18

Listopad będzie tłustym miesiącem dla graczy. Wybieramy najciekawsze premiery

Porzućcie swoje kobiety (mężczyzn), uprzedźcie szefa o kilku tygodniach wolnego, poinformujcie rodzinę o swoim zniknięciu. Listopad zapowiada się szczególnie ciekawie dla graczy, bo w nadchodzących tygodniach zobaczymy kolejne odsłony bardzo mocnych i popularnych serii, jak Far Cry, Assassin’s Creed, Dragon Age czy Call of Duty. Jest tego tyle, że właściwie co kilka dni będziemy raczeni […]

Porzućcie swoje kobiety (mężczyzn), uprzedźcie szefa o kilku tygodniach wolnego, poinformujcie rodzinę o swoim zniknięciu. Listopad zapowiada się szczególnie ciekawie dla graczy, bo w nadchodzących tygodniach zobaczymy kolejne odsłony bardzo mocnych i popularnych serii, jak Far Cry, Assassin’s Creed, Dragon Age czy Call of Duty. Jest tego tyle, że właściwie co kilka dni będziemy raczeni kolejnym tytułem. Na co warto czekać?

Call of Duty Advanced Warfare – 4 listopada

Już od jutra (a posiadacze gry w wersji Zero Day Edition już dziś) fani widowiskowych FPS-ów będą mogli wcielić się w żołnierzy przyszłości. Wsparci zaawansowanymi technologiami, potężnymi urządzeniami i gadżetami znów będziemy musieli uratować świat przez zagładą i skopać kilka tyłków z przerośniętym ego.

Halo The Master Chief Collection – 11 listopada

Microsoft zaspokaja apetyty posiadaczy Xboksa One i serwuje im przystawkę w postaci czterech pierwszych odsłon serii Halo. W The Master Chief Collection znajdziemy: Halo: Combat Evolved, Halo 2, Halo 3 i Halo 4. Na szczególną uwagę zasługuje druga część, która została tutaj umieszczona w wersji Anniversary ze znacząco poprawioną grafiką. Całość działa w rozdzielczości 1080p z prędkością 60 kl/s, co pewnie dla niektórych graczy może mieć duże znaczenie (szczególnie, ze wraz z grami otrzymujemy w pełni sprawy multiplayer).

Assassin’s Creed Unity – 11 listopada

Tym razem Ubisoft zabiera nas do Paryża, w czasy Rewolucji Francuskiej, gdzie ponownie przyjdzie nam skradać się, skakać po dachach i uprawiać efektowny parkour. Gra ma wyróżniać się olśniewającą grafiką (co jest m.in. zasługą nowego silnika) oraz nadzwyczaj interaktywnym światem. Twórcy dokonali szeregu zmian w systemie misji, a także systemie rozwoju bohatera. Warto wspomnieć, że równocześnie na konsolach starszej generacji zadebiutuje Assassin’s Creed: Rogue, który zamyka wątki z trzeciej i czwartej części serii, a jednocześnie pozwala nam pokierować pierwszy raz w historii templariuszem.

Pro Evolution Soccer 2015 – 15 listopada

Tym razem starcie FIFA vs PES zostało odłożone ze względu na znacznie późniejszą premierę tego ostatniego. Konami wyciąga wnioski z porażek w minionych sezonach i przypuszcza szturm. Z nowym silnikiem, nowymi trybami rozgrywki oraz sdzeregiem innych usprawnień PES 2015 ma być tą odsłoną serii, która da popalić EA Sports i odzyska koronę najlepszej piłki nożnej na pecety i konsole. I jest ku temu spora szansa, bo FIFA 15 pod względem nowości wypada mocno przeciętnie.

Dragon Age Inquisition – 20 listopada

Nowa część Dragon Age to próba rehabilitacji twórców po tym, co zrobili z dwójką. Po udanym debiucie skutecznie zepsuto wspaniale zapowiadającą się serię – nie wiem jak Was, ale mnie druga część po prostu rozczarowała. Inquisition opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce po zakończeniu DA: Początek. Ponownie przyjdzie nam walczyć z demonicznymi siłami i ratować świat fantasty przed zagładą. Ma być epicko i widowiskowo. Oby.

Far Cry 4 – 20 listopada

Po ogromnym sukcesie, jakim było Far Cry 3 twórcy szybko przystąpili do prac nad kolejną odsłoną serii. Ponownie trafimy tutaj w malownicze regiony świata – tym razem jednak nie będą to rajskie wyspy, a Himalaje. Niewielkim fikcyjnym państewkiem wstrząśnie wojna domowa, a my, zupełnie nieświadomie, zostaniemy w nią wplątani. Twórcy obiecują ogrom nowości – w tym system karmy, który pozwoli nam budować swoją popularność wśród mieszkańców.

Battlefield 4 Final Stand – 30 listopada


Zanim zobaczymy kolejną odsłonę Battlefields przyjdzie nam zagrać w kolejny (piąty i zarazem ostatni) dodatek do sztandarowego FPS-a ze stajni EA. Final Stand to cztery nowe mapy oraz szereg dodatkowych broni, z czego większość to futurystyczne zabawki konstruowane w tajemnych laboratoriach przez rosyjskich naukowców. Jeżeli to ma być odpowiedź na CoD: Advanced Warfare to raczej wielkiego sukcesu nie wróżę. No ale na kolejną część serii przyjdzie nam czekać przynajmniej do marca 2015, więc czymś trzeba nadrabiać.