12

Kiepska usługa dostaje fajną funkcję. OneDrive z dodatkowo zabezpieczonym „osobistym skarbcem”

Po roku korzystania z darmowej wersji OneDrive z ulgą przerzuciłem się na płatny Google Drive. Bardzo kiepska prędkość pobierania, nieintuicyjna obsługa - to nie dla mnie. Ale specjalna przestrzeń na prywatne pliki brzmi jak świetny pomysł.

„Osobisty skarbiec” (Personal Vault) to usługa OneDrive, która od jakiegoś czasu funkcjonuje już w Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii, teraz trafia do użytkowników chmury Microsoftu na całym świecie. Osoby używające OneDrive mają dzięki niej możliwość skorzystania ze specjalnie strzeżonej, prywatnej przestrzeni na pliki – do czego można ją wykorzystać? A choćby do skanów dokumentów takich jak paszporty czy papiery ubezpieczeniowe. Aby dostać się do danych wrzuconych do Personal Vault należy przejść dodatkową weryfikację, na przykład odcisku palca, skanu twarzy, PIN-u czy kodu wysłanego na maila lub SMS.

Zobacz też: Jaką chmurę do przechowywania plików wybrać?

Co bardzo fajne, można skanować dokumenty omijając galerię czy rolkę aparatu i wysyłać je bezpośrednio do „skarbca”. Kiedy z niego wyjdziemy, zostanie zamknięty i ponowne wejście znów będzie wymagać dodatkowej weryfikacji. Kiedy skarbiec zsynchronizuje się z Windowsem, dane z niego zostaną zapisane na części dysku zakodowanego przez BitLocker. Nie da się też w prosty sposób udostępnić plików przechowywanych w „skarbcu”.

Aby skorzystać z tej funkcji należy w aplikacji OneDrive kliknąć specjalną ikonę. Posiadacze darmowych kont lub planów ze 100 GB przestrzeni na dane mogą wrzucić do „skarbca” tylko trzy pliki. Jeśli jednak posiadacie abonament Office 365 Home, możecie tam umieścić tyle plików, ile chcecie.

grafika

źródło