13

Kulisy i historia polskiego Asystenta Google. Od czego zaczęli? Odpowiada Michał Długosz z Google

Nie ma takiego drugiego produktu Google w Polsce. Żadnej innej usłudze nad Wisłą nie poświęcono tyle uwagi, co Asystentowi Google w języku polskim - dość powiedzieć, że jest pierwszym z języków słowiańskich z naszego regionu wspieranych przez Asystenta. O kulisach i historii wprowadzenia Asystenta Google do Polski opowiedział nam Michał Długosz - Product Marketing Manager w Google, odpowiedzialny za wprowadzenie Asystenta na polski rynek. Zdradził, między innymi, jakie komendy zaprogramowano w pierwszej kolejności - będziecie zdziwieni.

Czytaj też: Asystent Google oficjalnie w Polsce – ten koniec oczekiwań to zaledwie początek

Dlaczego Asystent Google debiutuje w Polsce tylko na smartfonach z Androidem i iOS-em oraz słuchawkach?

Wizją jest wyjście naprzeciw użytkownikom, nie tylko tym, którzy swobodnie poruszają się w świecie technologicznych nowinek i już korzystali z Asystenta chociażby w języku angielskim, ale także tym, którzy Asystenta do tej pory nie używali, a teraz będą mogli dzięki jego pomocy napisać SMS-a, odpisać na wiadomość na WhatsApp, dowiedzieć się jaka będzie pogoda lub spytać o coś, czego po prostu nie wiedzą. Na początku użytkownicy poznają kilka funkcjonalności, które będą wspierać ich w codziennych zadaniach, a następnie będziemy dodawać kolejne.

Skąd chęć tak rychłego wprowadzenia Asystenta Google do Polski z ograniczoną funkcjonalnością?

Nie chcieliśmy odkładać startu Asystenta na polskim rynku tylko z tego powodu, że jedna z wielu funkcjonalności nie jest jeszcze dostępna w Polsce.  Zdecydowaliśmy się wprowadzić Asystenta, pokazać wszystkim polskim użytkownikom jego użyteczność i kontynuować pracę nad jego dalszym rozwojem. Właśnie dlatego, jest to pierwszy, ale nie ostatni krok.

Jak wyglądały początki Asystenta Google po polsku? Co stworzyliście najpierw?

My zaczęliśmy od napisania pięciu piosenek, które śpiewa Asystent (śmiech). To było ponad rok temu. Taki był początek  prac nad polską wersją. Jeśli chodzi o rozpoczęcie prac globalnych, to ciężko jest go określić, bo korzystamy z pewnych rozwiązań, które są zbudowane dla Asystenta niezależnie od języka, a te rozwiązania bazują na doświadczeniu m. in. z Google Now (proaktywna funkcja aplikacji Google, dostępna m. in. jako boczny panel ekranu głównego) i innych, wcześniejszych produktów. Asystent bazuje też na Grafie Wiedzy, bez którego nie byłby w stanie odpowiedzieć na wiele kluczowych pytań użytkowników. Jest to więc pewnego rodzaju ewolucja. Jeśli chodzi o Polskę, rok 2018 można uznać za rok przygotowań Asystenta Google.

Rozkładając proces budowania polskiego Asystenta na czynniki pierwsze, opisałbyś to mówiąc…?

Wydzieliłbym kilka obszarów. Jednym z pierwszych, kluczowym, jest przygotowanie techniczne – zbudowanie rozumienia i mowy języka polskiego, w tym na przykład gramatyki. Mamy zespół świetnych specjalistów, którzy są zarówno ekspertami językowymi, jak i programistami. Osoby te bardzo dobrze rozumieją język polski, są w stanie go rozłożyć na małe elementy, zbudować z tego skomplikowany model, który polski [Asystent] zaczyna rozumieć. Prace nad dalszym rozwojem tych modeli na pewno będą trwały również w 2019 r. i później. Kolejnym ważnym elementem jest wybór głosu i ustalenie jego finalnego brzmienia. Kolejny obszar, który pojawia się bardzo szybko [po poprzednich], to praca nad bezpieczeństwem Asystenta. Są pewne rzeczy, których Asystent nie powinien sugerować, nie chcemy na przykład, by odpowiadał nam wulgaryzmami – nawet, jeśli użytkownik będzie go prowokował.

Warto wspomnieć również o przygotowaniu i udostępnieniu dla partnerów platformy Actions on Google, dzięki której już w dniu premiery możemy pokazać światu dwie pierwsze polskie akcje dla Asystenta Google – zbudowane przez Play oraz eSky.  Ostatni obszar to szeroko komentowana osobowość Asystenta, tworzona dla Polski przez specjalny zespół osób znających nasze odniesienia kulturowe – ja też miałem okazję uczestniczyć w tych pracach. W Asystencie znajdziemy zatem kilkaset elementów jego osobowości, które są stworzone stricte dla polskiego rynku – wśród nich między innymi Easter Eggs, czy suchary, którymi Asystent sypie jak z rękawa i wiele, wiele innych. Wszystko to, w połączeniu z wiedzą o Polsce sprawia, że rozmowa z telefonem i Asystentem to nie tylko kontakt z “zimną technologią”. Pamiętajmy, że podstawowym celem Asystenta nie jest jedynie dostarczenie nam rozrywki, a pomoc w codziennych zadaniach, chcemy natomiast zadbać o to, że kiedy go zaczepimy mniej formalnie, on nas zrozumie.

Rozumiem, że na początku Asystent Google rozumiał tylko podstawowe komendy, a później dokładaliście kolejne?

Z początku Asystent rozumiał bardzo podstawowe formy włączania pewnych funkcji, np. “zagraj album X artysty Y w usłudze Z”. Widzieliśmy, że to działa, więc to już był sukces. Natomiast później zaczęła się praca nad gramatyką i doszliśmy do momentu, w którym można powiedzieć “puść mi coś Moniki Brodki” i Asystent wie, że chcemy usłyszeć daną piosenkę np. w Spotify z którego korzystamy. Inny przykład to “zrób zdjęcie”, które testerzy wersji beta wywołują teraz m.in. jako “zrób selfie” od razu uruchamiając przedni aparat w telefonie. Bardzo duża część tej pracy została wykonana do teraz, ale dzisiaj ona się nie kończy. Gdy uruchomimy Asystenta w Polsce, zacznie spływać do nas więcej informacji o tym, jak rzeczywiście użytkownicy zwracają się do niego. Na tej podstawie będziemy w stanie dalej rozwijać zaawansowane rozumienie języka polskiego. Nasze zespoły pracowały i będą nadal skupiały się na tym, byśmy mogli pytać Asystenta w naturalny sposób – zarówno “czy mam zabrać parasol?”, jak i “Czy będzie dzisiaj padać w Krakowie?”.

Wszyscy pamiętamy Google Now i wyszukiwanie głosowe – funkcje, które obsługiwały polską mowę. Czy polski Asystent Google się na nich opiera?

Byłbym ostrożny z nazywaniem Asystenta ewolucją Google Now/Voice Search. Dlatego, że zakres możliwości Asystenta jest zdecydowanie szerszy. W przypadku Google Now i wyszukiwania głosowego modele rozumienia mowy były inne, teraz zostały zdecydowanie ulepszone. Czy doświadczenia z tych produktów pomogły nam zbudować polskiego Asystenta? Oczywiście, natomiast korzystamy teraz z nowych rozwiązań – głos i rozumienie języka są zbudowane w nowy sposób, aby poradzić sobie z tak dużą  różnorodnością zapytań, którą obserwujemy dla Asystenta. W przypadku wyszukiwania głosowego partnerzy nie mieli możliwości integracji – teraz, jak najbardziej i mamy już pierwsze takie przykłady dla Polski. Bazujemy na doświadczeniach z wcześniejszych produktów, ale Asystent to zupełnie nowa technologia.

Jak wygląda praca nad osobowością Asystenta? Czy może to zrobić dowolny członek zespołu samodzielnie? Ile jest etapów zatwierdzania pomysłu, zanim trafi do produktu?

Z perspektywy osobowości Asystenta mamy specjalny zespół odpowiedzialny za jej budowanie dla Polski. To jego członkowie na bieżąco myślą i pracują nad tym, o jakich odniesieniach kulturowych Asystent wiedzieć powinien. Podkreśle, że osobowość Asystenta to nie tylko odpowiedź na najczęściej wyszukiwane hasła w Polsce. Budowanie osobowości to tworzenie pewnej persony – zastanawianie się z czego mogłaby się śmiać,  co pewnie znałaby – jako Polak – np.“Ogniem i mieczem”, ale też Familiadę i klip “więcej niż jedno zwierze”. Zapewne jest to ktoś miły, po prostu kulturalny, który zna zarówno klasykę polskiej literatury, jak i rozumie zjawiska popkultury. Taką osobowość stworzyliśmy dla polskiego Asystenta, a pomysłów na to, co w Asystencie mogłoby się pojawić, rodzi się naprawdę dużo, dlatego do każdego z nich przykładamy tę personę i zastanawiamy się, czy on by to powiedział, czy by się z tego zaśmiał, czy to jest jego styl.

Czy za to wszystko odpowiadają Polacy? Czy oni wszyscy pracują tutaj w Polsce?

Będąc precyzyjnym – osoby budujące polską osobowość lub polską gramatykę dla Asystenta są Polakami, ale nie wszyscy pracują w Polsce. To jeden z aspektów, pokazujący, jak dużo lokalnej pracy musi zostać wykonane, żeby taki produkt pojawił się w naszym kraju. Właśnie dzięki tej dodatkowej pracy, jest też on bliższy polskim użytkownikom.

Jak od środka wygląda Asystent Google?

Najłatwiej wyobrazić to sobie na trzech warstwach. Na samej górze znajduje się ta, którą można określić językiem, czyli w naszym przypadku mamy “język polski”. Poniżej, drugą warstwą, jest to, na których platformach Asystent będzie uruchomiony. Takimi platformami są dla nas np. Android, iOS czy słuchawki dostosowane do Asystenta Google. Każda z nich ma swoją specyfikę. Dla przykładu – nie chcielibyśmy, by na telefonie Asystent odczytywał nam wszystkie powiadomienia, ale na słuchawkach, jest to naprawdę bardzo fajne, bo można je kontrolować i odsłuchać np. wiadomości otrzymywane z Whatsapp, bez wyciągania telefonu z kieszeni. Trzecią warstwą są urządzenia – czyli w przypadku Androida będą to telefony z systemem od wersji 5.0 Lollipop i nowsze. Dla słuchawek są to modele oznaczone jako Assistant ready.

Na co można liczyć w kwestii rozwoju polskiego Asystenta Google w najbliższym czasie?

Asystent Google to żyjący produkt, więc na pewno będziemy analizowali to, jak użytkownicy z niego korzystają – co jest popularne, a co jeszcze wymaga rozwinięcia. Budując produkt dla tak szerokiej grupy osób, musimy patrzeć na to, co jest dla nich użyteczne, wiedzieć czego oczekują i na pewno uruchomienie na telefonach Asystenta po polsku nam te prace ułatwi. Może się okazać, że np. sprawdzając prognozę na jutro użytkownicy najczęściej mówią “pogoda”, a skoro tak, to pewnie potrzebują bardzo generalnych informacji pogodowych. Na pytanie “ile będzie dzisiaj stopni” odpowiemy już natomiast inaczej. Cieszymy się więc, że wspólnie z polskimi użytkownikami będziemy mogli pracować i nadal ulepszać Asystenta Google.

P.S. Google zapowiedziało udostępnienie Asystenta Google użytkownikom na „kilka następnych tygodni”, więc musimy uzbroić się w cierpliwość – najpewniej Asystent pojawi się na Waszych telefonach już wkrótce.

Polecamy także nasze inne materiały, które powstały specjalnie na premierę polskiego Asystenta Google: