73

Launchery, widżety i aplikacje – tym przekonał mnie Android. Oto mój zestaw

Już od dłuższego czasu wspominam w swoich tekstach o procesie, który dokonał się kilka miesięcy temu. Skuszony nowym, świetnym wyglądem i platformą Android Wear, wybrałem smartfona z mobilnym systemem operacyjnym od Google. Ale nie tylko te dwie kwestie zaważyły o wyborze, bo przyczyniły się do tego także inne, mniejsze rzeczy jak te z tytułu tekstu. […]

Już od dłuższego czasu wspominam w swoich tekstach o procesie, który dokonał się kilka miesięcy temu. Skuszony nowym, świetnym wyglądem i platformą Android Wear, wybrałem smartfona z mobilnym systemem operacyjnym od Google. Ale nie tylko te dwie kwestie zaważyły o wyborze, bo przyczyniły się do tego także inne, mniejsze rzeczy jak te z tytułu tekstu. Zauważyłem też, że pytania o mój “Androidowy zestaw” aplikacji regularnie powracały w komentarzach pod wpisami, więc postanowiłem przygotować zestawienie moich podstawowych narzędzi.

Chciałbym zacząć od cieszącego się największą popularnością widżetu: pogodynki. Dla wielu użytkowników, w tym mnie, jest to nieodłączny element głównego ekranu. Zdarza się, że nie zwracam na niego uwagi przez kilk koljnych dni, a czasem okazuje się najlepszym źródłem informacji na temat tego, jak powinienem się ubrać przed wyjściem na zewnątrz. Dlatego widżet ten musi być przyjemny dla oka, czytelny, przekazywać niezbędne informacje i być łatwo konfigurowalny. Pewien czas temu, za namową znajomego, wybrałem aplikację o nazwie Beautiful Widgets. Ani jej ikona, ani przykładowe zrzuty ekranu nie oddają tego, jakie efekty można uzyskać odpowiednio dostosowując widżety tworzone za jej pomocą.

bwf

Ja postawiłem na widżet “BWF Color clock 4×1”, który jest jednym z wielu dostępnych w aplikacji zestawów. Ten konkretny widżet można spersonalizować na wiele sposób, między innymi wybierając pomiędzy podziałem poziomym i pionowym, decydując o barwie tła i każdej z etykietek, a także stosując jeden z wielu zestawów ikon od pogody. Wśród nich dostępny jest ten w stylu Google Now i to z niego najczęściej korzystam, choć zdarza mi się sięgnąć po motyw nieco bardziej skomplikowany o nazwie “S4 Weather”.

Możliwości samej aplikacji Beautiful Widgets oczywiście na tym się nie kończą. W darmowej wersji do wyboru mam od kilku do kilkunastu wersji różnych widżetów – ja skupiłem się tylko na tym, którego używam. Doradzam samemu przejrzeć ofertę aplikacji, ponieważ wybór jest dość szeroki. Szczególnie po wykupieniu dostępu do wersji premium – ja jednak takiej potrzeby nie miałem.

powertoggles

Drugim z dwóch używanych przeze mnie każdego dnia widżetów jest Power Toggles. Zrezygnowałem z niego w momencie przesiadki na Moto X i rozpoczęcia przygody z Androidem Lollipop, gdzie w w centrum powiadomień znalazły się przyciski szybkich ustawień, ale całkiem niedawno okazało się, że ciągłe sięganie po wysuwany panel nie jest tak szybkim i wygodnym działaniem jakbym tego sobie życzył. Pojedyncze tapnięcie na niewielką ikonkę albo błyskawicznie zmieni status funkcji (Wi-Fi, Blutooth), albo przekieruje mnie do ekranu ustawień, gdzie będę mógł ją włączyć lub wyłączyć (usługi lokalizacji). Tutaj też zarządzam blokadą orientacji ekranu, włączam latarkę oraz deaktywuję użycie transferu w sieci komórkowej. Z Power Toggles korzystałem wczesniej na Moto G z Androidem w wersji 4.x i nie sądziłem, że ten widżet powróci na mój ekran główny – cóż, myliłem się.

Nie odkryję chyba niczego nowego, gdy napiszę, że moimi ulubionymi launcherami są NOVA i Google Launcher. Korzystam z nich naprzemiennie, w zależności od tego, czy w konkretnym okresie będą potrzebował szybkiego dostępu do Google Now, a ta usługa jest przede wszystkim przydatna przy okazji wyjazdów.

Komplet uzupełniają Flynx, OneNote i Pintasking. O ostatniej z aplikacji pisałem kilkanaście dni temu, zaś wszystkie trzy mają co najmniej jedną, acz fundamentalną, cechę wspólną – wspierają tak popularną dziś obsługę aplikacji w dymku. OneNote oferuje tę funkcję jedynie przy okazji tworzenia nowej notatki i automatycznie wyświetla dymek w sytuacji prowadzenia rozmowy telefonicznej – szybkie zanotowanie czegoś nie wymaga więc od nas uruchamiania aplikacji, ona już na nas czeka. Flynx to przeglądarka internetowa działająca właśnie w dymkach, a Pintasking pozwala utworzyć skrót do dowolnej działającej w tle aplikacji również w postaci dymku przy krawędzi ekranu.

Nie są to naturalnie wszystkie programy, z których korzystam codziennie – skupiłem się na tych, które są pod pewnym względem charakterystyczne i wyjątkowe w wydaniu dla Androida. Jeśli możecie podzielić się swoimi ulubionymi zestawami aplikacji i/lub znacie takie, które nie zyskały popularności na jaką zasługują – zapraszam do komentarzy.