1

W takim tempie już niedługo 50% klientów banków w Polsce będzie korzystała z ich usług TYLKO na urządzeniach mobilnych

Otrzymaliśmy właśnie od twórców branżowego serwisu Cashless.pl chyba pierwszy taki raport, który tak kompleksowo traktuje przegląd bankowości mobilnej w Polsce. Raport powstał we współpracy z firmą Neontri. Przyjrzyjmy się najciekawszym danym w nim zawartym, a odnoszącym się do tego niezwykle dynamicznie rozwijającego się sektora bankowości w Polsce.

Już chyba nikogo nie dziwi, że coraz więcej osób w Polsce przekonuje się do „bankowania” na urządzeniach mobilnych, bo to wygodny, szybki i bezpieczny sposób na korzystanie z usług bankowych. Imponuje jednak tempo tego wzrostu, które liczone jest już nie w setkach tysięcy rok do roku, a w milionach.

Według raportu, na koniec II kwartału 2019 roku z bankowości mobilnej w Polsce korzystało już ponad 12 mln klientów banków w Polsce. Najwięcej rzecz jasna mamy ich w największym banku w Polsce PKO Banku Polskim, nieco ponad 3 mln. To właśnie ten bank rozpoczął mobilną rewolucję w Polsce udostępniając w 2013 roku swoją aplikację mobilną IKO. Na dalszych miejscach mamy mBank, ING Bank, Santander, drugi największy bank w Polsce Bank Peako oraz Millennium.

Jednak najciekawsze w tym jest tempo przyrostu nowych i aktywnych (przynajmniej jedno logowanie w miesiącu) użytkowników bankowości mobilnej. Tylko w ciągu jednego roku przybyło ich 1,6 mln do poziomu 12,1 mln, prześcigając tym samym liczbę użytkowników bankowości internetowej. Te wzrosty są większe od liczby nowych klientów banków w Polsce, co może świadczyć, że przekonuje się do niech coraz więcej aktualnych klientów, korzystających z usług bankowych w Polsce od dawna.

Jak widać na powyższym wykresie, zdecydowana liczba użytkowników bankowości mobilnej korzysta z niej z poziomu aplikacji mobilnej i to w każdym z banków i według takiej samej kolejności, jak przy zestawieniu wszystkich mobilnych klientów.

Skąd takie liczby? Nie da się ukryć, że aplikacje naszych banków są coraz lepsze, oferują coraz więcej możliwości znanych z bankowości internetowej (o czym za chwilę), co znajduje odzwierciedlenie w ich ocenie w mobilnych sklepach. Zwróćcie uwagę, że w zasadzie każdy bank poprawia swoje notowania z roku na rok w Google Play.

W przypadku App Store nie mamy porównania rok do roku, ale i tak wyniki pierwszej dziewiątki robią wrażenie, a jak wiemy w obu sklepach mobilnych prędzej znajdziemy opinie i oceny rozżalonych użytkowników niż tych zadowolonych.

Tak dobre oceny wynikają ze wspomnianych wcześniej możliwości i funkcji, które znajdziemy w aplikacjach mobilnych naszych banków. Każdy z banków ma jeszcze puste pola przy niektórych funkcjach, ale czołowe banki w Polsce tych pól z „Nie” mają coraz mniej.

Teraz czas na tytułowe „mobile only”, to określenie przypisane klientom, którzy z bankowości korzystają już tylko i wyłącznie na urządzeniach mobilnych, bez wizyt w bankach czy uruchamiania bankowości internetowej na desktopach. Łącznie mamy już ich 4,9 mln. Najwięcej znowu po stronie PKO Banku Polskiego – 1,3 mln, ING – 900 tys. i Millennium – 671 tysięcy.

Co najciekawsze, wzrost do roku mamy tu identyczny, jak w przypadku przyrostów użytkowników w ogóle bankowości mobilnej, gdzie pojawiło się 1,6 mln nowych od zeszłego roku. Liczba klientów „mobile only” w zaledwie 9 miesięcy urosła aż o 50%, z 3,3 mln na koniec III kwartału 2018 roku do 4,9 mln na koniec II kwartału 2019 roku, czyli też o 1,6 mln, co stanowi już 40% ogółu użytkowników bankowości mobilnej. Wydaje się więc, że to kwestia kilku miesięcy, by odsetek ten urósł do 50%.

Myślę, że dane za III i IV kwartał 2019 roku będą zdecydowanie wyższe. Sam po sobie zauważyłem, że po 14 września 2019 roku, w związku ze zmianami płynącymi z wprowadzenia dyrektywy PSD2, w zasadzie korzystam już tylko z aplikacji mobilnej, z tej prostej przyczyny, że jest szybciej i prościej – brak trudnego hasła, którym loguje się do bankowości internetowej czy dodatkowego uwierzytelniania. Jedyne jeszcze, co mi nastręcza problemu, to kopiowanie numerów faktur przy przelewach – szybciej mi szło znalezienie właściwego e-maila na desktopie, skopiowanie numeru i wklejenie go do tytułu przelewu w drugiej zakładce z otwartą bankowością internetową, ale to pewnie kwestia odpowiedniego skonfigurowania aplikacji pocztowej na smartfonie, by usprawnić i przyspieszyć ten proces.

Źródło: Cashless.pl.

Photo: rsedlacek/Depositphotos