16

Kto i ile zarabia na pisaniu o innowacyjności w Polce?

Gazeta Finansowa opublikowała kwoty jakie NCBiR wydał w poszczególnych latach na media. Jak wiem Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ma wspierać i pobudzać nowoczesne rozwiązania, technologie i innowacyjność w Polsce. Oprócz wielu programów z dofinansowaniem jakie prowadzą potrzebują też oczywiście mediów i prasy aby o tych programach pisali.

To jest dość oczywiste, że przy wydatkach na poziomie 8 miliardów złotych (plan na rok 2016 na dofinansowania) część budżetu przeznacza się na media. Bardziej jednak interesujące jest w tym przypadku to, kto był beneficjentem polityki informacyjnej NBCiR.

Lista płac NCBiR jeśli chodzi o media za rok 2014 i 2015 wyglądała następująco:

Ps. Tak, jesteśmy w tabelce – puszczaliśmy jeden artykuł zapraszający do programu NCBiR.

Jak widać, gdy tylko pojawiły się pieniądze nagle wszyscy zaczęli się interesować innowacyjnością w Polsce, niektórzy nawet do tego stopnia, iż uruchomili osobne serwisy (które nigdy by pewnie nie powstały, gdyby nie fundusze NCBiR).

NCBR stało się (obok spółek Skarbu Państwa) jednym
z największych źródeł finansowania pieniędzmi podatnika prywatnych mediów. O ile w 2011 r. na media wydano „tylko” 367, 6 tys. zł, o tyle rok później kwota ta urosła do 3,51 mln zł. W 2013 r. na media wydano 3,2 mln zł,a w dwóch ostatnich latach rządu PO odpowiednio 4,7 mln zł i 4,6 mln zł. Tylko w 2015 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wydało 412,8 tys. zł na należące do Tomasza Lisa portale INNPoland i NaTemat.pl.

Kwoty jak widzicie na zestawieniu nie są małe. Znając mniej więcej stawki w mediach (online) muszę przyznać, że niektórzy naprawdę porządnie zarobili na pisaniu o innowacjach. Gazeta Finansowa publikując te zestawienie celowała głównie w „media Tomasza Lisa” (przytaczam za Gazetą Finansową), które przez cztery lata dostały 1,8 miliona złotych. Mnie natomiast bardziej zainteresowała cała pula wydatków oraz kwoty przeznaczone na poszczególne media. Dla przykładu niszowy Polish Science Voice, dodatek do anglojęzycznego tygodnika „The Warsaw Voice”, przytulił aż 600 tys. zł tylko w roku 2015 itp.

Nie kwestionuję faktu, że na innowacje trzeba wydawać pieniądze również w mediach. Dobór tych mediów jest jednak dla mnie dość dziwny. Może w następnych latach warto poza ‚ofertami’ zastanowić się też nad ich jakością, zaangażowaniem w tematykę, formą publikacji itp.

Najbardziej w tym wszystkim niepokoi mnie jednak sytuacja, w której pieniądze w NCBiR na media się skończą. Obawiam się, że temat innowacji w tych wybranych mediach nie będzie wtedy tak często poruszany.

Żródło : Gazeta Finansowa