Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Felietony

Kupiłem świąteczne prezenty przez internet, podobnie jak połowa Polaków

PW
Paweł Winiarski

Pierwszy komputer, Atari 65 XE, dostał pod choinkę...

22

Gdzie kupujecie świąteczne prezenty? Ja w tym roku całkowicie zrezygnowałem ze sklepów stacjonarnych i wszystko nabyłem w sieci.

Pod koniec listopada sieć obiegła informacja, że w tym roku połowa Polaków planuje kupić świąteczne prezenty przez internet - tak przynajmniej wynika z badań Deloitte, która rok do roku bada nastroje naszych rodaków. O sieciowych zakupach Polaków pisał niedawno Grzesiek Ułan, zachęcając jednocześnie do wzięcia udziału w ankiecie. Prezentów pod choinką będziemy szukać za tydzień, ja na szczęście już swoje zakupy zrobiłem (dla odmiany wcześniej niż w ubiegłym roku) - i wszystkie odbyły się w sieci.

Ominąć armageddon

"Tato, moim marzeniem jest wielka piła Buzz" - powiedział mój syn w środowy poranek 2014 roku. To zabrzmiało jak wyrok, wszystkie prezenty były już przygotowane i zapakowane, pojawiło się bonusowe "marzenie". Na szczęście w zasięgu jeśli chodzi o możliwości finansowe, niekoniecznie w zasięgu jeśli chodzi o możliwość zakupu. Tego samego dnia obiecałem sobie, że zawsze na początku grudnia będziemy pisać list do Świętego Mikołaja, by brodaty dziadek był w stanie zaopatrzyć swój worek prezentowy wcześniej. Mieszkam na szczęście niedaleko dużej galerii handlowej z dużym sklepem zabawkowym. Spędziłem w kolejce ponad godzinę, na półce z "wielkimi piłami Buzz" zostały dwa pudełka, miałem szczęście. To, co działo się w sklepie można opisać jednym słowem - armageddon. Ale podobnie było w weekend poprzedzający, tak jak i dzień oraz dwa wcześniej. Wtedy obiecałem sobie - nigdy więcej nie będę kupował prezentów świątecznych w stacjonarnych sklepach.

Przygotowując tegoroczny prezentownik Antyweb przypomniałem sobie jak łatwo znaleźć produkt w sieci. Pomijając nawet serwisy aukcyjne, na których przecież wystawiają się małe sklepy, w zasadzie wszystkie prezenty da się kupić w internecie. Bez kolejek, użerania się ze sprzedawcami, przeciskania między półkami czy stania w korkach dojeżdżając do stacjonarnej placówki. Sieć reaguje też szybciej na modne nowości - pamiętacie szał na fidget spinnery? Kiedy dzieciaki szalały na punkcie tych zabawek, nie znalazłem ich w dwóch dużych galeriach handlowych - w internecie mogłem natomiast przebierać w ofertach. Oczywiście w sieci nie przymierzę butów czy spodni, ale elektronika, gadżety? Mając możliwość łatwego zwrotu towaru naprawdę warto zrezygnować z wygody robienia zakupów w kapciach przed monitorem?

Ceny

W tym roku jednym z prezentów będzie gra planszowa. Dwa tygodnie temu znalazłem ją w tej samej galerii, o której pisałem wyżej, w tym samym sklepie w którym kupowałem zabawkę w wigilię 2014 roku. Przekreślona cena, doklejona nowa - promocyjna. Tylko jeden egzemplarz, pudełko jakby otwierane, ewidentnie widać dodatkową taśmę i trochę sfatygowany karton. Czy wszystkie elementy są środku? Nie wiem. Czy mogę to sprawdzić? Nie wiem. Wyciągam smartfona, zaglądam na jedną z porównywarek cenowych. Absolutnie nigdzie nie ma tak wysokiej ceny jak przekreślona na pudełku. Promocyjna cena na trzymanym przeze mnie w dłoniach produkcie to najwyższa z cen z porównywarki. Decyzja jest prosta - kupię w sieci, szczególnie że kilka sklepów informuje o darmowej wysyłce. Na wszelki wypadek odwiedziłem jeszcze dwa sklepy, pudełka z grą w ogóle tam nie ma, natomiast reklam w telewizji widziałem już kilka. Dystrybutor nie podołał dostarczeniu towaru przed świętami? Sklepy nie widzą co jest reklamowane? Nie wiem, skoro nie chcą moich pieniędzy to ich tam nie zostawię.

W większości przypadków zakupy w sieci zawsze były i zawsze będą tańsze. Stacjonarna placówka generuje koszty, które muszą być częścią ceny. A są też przecież sytuacje, w których sieciowe sklepy korzystają z innych dystrybutorów  (na przykład przy zegarkach Casio, gdzie różnica w cenie nawet w internecie potrafi być znacząca). Oczywiście to wciąć oryginalne produkty, mijani są po prostu pośrednicy, którzy też muszą coś dla siebie uszczknąć.

Tylko ci kurierzy

Czy firmy kurierskie i sami kurierzy są gotowi na święta? Wątpię i oczekuję sieciowych dram związanych z niedostarczonymi zakupami. inPost cały czas informuje mnie smsami o możliwości zmiany wybranego paczkomatu, a ja widzę swój z okna i staram się ignorować te wiadomości wierząc, że wszystko dojdzie tam gdzie chciałem. Poszczególne sklepy internetowe informują, że jeśli zrobię zakupy teraz, zaraz - dostanę towar przed świętami. Czy mam pewność? Oczywiście że nie. Dlatego warto zamawiać wcześniej, minimum 2 tygodnie przed świętami. Kurierów usprawiedliwiać nie będę, choć domyślam się, że w tak gorącym okresie zamieszanie wokół paczek jest ogromne i trudno wykonać plan dostawy w 100%. Pozostaje trzymać kciuki, by wszystko dotarło na czas.

Kiedy jednak już dwa tygodnie przed świętami strach wchodzić do galerii handlowych, a przed monitorem niezależnie od pory dnia jest tak samo spokojnie i przyjemnie - wybieram świąteczne zakupy w sieci. Stacjonarne sklepy nie chcą o mnie walczyć, nie zachęcają promocjami, w internecie jest taniej i wygodniej. Dlatego kompletnie nie dziwię się temu, że już połowa Polaków robi zakupy świąteczne w sieci i ten trend będzie się pogłębiał. Ludzie wolą wygodę i niższe ceny. To w pełnie usprawiedliwione.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: