Moje przemyślenia

Kupiłem swoją pierwszą aplikację w BlackBerry App World

GU
Grzegorz Ułan
26

Nie byłbym sobą, jakbym nie podzielił się z Wami, przy tej okazji, moimi wrażeniami w styczności z nowym sklepem mobilnych aplikacji. A raczej mentalnymi różnicami między BlackBerry App World, a Google Play. Przyznam, iż niewiele zakupów dokonałem w tym drugim. Nie muszę tłumaczyć dlaczego. Wszystko...

Nie byłbym sobą, jakbym nie podzielił się z Wami, przy tej okazji, moimi wrażeniami w styczności z nowym sklepem mobilnych aplikacji. A raczej mentalnymi różnicami między BlackBerry App World, a Google Play. Przyznam, iż niewiele zakupów dokonałem w tym drugim. Nie muszę tłumaczyć dlaczego. Wszystko, co potrzeba do codziennego korzystania z telefonu, znajdziemy tam za darmo. Niewiele jest tam naprawdę dobrych płatnych aplikacji, dla których nie znaleźlibyśmy darmowych odpowiedników, równie dobrych.

Zupełnie inaczej jest w BlackBerry App World. Wprawdzie wszystko, co było mi potrzebne, miałem już domyślnie zainstalowane. Brakowało mi tylko czytnika RSS zintegrowanego z Google Reader oraz aplikacji do Google Plus. Takich agregatorów newsów w Google Play znajdziemy mnóstwo. Darmowe, płatne, rozbudowane bardziej, mniej. Tutaj jak na lekarstwo. Jedyna, znakomita wręcz aplikacja do RSS-ów, płatna, pozostałe to zwykłe czytniki bez integracji z GR. Google Plus wprawdzie darmowe, ale nie w pełni funkcjonalne i z reklamami. To był szok dla mnie zobaczyć na Google Plus reklamy w wątku rozmowy:).

Z innymi aplikacjami użytkowymi jest podobnie, albo się kupuje w pełni funkcjonalne albo darmowe, których nie da się używać. Nie wiem czy to polityka RIM czy developerów, ale wydaje mi się, iż bardziej skuteczna niż w przypadku Google. Opisywaną aplikację do RSS można przetestować przez 7 dni, później nie sposób jej nie kupić. Doskonale sprawdza się do mobilnego sprawdzania najświeższych informacji.

BeReader, bo o tym programie tu mowa, to w pełni zintegrowany z GR czytnik RSS. Od razu po zalogowaniu wyświetla nam się lista wszystkich nieprzeczytanych wiadomości. Przeglądamy je wszystkie przewijając w dół. Wyświetlają się partiami, na końcu możemy oznaczyć je jako przeczytane, po czym ładują się następne.

Po odczytaniu poszczególnych newsów wracamy do listy. Tutaj możemy klawiszem schować je wszystkie przyciskiem na klawiaturze "U", kontynuując przeglądanie nieprzeczytanych. Klawisz "S" odpowiedzialny jest za wybór poszczególnych kanałów czy katalogów. Po wyjściu i powrocie do programu zapamiętuje się ostatni wybór.

Oznaczenie poszczególnych newsów gwiazdką odbywa się albo za pomocą dolnego menu albo przesunięciem danej pozycji w lewo. Udostępnianie poszczególnych wiadomości również w pełni funkcjonalne. Możemy wysłać email'em, kanałami społecznościowymi czy do kontaktu z BBM. Można również dzielić się z grupami w BBM. Dla użytkowników tego ostatniego stworzyłem specjalną grupę Antyweb. Zapraszam chętnych, czasem będę tam wysyłać wybrane pozycje technologiczne i poddawać pod dyskusje z Wami:). Kod QR grupy do zeskanowania:

Wracając jeszcze do samej aplikacji BeReader. Wiadomości wyświetlają się z dołączonymi fotkami, można je wyświetlić w pełnej wersji w wewnętrznej przeglądarce - klawisz "L" lub domyślnej systemowej - klawisz "O". Program świetnie zintegrowany jest również z systemem powiadomień na pulpicie. Można włączyć powiadomienie o każdej nowej pozycji lub określonej w ustawieniach grupie newsów lub tylko samo powiadomienie, iż jakiekolwiek nowe się pojawiły.

Kto z Was jeszcze się nie zdecydował na ten akurat zakup, a potrzebuje takiego czytnika, zachęcam do pobrania, przynajmniej by przetestować, wersja trial - BeReader.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

BlackBerryczytnik RSS