Moje przemyślenia

Lokter z nową wersją i inwestorem!

GM
Grzegorz Marczak
22

Pamiętacie Loktera? Pomysłem przypominał miks Forsquare z mikroblogiem. Jednak w przeciwieństwie do Foursquare w Lokterze nie było najważniejsze gdzie teraz jesteśmy i jakie właśnie odkryliśmy miejsca, ale to, co się ciekawego dzieje w okolicy. Tak było w połowie 2010 roku kiedy opisywałem serwis. P...

Pamiętacie Loktera? Pomysłem przypominał miks Forsquare z mikroblogiem. Jednak w przeciwieństwie do Foursquare w Lokterze nie było najważniejsze gdzie teraz jesteśmy i jakie właśnie odkryliśmy miejsca, ale to, co się ciekawego dzieje w okolicy. Tak było w połowie 2010 roku kiedy opisywałem serwis. Problem z poprzednią wersją Loktere to przede wszystkim nieco zagmatwany interfejs i koncentracja na miejscach a nie na użytkowników. Co więc mamy w nowej wersji? Cytuję Łukasza Łuczaka, któremu zdałem to pytanie

- to prawdziwy serwis geolokalizacyjny: mamy natywne wersje na iPhone i Androida i nie tylko (patrz niżej)
- wykorzystuje możliwości nowoczesnych przeglądarek: przeglądarki też się geolokalizują, więc czemu nie dać pełnych możliwości userom bez iPhone/Andorid
- to misje: mechanika gier zajęła nam najwięcej czasu - użytkownik widzi w swej okolicy zadania, które może wykonać i zdobyć nagrody, nie tylko wirtualne; misje są swego rodzaju grami, których wykonanie opiera się na czekinowaniu się w miejscu, publikowaniu opinii, wrzucaniu zdjęć; misje są naszym najważniejszym wynalazkiem - mają przyciągnąć ludzi w okolicy do odwiedzania miejsc i bywaniu na wydarzeniach
- to znajomi: odrobiliśmy lekcję i chcemy dać użytkownikom możliwość interakcji ze swymi znajomymi
- to integracja z FB: każdy czekin można opublikować na FB, każde osiągnięcie (wykonaną misję) również
- to nowy layout, nowa grafika i nowy interfejs użytkownika




To jednak jeszcze nie wszystkie nowości związane z Lokterem. Otóż twórcy serwisu porozumieli się z Krzyśkiem Kowlaczykiem z HardGamma Ventures na temat dalszego wspólnego rozwoju tej usługi i wsparcia finansowego projektu. Plany są dość ostrożne ale za to konkretne:

wszystko opiera się na geolokalizacji: podaj nam swoją lokalizację, a powiemy Ci o okolicy więcej niż inni. Co oznacza "więcej" zależy od otwartości na współpracę potencjalnych partnerów i, oczywiście, od wyborów userów. Nowa odsłona pozwala nam lepiej kształtować zawartość serwisu, więc dopóki nie osiągniemy parametrów, które zainteresują mocnych partnerów, będziemy budować bazę użytkowników samodzielnie. Chcemy dać polskim użytkownikom aplikację, która po uruchomieniu da kontent ciekawszy niż lista miejsc w okolicy wzięta z PKT.

Zastanawiam się czy taki projekt ma szansę przebić się do masowego użytkownika? Foursquare mimo iż pierwowzór serwisów i usług geolokalizacjach nie stał się usługą dla mainstreamu, wiele osób nadal zadaje pytanie po co mam robić tak zwany "check-in". Inna rzeczą jest natomiast potencjał biznesowy tego typu usług. Wyobrażam sobie, że na przykład można by bardzo ładnie zintegrować w Lokerze informacje z serwisów z zakupami grupowymi (jako kolejna warstwa danych), lub nawet zrobić wspólne akcje gdzie nagrodą byłby by ciekawe oferty. Oczywiście potencjał to jedno a możliwości realizacji takich pomysłów to już nieco inna sprawa. Trzymam jednak kciuki i mam nadzieję, że wyrośnie nam naprawdę rasowy serwis geolokalizacyjny, który będzie dostępny również dla internautów w EU!

Ps. A teraz zabieram się za ściągnięcie nowego Loktera i testy :)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Startupgeolokalizacjalokter