Gry

Jak cuda, to tylko z Valve – 10 milionów dolarów w puli turnieju Dota 2

KO
Kamil Ostrowski
0

E-sport w Spodku? Jest. E-sport na hali w której rozgrywane są mecze NBA? Jest. E-sport na stadionie? Jest. Dziesięć milionów dolarów dla zwycięzców corocznego turnieju? Jest. Jeżeli szukacie powodów, żeby zachwycać się e-sportem, to ostatnio ich nie brakuje. Dzięki dodatkowym funduszom ze sp...

E-sport w Spodku? Jest. E-sport na hali w której rozgrywane są mecze NBA? Jest. E-sport na stadionie? Jest. Dziesięć milionów dolarów dla zwycięzców corocznego turnieju? Jest. Jeżeli szukacie powodów, żeby zachwycać się e-sportem, to ostatnio ich nie brakuje.

Dzięki dodatkowym funduszom ze sprzedaży internetowego kompendium wiedzy o turnieju The International udało się zwielokrotnić pulę nagród, o jaką będą walczyć w lipcu najlepsze drużyny Dota 2. Z każdych dziesięciu dolarów za dokonany zakup jedna czwarta jest przekazywana właśnie na ten cel. Jak łatwo policzyć, na zakup kompendiów i specjalnych punktów kompendiów (które pozwalają odblokowywać pewne dodatki) wydano około 33,5 miliona zielonych. W tej chwili wyobrażam sobie Gabe’a Newella pływającego w gotówce, niczym gamignowy Sknerus McKwacz.

Co ciekawe, Valve zabrakło już tak zwanych „streatch-goals”, które odblokowywano po przekraczaniu kolejnych progów. Ostatnim z nim było dziesięć milionów. Niewykluczone, że wkrótce pojawią się nowe.

Producent takich hitów jak Half-Life 2, Portal 2 czy ostatnio Dota 2 (coś oni mają z tą dwójką...) ma swój własny przepis na e-sport. Biorąc pod uwagę to, jak firmie udaje się pompować ten aspekt swoich gier, w proporcji do ich popularności liczonej liczbą aktywnych graczy, ciężko jest nie nazwać go właściwym.

Tegoroczne The International znajdzie swoje miejsce w amerykańskim Seattle, w obiekcie Key Arena, który pomieści siedemnaście tysięcy widzów. Bilety na to wydarzenie, zaczynające się od 99$, rozeszły się w ciągu... godziny. Weekendowa impreza odbędzie się w dniach 18-21 lipca, a na miejscu powalczy szesnaście drużyn z całego świata. W ubiegłych odsłonach zdobywcy pierwszego miejsca zdobywali połowę puli nagród. Oznacza to, że w tym roku na zwycięzców najprawdopodobniej czeka... milion dolarów na głowę. Trzy miliony złotych. Bania mała.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Valvedota 2