które przyprawiają o zawroty głowy. Mam też nadzieje, że macOS działa sprawnie z 8 GB pamięci RAM, bo dopłata 960 PLN za dodatkową kostkę (o wartości ~150 PLN) to… kolejna przesada.

Jeśli jednak to was nie zraża, to mimo wszystko polecałbym wybór modelu Pro, w cenie 128 GB pamięci dyskowej dostajecie znacznie więcej niż można by się było spodziewać po Apple.