Windows

Koncept nowego samochodowego Windowsa od Microsoftu przekonuje mnie

TP
Tomasz Popielarczyk
28

Kolejna rewolucja technologiczna będzie miała cztery kółka, to niemal już pewne. Obok coraz bardziej zaawansowanych przystawek telewizyjnych, hybrydowych komputerów i coraz potężniejszych mobilnych urządzeń duże firmy z branży IT coraz chętniej bratają się z koncernami motoryzacyjnymi. Swoje plany m...

Kolejna rewolucja technologiczna będzie miała cztery kółka, to niemal już pewne. Obok coraz bardziej zaawansowanych przystawek telewizyjnych, hybrydowych komputerów i coraz potężniejszych mobilnych urządzeń duże firmy z branży IT coraz chętniej bratają się z koncernami motoryzacyjnymi. Swoje plany ma również Microsoft. Jak na razie prezentują się one bardzo ciekawie.

Swój pomysł na Windowsa w samochodach Microsoft zaprezentował podczas konferencji BUILD. Jak nietrudno się domyślić gigant z Redmond chce tutaj zaserwować nam stylistykę Modern UI. Rozwiązanie, które pokazano byłoby spójne z interfejsem smartfonów z Windows Phone oraz tabletów z Windowsem 8. To oczywiście dopiero koncept, a więc wiele elementów jeszcze może ulec zmianie. Nie da się jednak ukryć, że Microsoft poważnie myśli o rynku motoryzacyjnym. Ma ku temu powodu.

Dotąd Windows był już stosowany w wielu autach, choć nigdy w czystej postaci. System Microsoftu (Windows Embedded) był podstawą autorskich interfejsów takich firm, jak Ford, Kia, BMW, Nissan czy nawet Fiat. Rynek jednak ewoluuje, czego dowodem jest chociażby interfejs Apple CarPlay, który firma z Cupertino zaprezentowała przed kilka tygodniami. Swoje plany ma również Google, który przystosowuje Androida pod kątem samochodów.

Tymczasem Auta z Tegrą K1 od Nvidii już powstają, co jest wynikiem współpracy firmy z niemiecki Audi. Za nimi pójdą z pewnością kolejni. Qualcomm we współpracy z QNX zaprezentował podczas tegorocznych targów MWC w Barcelonie platfomę Snapdragon Automotive Solutions. Wszystko to stwarza szereg nowych możliwości, które dopakowane odpowiednim oprogramowaniem mogą wprowadzić komputery pokładowe w samochodach na zupełnie nowy poziom.

Koncept Windowsa mnie przekonuje. Interfejs z tej perspektywy wydaje się być intuicyjny i przejrzysty. Na pewno znajdziemy tutaj takie funkcje, jak system nawigacji (bazujący na Bing Maps, a jakże), moduł telefoniczny oraz mechanizm do odtwarzania multimediów. Prawdę powiedziawszy Microsoft ma dziś wszystko, co niezbędne do stworzenia takiego interfejsu. Mam tutaj na myśli przede wszystkim asystenta głosowego Cortana, który w najbliższych miesiącach ma być udoskonalany i przystosowywany do innych wersji językowych. Nie ulega wątpliwości, że komendy głosowe są jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) sposobem obsługi tego typu platform. Nieco gorzej gigant z Redmond stoi na innych polach - Mapy Bing nie dorastają odpowiednikowi z logo Google'a do pięt (cała nadzieja w HERE Maps, na które gigant z Redmond otrzymał czteroletnią licencję wraz z przejęciem Nokii). Oczywiście będziemy mogli liczyć też na solidną synchronizację danych ze smartfonami.

Windows w samochodach miałby również obsługiwać aplikacje z Windows Store (wszystko w myśl idei jednego Windowsa), przy czym miałyby to być ich zmodyfikowane, przystosowane do alternatywnych metod sterowania wersje. Podczas prezentacji, będący prelegentem  Steve Teixeira przyznał, że nawet kilkusekundowe odwrócenie uwagi od jezdni wiąże się z dużym zagrożeniem. Dlatego gigant z Redmond ma robić wszystko, by temu zapobiegać. Choć na razie to tylko czcze obietnice, dobrze, że zwrócono uwagę na ten element.

Szczegółów na temat premiery nie ujawniono. Spodziewałbym się pierwszych konkretów dopiero w przyszłym roku. Microsoft ma przed sobą naprawdę intensywny okres. W najbliższych miesiącach mają bowiem przekonać użytkowników desktopów do zaktualizowanego wydania 8.1 (czy nawet zacząć ich nakręcać na wersję 9 - konkretów ciągle nie znamy), nawiązać realną rywalizację z Androidem i iOS na smartfonach, a także zachęcić świat do korzystania ze swoich usług internetowych. Siłą rzeczy platforma samochodowa musi zejść na nieco dalszy plan.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu