32

iWatch sprawdzi czy świat jest gotowy na kolejny etap rewolucji technologicznej

Cały technologiczny świat z zapartym tchem czeka na nowy produkt od Apple’a. Można go kochać, albo nienawidzić, ale na pewno nie można być obojętnym wobec poczynań amerykańskiej firmy. Pozycja Apple’a nie wzięła się znikąd, a każdy kto lekceważy produkty Apple’a zapewne nigdy nie używał iPad’a czy MacBooka. Rozumiem, że można nie zgadzać się z polityką […]

Cały technologiczny świat z zapartym tchem czeka na nowy produkt od Apple’a. Można go kochać, albo nienawidzić, ale na pewno nie można być obojętnym wobec poczynań amerykańskiej firmy. Pozycja Apple’a nie wzięła się znikąd, a każdy kto lekceważy produkty Apple’a zapewne nigdy nie używał iPad’a czy MacBooka.

Rozumiem, że można nie zgadzać się z polityką firmy, albo nie przepadać za psychofanami Apple’a, ale nie można podważyć jego zasług dla technologicznego świata. iWatch może być kolejną ważna kartą w jego historii.

Teraz wiele osób z zapartym tchem wyczekuje nowego produktu od firmy z jabłuszkiem, która od 2010 r. nie pokazała światu nowego produktu. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nowym gadżetem od Apple’a będzie produkt technologii ubieralnej czyli iWatch (nazwa ta została zarezerwowana chociażby w Japonii). Jednak jak przystało na kalifornijską firmę, na temat nowego gadżetu panuje zgodna zmowa milczenia niczym we włoskiej mafii. Nikt nie puści pary, ciężko doszukać się w Internecie chociażby najmniejszych poszlak. Nie wiadomo nawet, czy taki produkt istnieje i czy trwają nad nim prace. Apple nigdy nie potwierdziło prac nad zegarkiem, bowiem uwielbia wywoływać efekt świeżości. Wie dobrze, że największy efekt prezentacji nowego produktu wywoła podczas specjalnie zorganizowanej konferencji. Pozostaje zatem łączenie skrawków informacji w całość na podstawie poszlak w Internecie.

Bardzo ciekawy artykuł na ten temat pojawił się na łamach Yahoo, gdzie autorzy zauważają szereg ciekawych przejęć pracowników, których Apple systematycznie dokonuje. Firma z doliny krzemowej w dużej mierze proponuje pracę specjalistom od biosensorów, które odpowiedzialne są za monitorowanie różnych aspektów naszego zdrowia, od poziomu cukru w organizmie, przez puls, a na tętnie skończywszy. W artykule sprawdzono na podstawie serwisu LinkedIn, że do Apple’a dołączyło bardo szerokie grono specjalistów od biomedycyny. Apple na swój pokład ściągnęło specjalistów z Vital Connect, Masimo Corp., Sano Intelligence i O2 MedTech. Osobom oferuje się wysokie kontrakty, bez zdradzania szczegółów nad czym konkretnie będą pracowali. Dzieje się tak z oczywistych względów.

Trzeba odnotować fakt Apple usilnie pracuje nad produktami, które będą czymś znacznie więcej niż zwykłą fitnessową opaską. Zbudowanie zespołu złożonego z wyspecjalizowanych inżynierów, bioinżynierów i informatyków nie należy do najtańszych, tym bardziej, że na pewno związani zostali długoterminowymi kontraktami. Oznacza to, że nie chodzi o zbudowanie doraźnego zespołu na potrzeby iWatcha, a raczej długoterminowe działania, które doprowadzić miałyby do stworzenia personalnego asystenta, komputera monitorującego nasze zdrowie. Plany te niestety (pewnie dla niektórych na szczęście), może pokrzyżować FDA (Food and Drug Administration), której nie podobają się zapędy Apple’a. Chodzi głównie o obawę, że w projekt mógłby ewoluować w stronę, gdzie ludzie leczyliby się na własny rachunek. Choć można doszukiwać się drugiego dna. Wszyscy wiem, że niema chyba lepszego interesu niż medycyna i służba zdrowia.

Mówi się również o specjalnej platformie na której pojawiłyby się aplikacje wykorzystujące technologię Apple’a z sesnorami monitorującymi nasze zdrowie. Wiadomo, że nie ma nic lepszego niż dać odpowiednie narzędzia deweloperom i zdać się na ich inwencję.

Nie mniej jednak widać wyraźnie, na jaką drogę wkroczyła technologia XXI wieku, a wraz z nią Apple, który od zawsze wiódł prym w nowościach technologicznych. Komputery mobilne, nasi personalni asystenci, którzy z czasem sami będą mogli postawić diagnozę odnośnie stanu naszego zdrowia. Poinstruują nas również co do prowadzonego przez nas trybu życia, powiedzą kiedy powinniśmy się przespać, co zjeść oraz kiedy zażyć ruchu. Najprawdopodobniej iWatch w wykonaniu Apple’a będzie papierkiem lakmusowym, czy rynek jest już gotowy, a także pozwoli sprawdzić co można jeszcze ulepszyć. Powoli dokonuje się kolejna cicha rewolucja, która może zmienić to, jak funkcjonujemy. Następne w kolejce są nanosensory i nanoroboty. Czekam z niecierpliwością.

Grafika: [1]