17

Łamiąca wiadomość o Surface Duo, dosłownie

Od kiedy znany fan jeżdżenia walcem po projektach urządzeń, Jony Ive, znalazł się poza firmą, Apple skończyło z tym samobójczym trendem. W efekcie, nowe urządzenie choć grubsze, sprawiają mniej problemów. Jednym z najbardziej znanych przypadków, gdzie zbyt cienka obudowa spowodowała strukturalne problemy, był iPad Pro. W miejscach, gdzie umieszczone są mikrofon i port ładowania, obudowa jest na tyle słaba, że niektóre egzemplarze potrafiły się wygiąć. Microsoft prezentując Surface Duo najwyraźniej postanowił pójść krok dalej.

Grubość – problem większych składaków

Od mniej więcej roku ma miejsce ofensywa producentów próbujących wepchnąć na rynek składane smartfony w przeróżnych konfiguracjach. Nie da się ukryć, że jedną potencjalnych wad tego typu konstrukcji jest ich grubość po złożeniu, co szczególnie widać w dużym Foldzie Samsunga. W telefony typu Razr problem jest mniejszy, tam po złożeniu telefon jest na tyle mały, że grubość nie przeszkadza.

Microsoft w swoim projekcie z jednej strony postanowił nie kopać się z koniem, zamiast stosować problematyczne gięte ekrany, zamontował w nim dwa osobne, ale problemów napytał sobie właśnie przez pocienianie skrzydeł. Zapewne dla tego że Surface Duo ma dziwne proporcje, jest duży i szeroki, Microsoft postanowił go uczynić zaskakująco cienkim. Skrzydła mają tylko 4,8 mm grubości, co po złożeniu daje niecały centymetr, świetny wynik jak na składaka.

Ramka na włos

Niestety, w obudowie trzeba było zrobić miejsce na port USB-C, który wypełnia prawie całą szerokość ramki. To już drastycznie musiało osłabić strukturę tego elementu, podobnie jak to miało miejsce w iPadach Pro. Do tego ramka została wykonana z plastiku, który w tych miejscach pęka od samego patrzenia. Na reddicie wątek na temat połamanych ramek zaczyna się rozrastać a kolejne zdjęcia pokazują, że będzie to problem trudny do przeskoczenia. Co gorsza, port USB-C w tym smartfonie jest przylutowany do płyty głównej, co zwiększa prawdopodobieństwo, że po odpadnięciu elementów ramki, po pewnym czasie i on może się uszkodzić na skutek mikroruchów.

Źle to wygląda

Szczerze powiedziawszy, to cała sprawa na tę chwilę wygląda dla Microsoftu gorzej, niż problem iPada dla Apple. Tam, żeby tablet wygiąć, trzeba jednak użyć trochę większej niż przeciętnie siły, co oznacza, że liczba dotkniętych tą przypadłością egzemplarzy będzie ograniczona. W przypadku Surface Duo wygląda na to, że prędzej czy później taka awaria spotka każdy egzemplarz i to w wyniku zupełnie standardowego użytkowania. Być może Microsoft da radę coś zmienić w nowo wyprodukowanych egzemplarzach, jakiś inny rodzaj tworzywa, może zmieni ramkę na metalową, choć patrząc na ilość wolnej przestrzeni przy USB-C można się zastanawiać, na ile to może pomóc.

Jeśli powszechność tej awarii się potwierdzi, będzie to kolejny przykład, gdy design bezskutecznie próbował pokonać fizykę i prestiżowa porażka Microsoftu. Jednocześnie przykład na to, że szczególnie w dzisiejszych czasach warto poczekać na drugą wersję całkowicie nowych konstrukcji, jak zapewne wiecie z wszystkich recenzji, to nie jedyne problemy tego urządzenia. Pytanie tylko, czy Microsoft zdecyduje się na kolejną próbę, czy jak parę innych projektów złoży go do grobu.