54

Co się dzieje w tym kraju!? Kolejny klon Pobieraczka wyłudza pieniądze – PROFESCON

Patrząc po powyższym obrazku, większość z Was stwierdzi – jawna ściema, oszustwo, a ci co dali się złapać sami są sobie winni. Ok, ale jak spojrzymy globalnie na ten problem i wyrastające jak grzyby po deszczu klony Pobieraczka musimy zadać sobie w końcu pytanie, dlaczego tak się cały czas dzieje? Ano odpowiedź jest prosta – […]

Patrząc po powyższym obrazku, większość z Was stwierdzi – jawna ściema, oszustwo, a ci co dali się złapać sami są sobie winni. Ok, ale jak spojrzymy globalnie na ten problem i wyrastające jak grzyby po deszczu klony Pobieraczka musimy zadać sobie w końcu pytanie, dlaczego tak się cały czas dzieje? Ano odpowiedź jest prosta – polskie prawo na to pozwala i nic z tym nie robi. A co można zrobić?

Spójrzmy na taktykę działania takich firm. Zawsze trzeba się zarejestrować i mamy to wyraźnie napisane w przeciwieństwie do regulaminu.

sdd

Pomijając już fakt, że wystarczy tu wpisać jakiekolwiek dane, dostępne często w sieci i osoba nie mająca nawet styczności z serwisem może mieć nie lada problemy. Jeśli nie przeczytaliśmy regulaminu, gdzie zwykle na samym dole po wielu wersach wprowadzenia jest informacja o pobraniu opłaty za samą rejestrację po kilku tygodniach, możemy spodziewać się wezwania do zapłaty.

No właśnie, zawsze po kilku tygodniach, by uniknąć przepisu o 10 dniach na rozwiązanie umowy zawartej na odległość. A gdzie tu potwierdzenie zawarcia umowy? Nie wiem, email, sms, cokolwiek? Przecież każdy może wprowadzić takie dane każdemu i narobić problemów, nękania, a czasem sprawy w sądzie (osobiście nie słyszałem o sprawach sądowych wytoczonych przez Pobieraczka, ale coś takiego jest możliwe).

Jaki problem do wielostronicowej ustawy wprowadzić jeden głupi podpunkt – Umowa zawarta na odległość wymaga potwierdzenia zawarcie takowej w terminie 3 dni na adres/telefon podany przy jej zawieraniu?

Opisywany PROFESCON to ewidentnie firma, która działa na granicy prawa. Strona z poprzedniej epoki, wypełniona tekstami skopiowanymi kropka w kropkę z Wikipedii z frazą „praca”. Nie oferuje pracy, jak sugeruje na stronie, a jedynie wpis w bazie osób poszukujących pracy. Przy czym wpis jest wprowadzany jedynie po uiszczeniu opłaty rocznej 29,99. Kwota niewielka, ale i tak nikt zapewne nie przelewa tych pieniędzy od razu, dopiero po takim wezwaniu, jaki otrzymała nasza Czytelniczka.

Po upływie 7 dni i stwierdzeniu braku wpłaty koszty postępowania wzrastają o :
149,50 zł. – koszty firmy windykacyjnej,
4,15 zł. – korespondencja (list polecony priorytet),
0,60 zł. – odsetki za każdy dzień zwłoki
ŁĄCZNIE – 183,64
Żeby uniknąć powyższych kosztów prosimy uregulować kwotę 29,99 na wyżej podane konto bankowe.

Tutaj obawiam się, że część osób, które się dały nabrać dla własnego spokoju reguluje tę niewielką kwotę.

Nie przesadziłem pisząc w tytule wyłudzenie, bo to co znalazłem na stronie kolejnej „usługi” PROFESCON – „udzielanie kredytów” to jawne wprowadzenie w błąd:

kredycik

Centralnie pod formularzem rejestracji mamy znaną z telewizji reklamę kredytów eurobanku. Tutaj też oczywiście PROFESCON nie udziela kredytów, ale tylko umieszcza w bazie osób chcących wziąć taki kredyt, za taką samą kwotę 29,99.

Jest wielu użytkowników jeszcze mało obeznanych w realiach sieci, którzy to nabierają się na takie serwisy. Takie osoby powinno chronić prawo, które obecnie jest tak skonstruowane, że jedynie umożliwia wykorzystywanie ich przez co cwańszych „przedsiębiorców”. Póki się to nie zmieni, co jakiś czas będziemy słyszeć o podobnych „projektach”. Mam nadzieję, że ktoś tam na górze w końcu się opamięta, bo wszyscy chcemy wierzyć, że żyjemy w cywilizowanym kraju, a takie praktyki tylko temu przeczą.

Płacić? Nie jestem prawnikiem, ale sam nie słyszałem, aby Pobieraczki i jemu podobne podały kogoś do sądu o swoje roszczenia z takich wezwań. Niemniej mają taką podstawę. Osobiście wydaje mi się, że głównie jednak liczą na tych, co się przestraszą i płacą po wysłaniu wezwania, bo koszty udowodnienia zawarcia takiej umowy czasem mogą się okazać mało opłacalne, a że kasa się zgadza, po co się wysilać?

Aktualizacja

Dostaliśmy właśnie informację od naszego Czytelnika, że godło „Firma Przyjazna Klientowi” należy do Ogólnopolskiego Programu Badawczo-Certyfikacyjnego opinii i doświadczeń Klientów. Po skontaktowaniu się z ich przedstawicielem, okazało się, że logo te również jest próbą oszustwa i rażącym wprowadzeniem w błąd potencjalnych klientów Profescon. Firma ta nie przeszła wymaganej do posługiwania się tym godłem certyfikacji.

Aktualizacja

Dostaliśmy także oświadczenie w tej sprawie z Fundacji Obserwatorium Zarządzania, które publikujemy w całości:

Szanowni Państwo,
Fundacja Obserwatorium Zarządzania pragnie poinformować ,iż firma Profescon, nigdy nie była Laureatem Ogólnopolskiego Programu „Firma Przyjazna Klientowi”, nigdy nawet nie przystąpiła do procesu certyfikacji. Posługuje się naszym Godłem całkowicie bezprawnie. Bezprawnie zamieściła również na stronie zdjęcie statuetki Programu. W dniu dzisiejszym sprawdziliśmy również, iz pod numerem nip i regon, który zamieszczony jest na jej stronie zarejestrowana była firma : BYDMAT BYDGOSZCZ Maciej Czerwiński, która pod koniec 2012 roku zawiesiła swoją działalność.
Jednocześnie chcielibyśmy podziękować wszystkim internautom, którzy informują nas o przypadkach firm nieuczciwych, które posługują się naszymi symbolami. Katarzyna Chałas, Fundacja Obserwatorium Zarządzania

W mojej ocenie, jeśli firma rzeczywiście (według tych danych zawiesiła działalność) nie działała od początku tego roku, to wymóg stosowania przepisów ustawy w punkcie określającym zawieranie umów na odległość, wszelkie roszczenia z tego okresu są bezpodstawne, niemniej wszystkim czującym się oszukanym radzimy wysłać do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prośbę o pomoc w tej sprawie.