Technologie

Jakie hasło najczęściej przewijało się przez ostatnie dni w Berlinie?

TP
Tomasz Popielarczyk
2

Targi IFA to dla branży technologicznej szczególne wydarzenie. Zaprezentowane tutaj nowości wyznaczają pewne trendy, a także odzwierciedlają kierunek, w którym będzie podążać cały rynek. Podczas tegorocznej edycji ów kierunek był widoczny szczególnie wyraźnie. Nie było bowiem wśród największych prod...

Targi IFA to dla branży technologicznej szczególne wydarzenie. Zaprezentowane tutaj nowości wyznaczają pewne trendy, a także odzwierciedlają kierunek, w którym będzie podążać cały rynek. Podczas tegorocznej edycji ów kierunek był widoczny szczególnie wyraźnie. Nie było bowiem wśród największych producentów firmy, która podczas prezentacji swojej oferty nie użyłaby hasła smart home.

Inteligentny dom wydaje się przyświecać targom IFA 2014. Mówili o nim wszyscy - zarówno giganci jak i małe firmy zajmujące się konkretnym obszarem lub segmentem rynku. O planach Samsunga w tym aspekcie pisałem już kilka dni temu. Koreańczycy ewidentnie chcą wyznaczać na tym polu kierunki i prezentują swoją wizję z dużym rozmachem. Zresztą nie pierwszy raz, bo w poprzednich latach również poświęcali temu swoją uwagę. Tym razem jednak smart home stał się tematem przewodnim piątkowego keynote'a.

Pokazano nam wizję nieco szaloną. Oto bowiem na 28 metrach kwadratowych powstało mieszkanie, które dynamicznie się zmienia i dostosowuje do aktualnych potrzeb użytkownika. Łóżko zamiast się składać, jest wciągane pod sufit, a ruchoma szafa zmienia rozmiary kuchni i pokoju. Planujemy imprezę? Wysuwany stół dostosowuje swoje rozmiary do liczby gości, a przy tym nic nie stoi na przeszkodzie, by zrezygnować z podziału na pomieszczenia i stworzyć jedną wielką salę, na której można tańczyć.

Do tego oczywiście dochodzi wszechobecna elektronika. Lodówka jest w stanie wyświetlić na ekranie swoją zawartość, a panel LCD pełni funkcję kucharskiego mentora. Ogromna liczba umieszczonych w całym mieszkaniu sensorów sprawdza samopoczucie użytkownika, jego stan zdrowia oraz ocenia predyspozycje do wykonywania konkrentych czynności. Będąc uczulonym na dowolną substancję możemy zostać ostrzeżeni przez lodówkę, które artykuły ją zawierają. Inne algorytmy dostosują natomiast oświetlenie do naszego aktualnego samopoczucia, a nawet je automatycznie wygaszą, gdy uśniemy.

Ale nie tylko Samsung chce mieć inteligentny dom. Podobne rozwiązania pojawiły się też na stoiskach LG, Sony i Huawei. Za każdym razem wygląda do podobnie. Obok śmiałej, futurystycznej wizji prezentowane są urządzenia, które wzajemnie komunikują się ze sobą. Pralka podłączona do domowego routera może być obsługiwana zdalnie za pomocą aplikacji. Zintegrowany z domową siecią WiFi telefon stacjonarny przekaże nam natomiast na bieżąco informacje o tym, kto i kiedy dzwonił oraz jakie wiadomości na domowej poczcie głosowej pozostawił. W przypadku innego koreańskiego koncernu, LG, sercem tego rozwiązania będzie platforma SmartThinQ, która zintegruje naszego smartfona ze wszystkimi urządzeniami gospodarstwa domowego - od lodówki, przez pralkę, a na kuchence skończywszy. Ma to nie tylko sprzyjać lepszej kontroli nad tymi sprzętami, ale też pozwalać na bardziej efektywne zarządzanie energią.

Co ciekawe, w kwestii "internetu rzeczy" (internet of things) producenci póki co współpracują. Kluczem do tej kooperacji jest organizacja AllSeen Alliance, do której należy łącznie 60 różnych firm - w tym m.in. LG, Microsoft, Panasonic, Qualcomm, Sharp, a od niedawna również Sony. Ten ostatni buduje swoją inteligentną ofertę w oparciu o multimedialne odbiorniki produkowane we współpracy z Control4 zdolne do streamingu muzyki oraz wideo do 30 głośników, ekranów i innych sprzętów w całym domu.

Jednym z filarów, na których budowany jest smart home, są Smart TV. Dziś nie są one już tylko multimedialnym centrum i źródłem rozrywki. Telewizor może uczyć się naszych nawyków i na tej podstawie sugerować treści (posiadają to już modele Viera Panasonica). Jego obsługa nie ogranicza się natomiast już do pilota, bo równie skuteczne okazują się komendy głosowe. To wszystko w połączeniu z domową siecią daje nam możliwość oglądania programów na urządzeniach mobilnych w dowolnym miejscu na świecie.

A skoro o domowej sieci mowa, tutaj również dokonują się duże zmiany. Szczególnie interesująco wygląda pod tym względem plan niemieckiej firmy AVM znanej przede wszystkim dzięki urządzeniom marki Fritz. Nowe routery, które niebawem zobaczymy na naszych półkach sklepowych są wspierane rozbudowanym portfolio aplikacji mobilnych, które pozwalają nam nie tylko sterować urządzeniami w sieci, ale również uzyskiwać dostęp do np. domowej kablówki. Niebawem router będzie bowiem pełnił rolę dekodera DVB-C, a to pozwoli z dowolnego miejsca na świecie oglądać dowolne kanały telewizyjne na desktopie, smartfonie lub tablecie. W połączeniu z transmitterami wykorzystującymi infrastrukturę elektryczną w domu do transmisji danych (Fritz ma tutaj wykorzystać trzecią żyłę odpowiadającą za uziemienie i uzyskać transfer rzędu 1 Gbit) i wyposażonymi we własne gniazdka będziemy mogli włączać i wyłączać dowolne urządzenia do nich podłączone. Obiad może zatem zacząć się odgrzewać jeszcze wtedy, gdy my będziemy szukali miejsca parkingowego na dole.

IFA to pierwsze targi, na których wreszcie pojawiły się konkrety. Dotąd uprawiano w tej kategorii głównie futurologie, obiecując nam inteligentne i dostosowujące się do naszych potrzeb domy. Teraz, za sprawą coraz bardziej rozbudowanego AGD oraz otwartych i ogólnodostępnych SDK (to od Samsunga jest już właściwie gotowe i ma zostać udostępnione w drugiej połowie roku) plany te mają być przekuwane w namacalne projekty i rozwiązania. Sen o smart home ma zatem w końcu szansę się ziścić.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu