59

„Koduj dla Polski” – macie jakieś pomysły na „społeczne” aplikacje?

Kodowanie to wciąż czarna magia dla większości osób na świecie, także w Polsce. Jednakże mała grupa osób, pochylonych nad edytorami tekstu, środowiskami programistycznymi, wpatrzeni w niewiele mówiące większości okienka i linie niezrozumiałych kombinacji znaków, potrafi jak mało kto wpływać na losy innych. Myli się ten, kto sądzi, że programowanie to wydawanie poleceń komputerom. Programowanie w […]

Kodowanie to wciąż czarna magia dla większości osób na świecie, także w Polsce. Jednakże mała grupa osób, pochylonych nad edytorami tekstu, środowiskami programistycznymi, wpatrzeni w niewiele mówiące większości okienka i linie niezrozumiałych kombinacji znaków, potrafi jak mało kto wpływać na losy innych. Myli się ten, kto sądzi, że programowanie to wydawanie poleceń komputerom. Programowanie w dzisiejszych czasach potrafi sterować ludźmi, całym naszym życiem.

Polska doczekała się swojej edycji programu „Koduj dla…”. Fundacja ePaństwo (odpowiedzialna m.in. za Sejmometr), wraz z Otwartą Małopolską, ruszają z inicjatywą, która ma zachęcić programistów do kreatywnego, odważnego myślenia o własnych umiejętnościach i ich miejscu w społeczeństwie obywatelskim.

Oddajmy głos organizatorom:

Koduj dla Polski to szeroko zakrojona inicjatywa, która chce pokazać, że “kodowanie”, “programowanie”, “bycie deweloperem” to nie tylko zawód, ale również umiejętności, które mogą być wykorzystywane w ramach nowoczesnego patriotyzmu. Organizowane spotkania to przestrzeń, która połączy osoby mające pomysły na rozwiązanie lokalnych problemów, z programistami, którzy posiadają niesamowitą umiejętność zmieniania problemów w rozwiązania, a pomysłów w coś, co prawdziwie działa.

Cel? Zorganizowanie grupy, która potrafiła by programować rozwiązania, będące odpowiedzią na realne problemy. Jako przykład podana jest akcja „Code for America”. Wtedy zespół deweloperów wpadł na pomysł stworzenia aplikacji, która pozwalałby na przypisywanie hydrantów do osób chętnych do pomocy, które monitorują stan tych urządzeń – informując na bieżąco władze miasta o usterkach, a także odśnieżając je zimą w miarę potrzeb. Śmieszne? Trochę. Ale skuteczne.

Gdzie? W sześciu miastach: Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Olsztynie i Międzyrzecu Podlaskim. Pierwsze spotkanie „Koduj dla Polski” odbędzie się w pierwszym z wymienionych, zaraz po konferencji TEDxKraków, w dniach 25-26 października.

Inicjatywa na papierze jest świetna. W takich chwilach żałuję, że sam nie mam smykałki do kodowania. Nie to, żebym nie próbował – po prostu brakuje mi cierpliwości i dokładności, żeby nie przegapić w którymś miejscu nawiasu, średnika, albo komendy – kończyło się to kilkoma godzinami frustracji.

Mi do głowy przychodzi aplikacja na urządzenia mobilne, która po zrobieniu zdjęcia, oznaczeniu, dodaniu krótkiego opisu i geotagu wysyłałaby zawiadomienie na komisariat policji, jako formalne zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. Parę dni temu widziałem strażników miejskich, którzy stanęli w miejscu niedozwolonym, żeby mieć oko na przejście dla pieszych (polowali na mandaty oczywiście). Strasznie się spieszyłem, więc nie zadzwoniłem na policję, bo wiązałoby się to z przynajmniej godziną oczekiwania, spisywania, itd. A Wy? Macie jakieś pomysły na „społeczne” wykorzystanie twórców oprogramowania?