Rafał Agnieszczak wymieniając się z Gazetą (Limetkan na pracownicy IT) nie miał sprecyzowanych planów co do tego po co mu limetka.pl i co z nią zrobi (było to serwis lekko erotyczny na którym Gazeta chyba nie zbiła fortuny). Po kilku miesiąca widać, że plany co do limetki się wyklarowały i przybrały formy serwisu społecznościowego tylko […]

Rafał Agnieszczak wymieniając się z Gazetą (Limetkan na pracownicy IT) nie miał sprecyzowanych planów co do tego po co mu limetka.pl i co z nią zrobi (było to serwis lekko erotyczny na którym Gazeta chyba nie zbiła fortuny).

Po kilku miesiąca widać, że plany co do limetki się wyklarowały i przybrały formy serwisu społecznościowego tylko dla kobiet :

Tak jak mówi slogan, Limetka.pl to serwis „tylko dla kobiet”. Grupę docelową definiujemy bardzo prosto: chcemy sięgnąć po te kobiety, które popołudniami okupują 3/4 kawiarni w dużych miastach. Kto tam bywa, ten wie że większość stolików jest wtedy zajęta przez 2-3 dziewczyny, które namiętnie ze sobą dyskutują.

Kobieta w internecie to temat dość mocno eksploatowany przez serwisy takie jak forum gazeta.pl oraz wizaz.pl. Czy Rafałowi przy pomocy fotki uda się zdobyć zainteresowanie kobiet w obliczu jakby nie patrzeć bardzo silnej konkurencji ?

Jest jeszcze dużo miejsca w tym segmencie, a doświadczenie uczy, że nikomu dana pozycja rynkowa nie zostaje dana na stałe. Pożyjemy, zobaczymy. Ważne jest to, że Limetka.pl to atrakcyjne miejsce dla reklamodawców – możemy więc sięgnąć po budżety dotychczas dla nas niedostępne. Powodzenie komercyjne projektu będzie dla nas wyznacznikiem sukcesu.



Co w takim razie może zdziałać Limetka.pl wraz z wsparciem fotki ? Rafał w celach ilościowych stawianych przez tym serwisem jest ostrożny:

Chcemy mieć do końca roku 200tys Real Users. Konkurencji „społecznościowej” na razie brak, ale serwisy typu Wizaz.pl, Kafeteria czy Polki.pl można uznać za naszą bezpośrednią konkurencję.

Wprawdzie trochę trudno mi się zgodzić z tym, że nie ma społeczności kobiet w internecie (bo jak nazwać wszelkiego rodzaju otwarte i zamknięte fora dyskusyjne), ale trudno też nie osiągnąć zakładanych 200 tysięcy użytkowników w przypadku kiedy serwis taki może być też częściowo adresowany do użytkowniczek fotka.pl co z pewnością będzie widoczne na fotce.

Z ciekawości zapytałem jeszcze o to jakiego zaangażowania wymaga taki serwis i ile osób będzie go w późniejszych etapach rozwijać:

Nad serwisem pracowały 4 osoby przez 4 miesiące. Koszty więc łatwo policzyć. Do końca roku, przy poziomie 200tys Real Users, serwis będzie obsługiwało 5-6 osób.

Bardzo ciekawy jestem komentarzy ze strony kobiet na temat limetki (mi trochę trudno jest ocenić ten serwis zarówno pod względem wizualnym jak i funkcjonalnym)?

Osobiście uważam, że pomysł z stworzeniem specjalnego miejsca w internecie tylko dla kobiet jest dobry – czy jest na tyle dobry aby być w stanie rywalizować z dużymi portalami pełnymi redakcyjnej treści?- a może wcale nie trzeba z nimi konkurować?