3

Lotus E-R9 EV pokazuje jak będą wyglądać auta wyścigowe przyszłości

Lotus zaprezentował ciekawy koncept samochodu, który miałby być przyszłością wyścigów długodystansowych. E-R9 EV to oczywiście samochód elektryczny, z czterema silnikami zamontowanymi przy każdym kole niezależnie.

Lotus E-R9 EV, trochę samochód, trochę odrzutowiec

Lotus nie bierze obecnie udziału w wyścigach długodystansowych, ale wygląda na to, że miałby chęć dołączyć do grona producentów, którzy biorą udział chociażby w kultowym Le Mans 24h. Brytyjska firma nie chce się jednak śpieszyć, ale pokazuje jak mógłby wyglądać samochód, który stanie na starcie w 2030 roku. Co ciekawe miałoby to być już całkowicie elektryczne auto, z niezależnym silnikiem przy każdym kole z zaawansowanym mechanizmem zarządzania momentem obrotowym. Tzw. torque vectoring jest nieco bardziej zaawansowaną wersją systemu ESP, ale zamiast tylko wyhamowywać koła, ale również przyśpieszyć.

Lotus E-R9 EV

Już na pierwszy rzut oka widać też, że ewolucja samochodów nieco wzoruje się na samochodach F1. Szczególnie przednia oś przypomina jednomiejscowe bolidy z niezależnym zawieszeniem dla każdego koła. Lotus chciałby też zastosować ruchome elementy nadwozia, które w zależności od potrzeb będą modyfikować docisk aerodynamiczny. Na prostej miałby on być oczywiście zmniejszany, a na zakrętach zwiększany, aby lepiej sterować przyczepnością.

Lotus E-R9 EV

Ciekawe jest też pochodzenie nazwy E-R9 EV. E-R to skrót od Endurance Racing, czyli wyścigów długodystansowych. 9 natomiast jest ukłonem w stronę modelu Lotus Mark IX, który brał udział w dwudziestoczterogodzinnym wyścigu Le Mans w 1955 roku. Firma daje sobie jednak dużo czasu na przygotowanie finalnego modelu, bo nie zadebiutuje w tej kategorii wcześniej jak w 2030 roku.