15

Koniec problemów z pobieraczkami i 14 dni na zwrot towaru bez podawania przyczyny

Otrzymaliśmy dziś na email informację o projekcie ustawy o prawach konsumentów, uznaliśmy ją za bardzo istotną dla obecnego kształtu handlu internetowego. Traktuje ona bowiem o zmianach, które mają na celu dostosowanie naszych przepisów odnośnie e-handlu do przepisów unijnych i w głównej mierze mających lepiej chronić interesy konsumentów, zwłaszcza tych, dokonujących zakupów na odległość, czyli między […]

Otrzymaliśmy dziś na email informację o projekcie ustawy o prawach konsumentów, uznaliśmy ją za bardzo istotną dla obecnego kształtu handlu internetowego. Traktuje ona bowiem o zmianach, które mają na celu dostosowanie naszych przepisów odnośnie e-handlu do przepisów unijnych i w głównej mierze mających lepiej chronić interesy konsumentów, zwłaszcza tych, dokonujących zakupów na odległość, czyli między innymi w sieci.

Osobiście wydaje mi się, że najbardziej potrzebne zmiany w tym zakresie dotyczą tego typu serwisów internetowych jak pobieraczek. Ostatni „narodził” się w lipcu tego roku, zastanawiałem się wtedy, co się dzieje z polskim prawem, że pozwala na tego typu działania.

Po zapoznaniu się z treścią informacji o zmianach w e-sklepach, zajrzałem do projektu ustawy, aby sprawdzić czy i powyższy problem zostanie przy okazji tych zmian rozwiązany:

Wprowadzone zostanie też rozwiązanie, zgodnie z którym jeżeli w celu złożenia zamówienia wymagane jest aktywowanie przycisku lub podobnej funkcji, muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób jedynie z użyciem słów „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innego równoważnego jednoznacznego sformułowania, informującego, że złożenie zamówienia pociąga za sobą obowiązek zapłaty na rzecz przedsiębiorcy. Jeżeli przedsiębiorca nie spełni wskazanych wymogów, konsument nie będzie związany umową lub zamówieniem.

To raz na zawsze powinno załatwić problemy z tego typu serwisami, a w szczególności problemy wynikające z konsekwencji założenia samego konta, jeśli nie będą stosować się do nowego prawa.

Ciekawe zmiany czekają również konsumentów, a związane są z prawem zwrotu towaru. Teraz mamy na zwrot bez podania przyczyny 10 dni, a jeśli nie zostaniemy o tym prawie poinformowani przy zakupie, czas ten wydłuża się do 3 miesięcy. Zgodnie z nowymi przepisami na zwrot będziemy mieli 14 dni, a w przypadku braku informacji o prawie zwrotu aż 1 rok:

Ujednolicona i doprecyzowana zostanie regulacja prawa do odstąpienia od umowy, przysługującego konsumentowi w przypadku zawarcia umowy poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość. Prawo to będzie przysługiwało konsumentowi przez okres 14 dni (rozszerzenie uprawnień konsumenta w porównaniu z obowiązującym dziś terminem 10 dni). Wprowadzone zostaną również nowe zasady obliczania terminu na odstąpienie – odrębne dla umów o świadczenie usług i umów sprzedaży. Ulegnie zmianie termin na odstąpienie od umowy w sytuacji, kiedy przedsiębiorca nie udzielił konsumentowi informacji o prawie odstąpienia od umowy: termin ten będzie upływał 12 miesięcy po upływie początkowego terminu 14 dni.

Nowe przepisy będą obowiązywały w przypadku sprzedaży produktów i usług o wartości przekraczającej 10 euro (zalecenia unijne 50 euro). Wprawdzie Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Pracodawcy RP wnioskowała o podniesienie tej kwoty, ale nie zostało to uwzględnione w projekcie ustawy:

Zaproponowane zostało podniesienie kwoty 10 EURO jako kwoty wyłączającej stosowania przepisów pochodzących z dyrektywy dla sprzedaży dokonywanej poza lokalem przedsiębiorstwa. Uwaga ta nie zostaje uwzględniona, celem utrzymania istniejącej w obowiązującym stanie prawnym wysokości wyłączenia jest ochrona najsłabszych uczestników obrotu, którymi często są to osoby ubogie, dla których równowartość 10 EURO stanowić może istotny wydatek.

Zaznaczyć przy tym należy, że wartość 10 euro odnosić się tu będzie do całej wartości sprzedaży, a nie tylko pojedynczych sztuk. Oznacza to, że swoich roszczeń będzie można dochodzić także w przypadku zakupu 3 sztuk po 9 euro.

Kolejny istotny zapis, na jaki trafiłem, to odpowiedzialność sprzedawcy na równi z publicznymi zapewnieniami producenta, co do cech sprzedawanych produktów:

W razie zawarcia umowy sprzedaży konsumenckiej na równi z zapewnieniem sprzedawcy traktowane będą publiczne zapewnienia producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, a także osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego, przedstawia się jako producent.

Tu być może uda się wyeliminować wprowadzające w błąd reklamy telewizyjne rożnych produktów, choć obawiam się, że to będzie łatwe „do obejścia”, gdyż:

W razie zawarcia umowy sprzedaży konsumenckiej sprzedawca nie będzie odpowiedzialny względem kupującego, że rzecz sprzedana nie ma właściwości wynikających z publicznych zapewnień, jeżeli wykaże, że zapewnień tych nie znał ani, oceniając rozsądnie, nie mógł znać albo nie mogły one mieć wpływu na decyzję kupującego o zawarciu umowy sprzedaży, albo że ich treść sprostowano przed zawarciem umowy sprzedaży.

Istotnym zapisem będzie też gwarancja, zgodnie z którą przedsiębiorca zobowiązany będzie do dostarczenia towaru bez zbędnej zwłoki, ale nie później niż 30 dni od zawarcia umowy, a jeśli strony uzgadniają inaczej, a sprzedawca nie wywiąże się z tych ustaleń (na przykład w okresie przedświątecznym), konsument będzie mógł odstąpić od umowy bez wezwania:

Konsument będzie miał prawo do rozwiązania umowy bez wzywania, jeżeli przedsiębiorca odmówi dostarczenia towarów, a uzgodniony termin dostarczenia ma istotne znaczenie z uwagi na okoliczności związane z zawarciem umowy, lub jeżeli konsument poinformował przedsiębiorcę przed zawarciem umowy, że dostarczenie przed określonym dniem lub w określonym dniu ma istotne znaczenie.

Ustawa ma wejść w życie w czerwcu przyszłego roku, a więc do tego czasu sprzedawcy będą musieli dostosować do nowych przepisów swoje oferty na stronach internetowych, a w szczególności zapewnić przejrzystość informacji zawartych w procesach zakupowych. Nie będzie już możliwości obciążania dodatkowymi kosztami konsumentów, które nie zastały jasno określone podczas zakupu. Wydaje się, że powyższe zmiany powinny wpłynąć na większe zaufanie konsumentów do zakupów online i tym samym zwiększenie ich popularności w naszym kraju.

Foto Golden scales of justice, gavel and books isolated on white via Shutterstock.

Źródło: informacja prasowa Newseria.