Apple

iPhone 14 Pro Max kosztuje Apple dużo więcej niż poprzednik. Smartfon powinien być droższy?

Kacper Cembrowski
iPhone 14 Pro Max kosztuje Apple dużo więcej niż poprzednik. Smartfon powinien być droższy?
8

Koszty produkcji iPhone’a 14 Pro Max są dużo większe, niż w przypadku poprzednika. Smartfony są za tanie?

Apple wydaje dużo więcej na iPhone’a 14 Pro Max niż wydawało na najlepszą wersję “trzynastki”

Nikkei Asia postanowiło rozebrać iPhone’a 14 Pro Max i dokładniej przyjrzeć się wszystkim komponentom. Okazuje się, że gigant z Cupertino zarabia na tym telefonie dużo mniej, niż na zeszłorocznym modelu Pro Max. Mając na uwadze, że na niektórych rynkach (w tym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych) Apple zdecydowało się nie podnosić cen smartfona, marża sporo się skurczyła - bowiem koszty produkcji zdecydowanie poszły w górę.

Minatake Kashio z Fomalhaut Techno Solutions, tokijskiej firmy badawczej, która pomogła Nikkei Asia zbadać nowe flagowce od Apple, twierdzi, że Apple nie miało zbyt dużego wyboru w tej kwestii:

Apple najwyraźniej nie ma innego wyjścia, jak tylko uciec się do strategii wypuszczania urządzeń o wysokiej wydajności, aby się wyróżnić - ponieważ nie może konkurować w zakresie nowych funkcji.

Ile kosztuje produkcja iPhone’a 14 Pro Max? Jak wypada w porównaniu z iPhonem 13 Pro Max?

Produkcja iPhone’a 14 Pro Max, bazując na komponentach, kosztuje Apple 501 dolarów amerykańskich - i jest to kwota o 60 USD większa względem zeszłorocznego odpowiednika. Jak zdradza Nikkei, koszty produkcji modeli Pro Max od 2018 roku oscylowały między 400 a 450 USD - tegoroczny model jest zatem “rekordowy” pod względem kosztów od samego początku istnienia tej linii smartfonów.

Mimo wszystko, iPhone 14 Pro Max w wariancie z najmniejszą możliwą wbudowaną pamięcią (128 GB) w Stanach Zjednoczonych stale sprzedawany jest za 1099 USD - czyli tyle samo, ile w przypadku iPhone’a XS Max. Oczywiście, na innych rynkach - w tym na polskim - sytuacja wygląda znacznie inaczej, a obecne ceny iPhone’ów mrożą krew w żyłach (7,2 tysiąca złotych za tegoroczny Pro Max), jednak w przypadku giganta z Cupertino to USA jest najlepszym odnośnikiem - w końcu według firmy za wszelkie podwyżki w innych krajach odpowiedzialny jest kurs dolara. Zarobek zatem maleje, a Apple mimo pełnej świadomości nie podnosi cen. Niemal 600 USD czystego zysku nie jest chyba zatem aż taką tragedią.

Dlaczego koszty produkcji się zwiększyły?

Za zwiększenie kosztów produkcji iPhone’a 14 Pro Max w głównej mierze odpowiedzialny jest chip A16 Bionic, który kosztuje Apple 110 USD. Jest to kwota ponad 2,4 razy większa od zeszłorocznego (oraz znajdującego się w podstawowej serii iPhone’ów 14) A15 Bionic.

Do takiego stanu rzeczy przyczynił się również aparat, który po wielu latach doczekał się znacznego ulepszenia. iPhone 14 Pro Max zawiera między innymi nowe przetworniki obrazu CMOS od Sony. Czujniki nie tylko są o 30 procent większe, ale przede wszystkim blisko 50 procent droższe od poprzedników. Teraz kosztują niemal 15 USD. Sam wyświetlacz w smartfonie również wpłynął na wyższe koszty produkcji.

Skąd pochodzą podzespoły wykorzystywane w iPhone’ach 14 Pro Max?

Nikkei informuje również, że podzespoły do ​​iPhone’a 14 Pro Max pochodzą głównie od dostawców z USA - i odpowiadają oni za 32,4 procent kosztów części, co jest wzrostem o około 10 punktów procentowych względem zeszłorocznego modelu. Korea Południowa, dostawca numer jeden w zeszłym roku, odnotowała spadek udziału o ponad 5 punktów procentowych, uzyskując wynik na poziomie 24,8 procent.

Pytanie również, jak na koszty wpłynie zmiana miejsca produkcji. Obecnie iPhone’y w większości powstają w Chinach, jednak przez wiele czynników firma, na której czele stoi Tim Cook, szuka alternatywnych rozwiązań - którymi mają być chociażby Indie czy Tajwan. Cóż - czas pokaże. Miejmy jednak nadzieję, że przyszłoroczna seria nie przekroczy obecnego progu cenowego.

Źródło: Nikkei Asia

Obrazek wyróżniający: Kamil Świtalski / Antyweb

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu