15

Komentarze z Facebooka w wyszukiwarce Google

Do tej pory specjaliści od SEO lub po prostu posiadacze własnych stron internetowych raczej nie musieli się martwić tym, że Google obniży ich pozycję ze względu na komentarze pod wpisami. Rozwiązania takie jak Disqus czy facebookowy system komentarzy rozwiązywały ten problem. Teraz się to zmieni, bo wyszukiwarka Google zaczęła je również indeksować. Dotychczas treści umieszczone […]

Do tej pory specjaliści od SEO lub po prostu posiadacze własnych stron internetowych raczej nie musieli się martwić tym, że Google obniży ich pozycję ze względu na komentarze pod wpisami. Rozwiązania takie jak Disqus czy facebookowy system komentarzy rozwiązywały ten problem. Teraz się to zmieni, bo wyszukiwarka Google zaczęła je również indeksować.

Dotychczas treści umieszczone między znacznikami iframe były pomijane przez wyszukiwarkę, gdyż najczęściej zawierały elementy z innych stron www. Wobec coraz bardziej powszechnego wykorzystywania jako właśnie m.in. komentarze Google zaczęło kojarzyć ich zawartość z wybraną witryną. Mało tego, crawlery wysyłane przez wyszukiwarkę potrafią wykonywać również kod AJAX/JavaScript, żeby odczytać ich dynamicznie generowaną treść. Efekt?

Jakie konsekwencje niesie za sobą taka zmiana? Przede wszystkim nasze wypowiedzi będą teraz bardziej dostępne i łatwiejsze do znalezienia, a jako, że każdy jest opatrzony naszym imieniem i nazwiskiem, nie będzie problemu z identyfikacją autora. Trzeba też tutaj dodać, że Google indeksuje również stare komentarze, które opublikowano przed pojawieniem się tej funkcji, więc prawdopodobnie już teraz dysponuje rozbudowaną bazą wypowiedzi internautów.

Na pewno zmianę odczują również posiadacze stron www, którzy z różnych względów zdecydowali się na komentarze z Facebooka. Dla jednych może to oznaczać lepsze indeksowanie, gdyż dyskusja pod wpisami na ogół dotyczy tematu i obfituje w ciekawe informacje. W innych przypadkach może to przynieść więcej szkody niż pożytku (gdy np. komentarze są zaspamowane bezwartościową papką). Moderatorzy będą mieli zatem teraz więcej pracy, by eliminować treści szkodzące pozycji strony w Google.

Z pewnością najbardziej zmianę odczują strony, które mają wielu komentujących i pod publikowanymi wpisami regularnie pojawiają się nowe treści. Wydaje mi się, że wyjdzie to im (w większości przypadków) na dobre, zważywszy na to, że na ogół ludzie podpisani imieniem i nazwiskiem piszą komentarze bardziej rozważnie i nie spamują. Można więc liczyć na to, że ich przemyślenia i uwagi dobrze wpłyną na liczbę wejść generowanych przez wyszukiwarkę.