Apple

Kanadyjczyk dostał mandat za Watcha w samochodzie - tak powinno być w Polsce

JS
Jakub Szczęsny
41

Czy technologie ubieralne mogą rozpraszać tak samo, jak smartfony? Oczywiście. Choć są one oczywiście dużo mniej angażujące, to z pewnością potrafią odwrócić uwagę od tego, co dzieje się na drodze i tym samymi obniżyć bezpieczeństwo jazdy kierowcy. Gorzej, gdy kierowca owe bezpieczeństwo ma w nosie...

Czy technologie ubieralne mogą rozpraszać tak samo, jak smartfony? Oczywiście. Choć są one oczywiście dużo mniej angażujące, to z pewnością potrafią odwrócić uwagę od tego, co dzieje się na drodze i tym samymi obniżyć bezpieczeństwo jazdy kierowcy. Gorzej, gdy kierowca owe bezpieczeństwo ma w nosie po całości i zacznie do tego poruszać się po interfejsie zegarka.

Mieszkaniec Quebecu (Kanada) został ukarany mandatem w wysokości 120 dolarów kanadyjskich, a do tego na jego koncie wylądowały 4 punkty karne tuż po tym, jak korzystał z inteligentnego zegarka podczas jazdy (kierowca utrzymuje, że tylko przełączał utwór w odtwarzaczu). Co więcej, okazuje się, że nie było to absolutnie zakazane. Przepisy m. in. w Stanach Zjednoczonych nie są tak łaskawe i już w niektórych stanach można otrzymać wysoki mandat za korzystanie z technologii ubieralnych w aucie.

Problemem m. in. dla Apple Watcha jest to, jak się go definiuje - "przenośne urządzenie komputerowe", "osobiste urządzenie komunikacyjne", "dwukierunkowe narzędzie przesyłania danych". To m. in. w Nowym Jorku wystarczy do tego, by korzystanie z niego było kompletnie zakazane. I tak, jak Watch, zakazane są wszystkie inne urządzenia, za pomocą których możemy cokolwiek wysłać, odebrać - generalnie każdy rodzaj sprzętu, który może nas rozproszyć podczas jazdy.

Mandat za smartwatcha? Jestem za

Na drodze wystarczy chwila nieuwagi, by znaleźć się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Każde zdarzenie drogowe to nie tylko niebezpieczeństwo dla nas samych, ale i dla innych uczestników ruchu. Naturalne jest zatem to, że korzystanie ze smartwatcha jest zabronione. W Polsce natomiast ta kwestia nie została jeszcze uregulowana i mam nadzieję, że odpowiedni zapis w kodeksie zostanie dodany. Powiadomienia na smartwatchu może są dyskretniejsze, ale człowiek z reguły nie może się oprzeć, by je podejrzeć, a tym samym na chwilę spuścić wzrok z tego, co dzieje się przed kierownicą. A stąd już tylko krok do tragedii.

Grafika: 1, 2

Źródło: 9to5mac

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu