7

LG szykuje kolejną odsłonę G Flex

Producenci smartfonów wymyślają przeróżne bonusy, by przyciągnąć klientów do swojej oferty, wielu decyduje się na eksperymentowanie z formą i wyglądem. Świeżym przykładem Note z zagiętym ekranem. Na poczynania lokalnego konkurenta zamierza odpowiedzieć korporacja LG. Kilka kwartałów temu pokazali smartfon G Flex, za jakiś czas zaprezentują jego następcę. Niejednokrotnie pisałem, że G Flex nie jest sprzętem […]

Producenci smartfonów wymyślają przeróżne bonusy, by przyciągnąć klientów do swojej oferty, wielu decyduje się na eksperymentowanie z formą i wyglądem. Świeżym przykładem Note z zagiętym ekranem. Na poczynania lokalnego konkurenta zamierza odpowiedzieć korporacja LG. Kilka kwartałów temu pokazali smartfon G Flex, za jakiś czas zaprezentują jego następcę.

Niejednokrotnie pisałem, że G Flex nie jest sprzętem na miarę rewolucji, ale LG należą się słowa uznania za ten pomysł i realizację – pokazali coś nowego, zdaniem wielu osób, jest to naprawdę przyjemny w użytkowaniu telefon. Zmusili też Samsunga do reakcji, a ten trochę na siłę stworzył smartfon Round, który szybko zaginął w branżowych doniesieniach. Z Flexem było inaczej, teraz można poczytać o jego następcy.

Druga generacja wygiętego smartfonu ma się pojawić pod koniec bieżącego roku lub na początku przyszłego. Możliwe, że do premiery dojdzie podczas targów CES. Co ulegnie zmianie? Póki co nie wiadomo zbyt wiele – korporacja ma zmniejszyć produkt (pierwsza generacja miała aż 6-calowy wyświetlacz) i poprawić rozdzielczość ekranu: w G Flex było to 720×1280 pikseli, co wedle dzisiejszych standardów nie jest dobrym wynikiem. Czy to oznacza, że koreański producent poważnie podkręci ten parametr i zdecyduje się na ekran QHD? Podobno nie – zamierza postawić na złoty środek, czyli 1080×1920 pikseli.

Wydaje się prawdopodobne, że firma postara się też wymienić kilka innych komponentów, by trochę podrasować model, ale to kwestia drugorzędna – bardziej zastanawia to, czy LG uczyni smartfon jeszcze bardziej giętkim? Po premierze Flexa nie brakowało opinii, podsycanych zresztą przez producenta, iż wkroczono na dłuższą drogę wyginania sprzętu, czynienia go elastycznym i z każdym rokiem Koreańczycy będą się posuwać dalej. Celem jest stworzenie urządzenia, które będzie można zwinąć i wsadzić do kieszeni. Dlatego warto się zastanowić, jak zmienią się wspomniane właściwości w modelu G Flex 2?

LG zapewne znowu nie zaskoczy nas rewolucyjnym rozwiązaniem, bo to produkt etapowy, ewolucyjny – nowy model będzie po prostu jeszcze lepiej reagował na wyginanie i być może umożliwi większe zgięcie. Czy to jest komuś potrzebne? Jak już wspomniałem, to model pokazowy i eksperymentalny: ma nakreślić, w którym kierunku zmierza LG. I lepiej dla nich, by rynek uznał postępy za wystarczające. Dzięki temu nie tylko nie padną ofiarą krytyki, ale też postawią pytanie o innowacje tworzone przez konkurencję. Gdyby okazało się, że Galaxy Note Edge trudno uznać za sensowne rozwiązanie, to LG zdobędzie kilka dodatkowych punktów w tym starciu. Gorzej, gdy Flex 2 będzie po prostu mniejszy. Czekamy zatem na kolejne informacje i premierę.