lg logo
9

Jest jeszcze ktoś, kto bije na głowę Exynosa od Samsunga. Tak, to właśnie LG

Rozwój rynku mobile podąża obecnie kilkoma drogami – oczywiście najważniejszą jest produkcja i projektowanie urządzeń, choć w tej kwestii obserwuję pewien zastój. Rozsądne rozmiarówki zostały już dawno ustalone, poza pewne granice wychodzić nie wypada, a i coś nowego w kwestii lepszej obsługi tych urządzeń wymyślić jest trudno. Głowy firmowych mędrców spotykają się z murem – […]

Rozwój rynku mobile podąża obecnie kilkoma drogami – oczywiście najważniejszą jest produkcja i projektowanie urządzeń, choć w tej kwestii obserwuję pewien zastój. Rozsądne rozmiarówki zostały już dawno ustalone, poza pewne granice wychodzić nie wypada, a i coś nowego w kwestii lepszej obsługi tych urządzeń wymyślić jest trudno. Głowy firmowych mędrców spotykają się z murem – nie po to, by powiedzieć sobie „cześć”, ale żeby w nie przyrżnąć z impetem.

Smartfony, tablety nie mogłyby istnieć bez podzespołów – do niedawna jeszcze mieliśmy na tym polu dwóch poważnych graczy (+Apple). MediaTek i Qualcomm to właściwie nierozłączna para konkurencyjnych firm, niedawno z pompą wkroczył tutaj Samsung pokazując miejsce w szeregu, Huawei kombinuje z HiSilicon, a tymczasem LG pracuje nad drugą odsłoną procesora NUCLUN. Tak, to już drugie podejście Koreańczyków, pierwsza wersja bowiem nie pojawiła się poza Koreą z powodu ogromnych problemów z przegrzewaniem się.

16-150Q6201347-51

Do Sieci oprócz informacji o tym, że w przygotowaniach jest już drugi NUCLUN, wyciekły również wyniki układu w GeekBench. Okazuje się, że jest on sensacyjnie lepszy od Exynosa 7420, który napędza całą grupę najwydajniejszych obecnie urządzeń Samsunga – czyli Galaxy S6 (bazowy, Edge+, Edge) oraz Note 5.

Druga odsłona procesora NUCLUN według nieoficjalnych informacji ma bazować na ośmiu rdzeniach ułożonych w schemacie big.LITTLE – w tym wariancie wystąpiłyby dwa kwartety rdzeni A72 – mocniejszy o taktowaniu 2,1 GHz, mocniejszy – 1,5 GHz. Ma to pozwolić na oszczędzenie energii wtedy, gdy urządzenie nie jest zbyt łakome na baterię, ale również zapewnia odpowiednią wydajność w momencie, gdy pasowałoby już nieco przyspieszyć.

Jeśli dowiemy się czegoś więcej i okaże się, że producenci układów zaczną ścigać się między sobą jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek – czeka nas prawdziwa wojna. Pytanie tylko, jaka taktyka zostanie obrana przez producentów, czy okopią się we własnych rozwiązaniach, czy też dajmy na to procesor od LG spotkamy w Motoroli, itd.? Rynek układów dla urządzeń mobilnych pilnie potrzebuje bardzo mocnej i innowacyjnej konkurencji – pewien okres nieco przespał Qualcomm i wypadałoby obudzić go na dobre – MediaTek nie zdołał tego zrobić.

Grafika: 1