30

Klasyka polskiego kina za darmo i legalnie na YouTube – na to czekałem, zapewne nie tylko ja

Mimo że najbardziej lubię filmy science-fiction i rozpasane wizualne efekty, to wiele starych, polskich filmów zajmuje u mnie specjalne miejsce i często oraz chętnie do nich wracam. Przede wszystkim polski humor w czasach PRLu jest czymś absolutnie wyjątkowym, czego nie zobaczymy nigdzie indziej, wystarczy wspomnieć film Rejs. Jest po prostu fenomenalny. Z resztą fani S-F […]

Mimo że najbardziej lubię filmy science-fiction i rozpasane wizualne efekty, to wiele starych, polskich filmów zajmuje u mnie specjalne miejsce i często oraz chętnie do nich wracam. Przede wszystkim polski humor w czasach PRLu jest czymś absolutnie wyjątkowym, czego nie zobaczymy nigdzie indziej, wystarczy wspomnieć film Rejs. Jest po prostu fenomenalny. Z resztą fani S-F też znajdą coś dla siebie np. Seksmisję. Do tej pory, chcąc przypomnieć sobie takie klasyki, mogłem oglądać jedynie wybrane sceny na YouTube lub pobiec do sklepu po DVD. Od dziś te wymienione powyżej i 60 innych filmów, są dostępne na YouTube w całości, za darmo i całkowicie legalnie. Rewelacja!

Możliwość łatwego, darmowego i legalnego dostępu do tak dużej bazy polskiej kinematografii za pomocą najpopularniejszego serwisu do strumieniowania wideo jest ogromnym krokiem na przód. Do tej pory fani sami wrzucali słabej jakości urywki filmów zgranych z telewizji. Część z nich była kasowana, zwłaszcza, jeżeli nie dotyczyła fragmentu utworu. Teraz każdy będzie mógł obejrzeć filmy w całości, a to dzięki oficjalnym kanałom na YouTube wytwórni KADR oraz TOR.

Co prawda filmy nie są dostępne w jakości HD. Nie znam się na rekonstrukcji cyfrowej tradycyjnych filmów, ale domyślam się, że taki proces jest kosztowny i czasochłonny. Opracowanie kilkudziesięciu filmów w ten sposób tylko pod kątem YouTube jest pewnie nie do przyjęcia dla polskich wytwórni. Jednak gdy porównałem jakość swojego ulubionego fragmentu z filmu „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz” to trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka widać lepszą jakość materiału wgranego przez wytwórnię KADR. Z resztą zobaczcie sami:

Wersja oryginalna, pochodząca z kanału wytwórni KADR:
http://youtu.be/ifjG4DOjcYA?t=51m31s

Fragment wrzucony przez użytkownika YouTube:
http://youtu.be/fBfQgcLvg-c

– Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę.
– No, ubierasz się pan.
– W płaszcz – jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
– Fakt!
– Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
– I zdążasz pan?
– Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak… w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.

Podczas odtwarzania filmu emitowane są reklamy, tego typu, co czasem pojawiają się przed filmem, ale można je pominąć (również nie zawsze) klikając przycisk pomiń po 5 sekundach od rozpoczęcia reklamy. Okazuje się, że podczas trwania półtoragodzinnego filmu mogą pojawić się trzy razy, chociaż nie zdarzyło mi się aby reklama pojawiła się przed filmem (czego nie wykluczam), ale za to w innym z filmów nie było w ogóle reklam. Jak możemy dowiedzieć się z oficjalnego ogłoszenia na blogu Google Polska:

Filmy będą dostępne bezpłatnie, a przychody z reklam zasilą prowadzony przez Studia proces rekonstrukcji cyfrowej starych filmów oraz produkcję nowych.

Tym bardziej nie mam nic przeciwko takim reklamom, jeżeli umożliwią dodanie kolejnych klasyków do obejrzenia na YouTube. Myślę, że to znacznie zdrowszy układ, niż zabawa w kotka i myszkę polegająca na tym, że internauci wrzucają filmy nagrane z telewizji bądź zripowane z DVD, a wytwórnie ciągle te filmy kasują, bo nie mają żadnych korzyści z ich publikacji. Skoro każdy z nas ma łatwy dostęp do tych filmów z legalnych źródeł, to nie mam również nic przeciwko kasowaniu ich, jeśli zostały wrzucone do sieci przez osoby, które nie mają do nich praw. Do tej pory największym problemem była właśnie dostępność.

Ja już zasubskrybowałem kanały obu wytwórni i będę musiał zarezerwować sobie czas na maraton polskiego kina.

Cytat z filmu pochodzi z serwisu Wikicytaty.